Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (3): « Pierwsza [1] 2 3 Następna > Ostatnia »
HAPPY END
Autor Wiadomość
paulina
magurczanka ;)
*****


Postów: 1,678
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status: Offline
Post: #1
HAPPY END

HAPPY END



Pilsko. Pamiętnego dnia 26 lutego 2011 r. w koszmarnej pogodzie dochodzi do spotkania dwóch Beskidzkich paskudztw - gadziny żywieckiej występującej na Forum GŚ pod pseudonimem Łukasz Wink i jego sąsiadki - jędzy małobeskidzkiej występującej pod pseudonimem Paulina. Wink
Trasa zaczyna się w Korbelowie - niebieskim na Przeł. Przysłopy, dalej przez hale - Uszczawne, Malorkę, Górową i Miziową na niebotyczne 1557 m. n. p. m. Od samego początku na szlaku panują ekstremalne zimowe warunki, trasa zalana jest lodem, na niebie występują podejrzane widma, co obrazują poniższe zdjęcia 1 -3
1)    
2)    
3)    
Jednak nieustraszony Łukasz z rodziny gadzin żywieckich dzielnie podąża w kierunku P. Przysłopy
4)     , a za nim wlecze się jędza, która wolała mieć przeciwnika przed sobą na wypadek niespodziewanego podstępnego ataku. Oba paskudztwa cały czas toczą słowne potyczki, które na szczycie prawie kończą się śmiercią gadziny. Zanim jednak do tego dojdziemy cztery widoczki na Pilsko i Babią Górę z Hali Uszczawne:
5)    
6)    
7)    
8)    
I cztery ujęcia odcinka między H. Uszczawne a Malorką (9-12):
9)    
10)    



Kiedy w tęczy na niebie rozpoznasz kolorów życia odbicie, to znaczy po prostu, że kochasz życie! (...)

Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-03-2011 11:25 AM przez paulina.

01-03-2011 08:34 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
paulina
magurczanka ;)
*****


Postów: 1,678
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status: Offline
Post: #2
RE: HAPPY END

11)     widok w kierunku Kotarnicy, Romanki i Martoszki
12)     widok na Pilsko z Malorki
Atmosfera cały czas jest bardzo nerwowa i napięta, a dziwnym zjawiskom nie ma końca, w lesie spada na śmiałków srebrny pył.
13)     Czy to dobry, czy zły znak...? uhm Smile
Kawałek za szczytem Wyżnego Uszczawnego oba paskudztwa zdane na swe nieszczęsne towarzystwo zmuszone są zasiąść do wspólnego stołu, gdzie spożywają śniadanie i budują pamiątkowe bałwany. Atmosferę nieco uspokaja wówczas herbatka z melisy.
Śniadanie:
14)     Bałwany, Wink Toungue Big Grin
15)     pory śniadaniowej ciąg dalszy Smile
Gdy dochodzimy do H. Górowej śmiałek Łukasz zobaczywszy Górę Babią pada z wrażenia w śnieg
16)     , po czym znów idziemy dalej.
Od Miziowej zaczyna się najbardziej niebezpieczny odcinek trasy, z każdej strony atakują nas przecinające stok we wszystkich możliwych kierunkach narciarskie błyskawice, tu i tam następują wyładowania tych energii, w zderzeniu z ziemią rozpadają się one na drobne kawałki, narty i kije latają wtedy w powietrzu. W ogromnym stresie idziemy do góry, dodatkowo wypiętrzenie terenu i spora ekspozycja dają się we znaki tak, że trzeba drapać się na czworakach
17)     Wtedy człowiek żałuje, że zawsze nie nosi ze sobą raków i dziabaka. Wink
Wreszcie dochodzimy do szczytu:
18)     widok na Babią
19)     widok na Babią i ślad po błyskawicy, która chwilę wcześniej przecięła szczyt.



Kiedy w tęczy na niebie rozpoznasz kolorów życia odbicie, to znaczy po prostu, że kochasz życie! (...)

Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-03-2011 09:11 AM przez paulina.

01-03-2011 08:45 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
paulina
magurczanka ;)
*****


Postów: 1,678
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status: Offline
Post: #3
RE: HAPPY END

Na polskiej stronie szczytu, gdy pod wpływem meliski relacja między zdobywcami jest jeszcze w miarę dobra, odbywa się sesja fotograficzna z Gadziną w roli głównej i tu:
20)     gdy relaksuje się i wygrzewa na słonku na tle Babiej ok
21)     gdy duma i dziękuje Niebiosom za piękny widok tatrzański Big Grin
22)     gdy foci jędzę, a jędza Gadzinę Smile

Na słowackiej stronie szczytu paranormalnym zjawiskom nie ma końca. Na poniższym foto Łukasz z magiczną różdżką, pod wpływem której choinka zamienia się w takie oto monstrum: 23)    
I słowacka część szczytu: 24)    
Gadziar i jędza chwilę przed próbą morderstwa: 25)    
Scena morderstwa: 26)     Gadzina do końca zachowała kamienną, niewzruszoną twarz. uhm
W ostatnich chwilach Gad zaczął błagać jednak o litość więc odpuściłam, tylko lekko go przydusiłam.
Podaliśmy sobie ręce i można powiedzieć, że zawarliśmy chwilowy rozejm. Wink
Na fot 27)     widok z zejścia na H. Malorkę, Uszczawne i Buczynkę (od prawej), a w tle Kotarnica, Romanka, Martoszka.

Gdy ponownie wróciliśmy na Miziową nastąpiła przerwa obiadowa, smakołyki wszelakie standardowo przegryzane miśkami.
28)    
29)    
I w znów w stronę Korbielowa, schodziliśmy żółtym szlakiem. I stała się wtedy rzecz dramatyczna!
Jedna z błyskawic uderzyła w Łukasza, siła tego wyładowania była tak potężna, że biedaka zmiotło z nóg! blink Jednakowoż jakie to było WIEKOpomne czy WIELKOopomne wydarzenie, gdyż dzięki temu, że gadzina pełznąca od wewnętrznej strony nartostrady przejęła na siebie ten cios, to jędza małobeskidzka przeżyła! clap
I wtedy jędza wiedziała, że dobrze zrobiła, że na szczycie litością się wykazała i gadziny z Żywca nie udusiła. Hug I taki oto koniec tej historii minionego weekendu, można by powiedzieć HAPPY END.



PS. Uprasza się Szanownego Gadziarka Sąsiada o jakie słowo posłowia, co by potwierdzić że żadnej fikcji tu nie przedstawiono, a wszystko co powyżej opisano to najszczersza prawda osłodzona niewielką nutką fantazji, co by też trochę weselej nam tu było, bo przecież w górach, jak i na forum nie zawsze powagę zachowywać trzeba. Smile
Co do autorstwa barwnych ilustracji tejże opowieści - można powiedzieć "po społu", modeling ze strony mej
i miśkowej gratisowy, nie wiem co na to Bałwany...? Toungue Smile

Na zakończenie dodam jeszcze, że nadmiar UV poważnie obu paskudom zaszkodził i do dziś na twarzach czerwień ognista z nich wychodzi .Wink Rolleyes



Kiedy w tęczy na niebie rozpoznasz kolorów życia odbicie, to znaczy po prostu, że kochasz życie! (...)

Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-03-2011 09:18 AM przez paulina.

01-03-2011 09:09 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Łukasz

*****


Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #4
RE: HAPPY END

paulina napisał(a):
Wtedy człowiek żałuje, że zawsze nie nosi ze sobą raków i dziabaka. Wink



Ucz się, Dziecko, ucz. Jesteś jeszcze w takim wieku, że możesz coś się nauczyć.
P.s. Wężykiem, wężykiem.



"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
01-03-2011 09:11 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
paulina
magurczanka ;)
*****


Postów: 1,678
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status: Offline
Post: #5
RE: HAPPY END

Oj będziesz Ty się Gadzino w piekle smażyła innocent
Ucze się pokornie. Shy Smile



Kiedy w tęczy na niebie rozpoznasz kolorów życia odbicie, to znaczy po prostu, że kochasz życie! (...)

Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-03-2011 09:28 AM przez paulina.

01-03-2011 09:28 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Łukasz

*****


Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #6
RE: HAPPY END

Nie będę. Znam Biskupa.

P.s. Tak na szybko napiszę me wrażenia ( praca wre ). Pogoda wspaniała, warunki widokowe wspaniałe, bałwany eleganckie, narciarze ... ( Gość wbił mi się nartą w prawą stopę. Jakby mi wjechał w lewą to na 80 % odnowiłoby mi się uszkodzenie więzozrostu ), walory edukacyjne wysokie, Paulina ... innocent ... Wink ... Huh ... uhm ... Podsumowując Towarzyszkę wycieczki > ok ok ok ok ok ok



"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"

Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-03-2011 09:36 AM przez Łukasz.

01-03-2011 09:36 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
paulina
magurczanka ;)
*****


Postów: 1,678
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status: Offline
Post: #7
RE: HAPPY END

Bo spąsowiałam Shy
Dobrze, że cały wróciłeś, bo bałam się ino, że po tym zderzeniu to w drodze powrotnej mi się rozsypiesz Toungue Wink Big Grin
A teraz do roboty! SIO! Smile



Kiedy w tęczy na niebie rozpoznasz kolorów życia odbicie, to znaczy po prostu, że kochasz życie! (...)
01-03-2011 09:40 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
magda.s.77
Brak aktywacji konta


Post: #8
RE: HAPPY END

Dobromirze, czym Ty się tak tym dziewczynom narażasz, skoro kolejna próbuje Cię umordować na szlaku Big Grin No, chyba że to zemsta podatników Toungue
A jak kończyna dolna? Daje radę? Powinniście jechać razem w Tatry, byłoby ciekawie...

Paulina, masz rękę do zdjęć ok


01-03-2011 09:46 AM
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Łukasz

*****


Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #9
RE: HAPPY END

Paulino - nie czas na rozsypkę. Jeszcze parę gór trza odwiedzić.
Magdo - Paulina wbrew pozorom nie chciała mnie tak do końca zabić. Kończyna działa. Wolno ale działa.

Paulina, masz rękę do zdjęć - ... z mojego aparatu Wink



"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"

Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-03-2011 12:24 PM przez Łukasz.

01-03-2011 09:58 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
paulina
magurczanka ;)
*****


Postów: 1,678
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status: Offline
Post: #10
RE: HAPPY END

Magdo, dziękuję Smile

Łukasz napisał(a):
Paulino - nie czas na rozsypkę. Jeszcze parę gór trza odwiedzić.
Może być, ale tym razem to kilo miśków niesiesz Ty Wink Big Grin

Magdo - Paulina wbrew pozorom nie chciała mnie tak do końca zabić. W życiu niczego nie można być pewnym, jak pogody w górach. Big GrinKończyna działa. Wolno ale działa.

Paulina, masz rękę do zdjęć - ... moich Wink
No tak się jakoś nieszczęśliwie złożyło, że tego pięknego dnia całkiem przypadkowo zostałeś moim "Muzem" Big Grin



Kiedy w tęczy na niebie rozpoznasz kolorów życia odbicie, to znaczy po prostu, że kochasz życie! (...)

Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-03-2011 10:11 AM przez paulina.

01-03-2011 10:09 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Łukasz

*****


Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #11
RE: HAPPY END

paulina napisał(a):
Paulina, masz rękę do zdjęć - ... moich Wink
No tak się jakoś nieszczęśliwie złożyło, że tego pięknego dnia całkiem przypadkowo zostałeś moim "Muzem" Big Grin


Tak się skład, że nie to miałem na myśli, poprawiłem wyżej Wink

P.s. Misie mogę ponieść ale nie zmrożone Smile



"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"

Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-03-2011 12:24 PM przez Łukasz.

01-03-2011 10:13 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Łukasz

*****


Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #12
RE: HAPPY END

Przyszła pora na Telesfora czyli na spojrzenie osobnika nr dwa. Tego młodszego.

Koleżanka Paulina na Boraczej nie zjawiła się. Lekarz psychiatra wypisał Jej L-4. Pod wpływem tego szaleństwa namówiła mnie na zwiedzanie Majorki oraz Pilska. Będąc świadomy czynów własnych zgodziłem się.

Wybija 7 rano. Rynek Żywiecki. Rozpoznaję Paulinę od razu. Po malutkim nosku. Przebijamy się przez jednokierunkowy Żywiec i ruszamy na Korbielów. Rozmowa od razu miła i sympatyczna. Wysiadamy obok lokalu gastronomicznego i ruszamy na szlak. Szybko, a nawet bardzo szybko. Albo wolno co raz wolniej. Pogoda wręcz powala. Zjawiska na niebie też. A my sobie idziemy nie spiesząc się i plotkujemy. O pracy, o Forumowiczach, o górach, o złych ekologach i mundurowych górskich, o dobrych urzędnikach i historykach. Paulina naucza mnie co akurat widać. Wierzę Jej na słowo Wink. W trakcie przerwy ( rodzina Pauliny też była ) nawiązujemy kontakt z Maćkiem. Atakuje Bystrą. To też my równie bystro ruszamy dalej. No i Hala, gdzie spotykam znajomych, droga na Pilsko gdzie Paulinka oficjalnie sypie sobie popiół na główkę w temacie żelastwa w górach Wink . Ale docieramy na szczyt Polski. Tzw Szczyt Pięciu Kopców. I tu z Pauliny wychodzi okrutny pozaszlakowiec. I wstyd mi tutaj się przyznać ale namówiła mnie na zboczenie ze szlaku i na podeptanie kosodrzewiny. Potem wykorzystała mnie - szła po moich śladach. Straszna jest. Docieramy na słowacki szczyt. Krzyże, stół i my. Potem dotarło kilka osób. Próba duszenia ( zauważyliście, że ja, jako gentelmen nie oddałem Jej ? ). Siedzimy, rozmawiamy, śniadamy. No ale czas wracać na dół. Omijamy narciarzy ( gdzieś tam mógł czaić się morderca ) i znajdujemy ławeczkę w słońcu. Tu Paulinka wyciąga 25 kilogramów artykułów spożywczych. I 7 litrów płynów. Cóż robić... Zjadamy to. W międzyczasie zauważamy jak naród turystyczny ominął temat drożyzny noclegów na Miziowej. Paulina pogania mnie. Coś złego musi mieć na myśli ... No i dowiedziałem się co ... Sad Specjalnie założyła jasna czapkę żeby morderca - narciarz wiedział w kogo trafić. Trafił ... nawiązalismy dialog ekumeniczny zakończony tekstem narciarza: "Jak mogę pomóc ? Jestem lekarzem". Nie skorzystałem. W końcu mógł być lekarzem weterynarii Wink . Podnoszę się ze śniegu i ruszamy dalej. Więcej zamachów nie było. No może ... Wink Radośni i cali docieramy do auta. Po drodze mijamy osuwisko i biegające zwierza.

Z parkingu ruszamy z kopyta do Żywca. Tam zakupy foto i czas na pożegnanie.

Bardzo Ci, Paulinko dziękuje za wspaniałą wycieczkę ( byłem chyba z 11 raz na Pilsku ale takiej pogody jeszcze nie zastałem ) i bardzo miłe, Twe towarzystwo.

Ave.

Oto zdjęcia ( mogą się nakładać na ujęcia zaserwowane przez tą starszą uczestniczkę wycieczki ) :

                       

                       

       



"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"

Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-03-2011 12:03 PM przez Łukasz.

01-03-2011 10:27 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
paulina
magurczanka ;)
*****


Postów: 1,678
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status: Offline
Post: #13
RE: HAPPY END

Łukasz napisał(a):
... Próba duszenia ( zauważyliście, że ja, jako gentelmen nie oddałem Jej ? ).


No tak. Wśród Gadzin tez Gentelmeni występują Smile
Ale tak po prawdzie to bałeś się tych 100 sztuk miśków twardzieli, które zaraz stanęłyby w mojej obronie! Wink Big Grin

A i ja DZIĘKUJĘ za te wszystkie Twe historyje coś mnie nimi raczył, za odganianie mgieł, kawę z samiuśkiego Żywca i całokształt wędrowania po żywieckich ścieżkach.
Jakoś to przeżyłam Młodzieńcze Rolleyes Wink Big Grin



Kiedy w tęczy na niebie rozpoznasz kolorów życia odbicie, to znaczy po prostu, że kochasz życie! (...)

Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-03-2011 11:05 AM przez paulina.

01-03-2011 10:52 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
B-B

****


Postów: 211
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2008
Status: Niedostępny
Post: #14
RE: HAPPY END

Paulina, Jezusicku, tyś sama poszła z tym..tym..takim i żyjesz i zdrowaś psychicznie ?!
Szacunek za odwagę!

P.S. Wszystko już opowiedziałeś? Wie że jesteśmy filancami?


Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-03-2011 11:56 AM przez B-B.

01-03-2011 11:54 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Łukasz

*****


Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #15
RE: HAPPY END

B-B nie pisz tu głupot tylko wnikaj kiedyś do Żywca. Dęby czekają i szczekają. Góry też. Weźmiemy też Paulinę ( tzn Jej zapasy kulinarne ).

P.s. Nie wie. Innych wkopałem.



"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"

Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-03-2011 11:58 AM przez Łukasz.

01-03-2011 11:57 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: