Jeżeli Ania uzna to, co napisałem, za kompletnie jej nieprzydatną wiedzę, bo w doskonałym stopniu już ja opanowała, to po prostu zignoruje moje wypowiedzi. Czy trzeba od razu robić z tego taaaaką aferę i zaśmiecać komuś temat.
Zapewniam Cię jednak Aniu, że moja wypowiedź, którą starałem się oprzeć na podstawie Twoich pytań i informacji zawartych w tekście, w żaden sposób nie miała na celu pomniejszania Twoich doświadczeń i wiedzy górskiej, czym faktycznie mogłem cie urazić. Zdecydowanie nie to było moją intencją, ale jeżeli faktycznie popełniłem ten nietakt w stosunku do Twojej osoby, to bardzo przepraszam.
Jednakże na tak zadane pytanie:
A jak zaopatrujecie się na wyjście do np.Morskiego Oka,czy na Kasprowy Wierch?
Ania chyba nie spodziewała się informacji o specjalistycznym sprzęcie wysokogórskim.
Myślę, że Piotrek, który również ustosunkował się do tego cytatu, udzielił odpowiedzi na pytanie: jak zapatrujecie się......?
Pominął jedna literkę "o" co jest oczywiście zwykłym przeoczeniem, ale w zdecydowany sposób zmienia charakter pytania.
No, chyba że to Ani przytrafiła się literówka....
Poza tym, Ania na wstępie wyraźnie zaznaczyła, że:
Do tej pory udało mi się odwiedzić zaledwie dolinki.....
Także można było przypuszczać, że będzie ją interesował nawet ten najbardziej podstawowy zakres informacji.
Dalej Ania piszę:
Jesteśmy po prostu zwykłą grupką PRZYJACIÓŁ ,która od jakiegoś czasu regularnie spotyka się w okresie wakacji.
Wcześniej był to Beskid Śląski ,a konkretnie Wisła,Kubalonka,Istebna,Koniaków,Ustroń.
Wymienia tutaj pięć nazw geograficznych, z których tylko jedna jest zaledwie przełęczą, a pozostałe to nazwy miejscowości. Nic nie wspomina, a przynajmniej na razie, o wyjściach w góry. To również mogłoby sugerować, że takowych nie było.
Oczywiście jest to tylko kilka cytatów wyrwanych z kontekstu całych wypowiedzi i przeróżnie można je interpretować, ale akurat ja uczyniłem to tak, jak sugerują to moje wypowiedzi. Jeżeli błędnie! Jeszcze raz przepraszam!