Odpowiedz  Napisz temat 
Tour de Beskidy - u styku trzech granic.
Autor Wiadomość
Stasiu

*****


Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #1
RE: Tour de Beskidy - u styku trzech granic.

Mallaidh napisał(a):
(...) a dokładniej do przysiółka Łabajów, skąd wyruszymy na Wielki Stożek. Po uiszczeniu opłaty za parking u podchmielonego gospodarza placu wyruszamy szlakiem zielonym. Oj stromy ten kopiec, stromy. Siódme, a może ósme poty wylaliśmy nań w południowym słońcu. Tęsknym wzrokiem spoglądałem na wolno poruszające się krzesełka kolejki na Stożek. Niestety, nie dla psa kiełbasaSad. Honor wziął górę i na szczyt wleźliśmy o własnych kończynachkwasny.

Jak już pisał Falco, Stożek jest stożkiem. Big Grin I Beskidy Śląskie i Morawsko-Śląskie to nie Sądeckie. Toungue

Mallaidh napisał(a):
(...) zostawiamy bagaże i ruszamy na drugą stronę pasma. Ot, lekkie 10 km do Czantorii - to kolejny punkt do zdobycia. No ale potem trzeba będzie tu wrócić. blink

Tyle lat chodzę po tych kopczykach i nikdy mnie jeszcze nie napadła myśl zrobić sobie stylem dowolnym trasę Stożek-zejście na Mały-wyjśćie na Soszów-zejśćie na Beskidek-wyjście na Czantorię- i potem to samo w odwrotnym gardzie. Nie pomijając wcześniejsze wyjście na Stożek. Ale mnie kręciło czytając tą część. sweatingbullets Ciekawi mnie, kto wymyślał plan trasy Toungue Za karę Was czeka pod koniec listopada Filipka stojąca tak na uboczu. Kiedy nie będzie śniegu, to i autkiem można wyjechać. ok

Mallaidh napisał(a):
(...)Na znak protestu głosujemy nogami na schronisko po stronie czeskiej. Przyjemne również dla żołądków jak i portfeli. Oraz wątroby. Pycha.innocent

Ciekawi mnie czym Was zaujęło czeskie schronisko, od lat zamknięte i oferujące marny bufet. Sob Ostatnio Falco bał się tam zamówić kapustową, którą tak bardzo lubi pałaszować. Wink

mieciur napisał(a):
(...)Co mi się podobało ? a to, że w tych górach dosłownie co godzinę drogi jest jakieś schronisko, bar itd.

No widzisz kochany Mieciurze, i tak my tu żyjemy. Big Grin

Mallaidh napisał(a):
(...)Z Równicy jedziemy w dół, naprzeciw cudnemu korku do Ustronia i odbijamy na Triniec. Stamtąd do wsi Tyra, skąd będziemy atakować kolejne dwa cele: Mały Jaworowy i Ostry.

Maciek, teraz uważaj co opisujesz. Wkraczasz na moje święte tereny. Boxing

Mallaidh napisał(a):
(...)Trasa raptem 11km, bardzo przyjemna, prawie płaska, w dorodnym lesie świerkowym. Razem z mieciurem podziwialiśmy mnogość tras biegowych i planowaliśmy przyjazd tu zimą. Ku uciesze własnej i utrapieniu gosia3ka.

Bo wkroczyliście na tereny prawdziwego Edenu dla biegaczy. Tutaj zimą mają zakazany wstęp typki, które nie mają na nogach przyklejonych dwóch patyków. Trasy się robią maszynowo i można polecieć tak aż do Mostów k/Jabłonkowa. Pycha. Jasne, że wyjście na Jaworowy pokonuje się kolejką. ok

Mallaidh napisał(a):
(...) Były polewki (po kapustowej mnie znów przegoniło), ser smażony, haluszki bryndzowe i jakiś Radegast dla posmarowania podniebienia.(...)

Ja nie wiem dlaczego każdy testuje kapustową. Tak, jak w Polsce testuje się w schroniskach żurek, tak w Czechach testuje się czosnkową. innocent Ten, który nie jest przyzwyczajony, zamawia kapustową tylko na zaparcia. O Radegaście proszę z powagą. Wiele razy mi uratował życie. pokey Nie jest to "jakieś" piwo. Jednak noclegu na Ostrym Wam bardzo zazdrościłem.



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.

Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-08-2011 10:08 PM przez Stasiu.

25-08-2011 10:05 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 

Wiadomości w tym temacie
RE: Tour de Beskidy - u styku trzech granic. - Sokół - 17-08-2011, 07:51 AM
RE: Tour de Beskidy - u styku trzech granic. - Stasiu - 25-08-2011 10:05 PM



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: