|
Pomóż Asi....
|
| Autor |
Wiadomość |
margit
Putinowa
    
Postów: 1,217
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2008
Status:
Offline
|
RE: Pomóż Asi....
Nie będę się z Tobą wdawała w czcze pyskówki - jakbyś był bardziej uważnym czytelnikiem to już byś wiedział co myślę. I na Twoim miejscu spojrzałabym dalej niż na czubek własnego nosa zanim powiesz, że to co ktoś pisze jest żenadą.
I zalecam konsekwencję: Skoro Ty masz ochotę pisać co Cię boli i masz w nosie ... bla bla bla...
to ja mam ochotę nie pisać też mam w nosie ....
A na temat ściemniania to odpuść sobie , bo nie lubię wypominać ludziom tego co mówili - a pamięć mam dobrą .
I jak dla mnie EOT
I feel every mountain
I hear every tree
I know every ocean
I taste every sea (...)
|
|
| 27-08-2010 07:53 PM |
|
 |
Sylwester
    
Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status:
Offline
|
RE: Pomóż Asi....
rozmawiać, a więc czytelnie określać swoje stanowisko w sprawie, nie używając środków wpływających niejako podprogowo, lub poniekąd określających hierarchię stanowisk rozmówców ... teraz sądzę wszystko jasne
ps. wpadasz na wiśniówkę do Gąsiennicowej?
|
|
| 27-08-2010 07:54 PM |
|
 |
bober37
    
Postów: 1,194
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2008
Status:
Offline
|
RE: Pomóż Asi....
rozmawiać, a więc czytelnie określać swoje stanowisko w sprawie, nie używając środków wpływających niejako podprogowo, lub poniekąd określających hierarchię stanowisk rozmówców ... teraz sądzę wszystko jasne
ps. wpadasz na wiśniówkę do Gąsiennicowej?
Hey Smok ) No więc określam jasno...coś nie tak? ))
Życie jest za krótkie....więc po cholerę być przeciętnym człowiekiem.... Kazimierz Kutz
|
|
| 27-08-2010 07:57 PM |
|
 |
Sylwester
    
Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status:
Offline
|
RE: Pomóż Asi....
widzisz przecież jakie mam zdanie, więc po co pytasz, różnimy się, ale przecież jakoś z tym dam sobie radę
ps. może mała analogia, jak Ci kumpel od imprezy zasypia nosem w sałatce, to go zostawiasz, czy raczej zabierasz na wyrko?
A teraz zobaczyłem Twój drugi post na poprzedniej stronie i żeby już niczego nie edytować napiszę tylko, że faktycznie wystarczy mojego gadania o tym co w temacie
Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-08-2010 08:24 PM przez Sylwester.
|
|
| 27-08-2010 08:04 PM |
|
 |
Anaru
 
Postów: 26
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2008
Status:
Offline
|
RE: Pomóż Asi....
Nawiązując do postów Bobera - oczywiście, że kochał, czas przeszły. Też z nim wielekroć rozmawiałam, od samego początku zresztą, chyba nawet zbyt dużo szczerości tam było czasami. I nawet nie mam pretensji o to, że przeszły, życie jest życiem, znajdują się nowe pasje i obiekty pocieszenia o wiele bardziej podniecające. Wiadomo. Pretensje mam o sposób postępowania z ludźmi, których się w to wszystko wciągnęło, zmieniło im życie stuprocentowo i o pozostawienie ich de facto znienacka bez pomocy i nawet chęci tej osobistej pomocy. O brak elementarnej przyzwoitości pod tym właśnie względem. To nie jest drobna sprawa, o której można zapomnieć i dać sobie spokój.
Naprawdę doceniam te półtora roku i szanowałam go za to, rozumiałam różne decyzje, kryłam i podtrzymywałam na duchu w chwilach słabości i załamania, ale w tym momencie po prostu nie potrafię, zwłaszcza teraz, widząc potworną depresję jego żony.
|
|
| 28-08-2010 12:21 AM |
|
 |
Gandzia1
@@@@@@@@@@@@@@
    
Postów: 1,762
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status:
Offline
|
RE: Pomóż Asi....
ale w tym momencie po prostu nie potrafię, zwłaszcza teraz, widząc potworną depresję jego żony.
Jestem z Tobą, trzymaj się, to mogę powiedzieć ale też dziś będę na Skaryszewskiej w W-wie o 18:30 jest miesięczna msza uzdrowieniowa
będę składać intencję za tą całą sytuację. Za nich oboje za Asię za Tomka i za Was tych którzy nie opuściliście Asi w tych miesiącach i latach.
|
|
| 28-08-2010 11:45 AM |
|
 |
Sylwester
    
Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status:
Offline
|
RE: Pomóż Asi....
pomocą była by raczej ściepa jaka i dofinansowanie dziewczyny, a nie mamrotanie w kadzidlanym dymie, jest kto chętny aby pomóc
|
|
| 28-08-2010 02:31 PM |
|
 |
Gandzia1
@@@@@@@@@@@@@@
    
Postów: 1,762
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status:
Offline
|
RE: Pomóż Asi....
pomocą była by raczej ściepa jaka i dofinansowanie dziewczyny, a nie mamrotanie w kadzidlanym dymie, jest kto chętny aby pomóc
ja!
mów jaki masz pomysł konkretnie?
|
|
| 28-08-2010 02:47 PM |
|
 |
Sylwester
    
Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status:
Offline
|
RE: Pomóż Asi....
taki jak poprzednio, dobrowolna składka na wybrane konto i transwer środków dla dziewczyny
|
|
| 28-08-2010 02:48 PM |
|
 |
Gandzia1
@@@@@@@@@@@@@@
    
Postów: 1,762
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status:
Offline
|
RE: Pomóż Asi....
Nie uzdrowi to Asi ale może bardzo pomóc tym którzy się nią opiekują.
Da szansę zatrudnienia kogoś na zastępstwo przy Asi.
Szkoda ,że to tak daleko, można było by wpadać do niej ,odwiedzać, pogadać tzn. pomówić do niej. Ona nie tylko potrzebuje opieki fizycznej ale w swojej depresji, potrzebuje osób którzy by mogli być przy niej, choć trochę oderwać od myśli ,że jest uwięziona w swoim ułomnym ciele, od myśli za osobą za którą tęskni którą kocha.
Sylwester trzeba by było skontaktować się z obecnymi opiekunami Asi.
Nie znam Asi osobiście ale kiedyś spotkałam Tomka myślę, wiem, że łączyła ich kiedyś głęboka i ogromna miłość. Wartość tego jest dla mnie ogromna. Może ktoś myśleć ,że tego już nie ma. Życie, miłość ma różne oblicza. Tak bolesne zdarzenia ,doświadczenia powodują ,że zachowujemy się różnie, ja nawet nie chcę myśleć o takiej sytuacji tak jest to dla mnie bolesne.
|
|
| 29-08-2010 07:46 AM |
|
 |
Anaru
 
Postów: 26
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2008
Status:
Offline
|
RE: Pomóż Asi....
Ona nie tylko potrzebuje opieki fizycznej ale w swojej depresji, potrzebuje osób którzy by mogli być przy niej, choć trochę oderwać od myśli ,że jest uwięziona w swoim ułomnym ciele
Mądre słowa, tym bardziej, że Asia niejednokrotnie reaguje frustracją na nieudane próby zrobienia czegoś. Staramy się ją mobilizować i odrywać od pesymistycznego podejścia, które często miewa. Trudno się dziwić.
Asia po kilku dniach bardzo złego samopoczucia w szpitalu i po szpitalu doszła do siebie i kontynuuje rehabilitacje. A ja ją też wezmę do galopu jak tylko wrócę w pt, jak mi szwy z nogi wreszcie zdejmą . Na razie ma parę dni odpoczynku od dość wyczerpujących zajęć dodatkowych, które jej normalnie fundowałam.
Swoją drogą nasza służba zdrowia pozostawia wiele do życzenia, wrrr. Pojechała dziewczyna na neurologię, na ostry dyżur po ponad dwóch dniach ataków drgawkowych nie-wiadomo-jakich, bo ponoć nie epileptycznych (wg lekarki z drugiego szpitala i z pogotowia też), choć wizualnie trochę pasujących, po trzech nocach i dniach bezsennych, po ataku rozpaczy, histerii i płaczu przechodzącego w spazmy i co? Każdy mówił co innego, wszyscy tam mają człowieka gdzieś i nieważne co się z nim dzieje przez ileś tam godzin czekania, nie zrobiono jej żadnych badań neurologicznych. Tłumaczenie? "Nie ma sensu robić tomografii, bo jest uszkodzenie mózgu, więc ataki padaczkowe będą". No szlag trafia. I nieważne, że ataków padaczkowych normalnie nie ma, że wg dwóch lekarek padaczkowe nie były, że wywołane czynnikiem emocjonalnym i cholernie mocną reakcją na bolesny dla niej temat, że przedtem ruszała lewą stroną intensywniej, a zaczęła prawą, którą nie ruszała prawie jak za przełączeniem pstryczka, że się w ogóle zmieniła i w działaniu i w zachowaniu... Pobrano krew i wysłano na internę. I tyle neurologii. I dalej wiemy, że nic nie wiemy, bo ostatnie badania są sprzed chyba roku.
A tak w ogóle, żeby Asię trochę przybliżyć tym, którzy jej nie znają, a przypomnieć odrobinę tym, którzy znają - to jedno z ostatnich, poszpitalnych już zdjęć. Akurat chwila zamyślenia w czasie odpoczynku między ćwiczeniami, bez okularów, które zawsze nosi 

Tak odnośnie wsparcia i duchowego czy materialnego - w Asi imieniu dziękuję i za jedno i za drugie. I za pomysł i za ew. działanie w tym kierunku. A jeżeli ktoś z Was faktycznie chciałby się skontaktować z Asi opiekunami w sprawie ew. pomocy, to albo ze mną, albo mogę dać namiary np. na jej mamę, która się zajmuje Asi finansami.
Acha - jeżeli ktoś z Was wpłacał na jej konto 1%, to jeszcze skarbówka się nie podzieliła...
|
|
| 14-09-2010 01:23 AM |
|
 |
Łukasz
    
Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: Pomóż Asi....
Co do "skarbówki". Urzędy ostatnie zwroty OPP robiły w sierpniu. Proponuję Wam sprawdzić w miejscowym US czy posród danych o Fundacji jest podany nr konta. Nie ZAWSZE jest podany.
I jeszcze jedno - na konto Asi można też ( sprawdzcie to w US ) wpłacać darowizny w ciągu roku podatkowego. Nie tylko 1 %. Te darowizny można potem odliczyć w swoim zeznaniu rocznym. Tylko dla pewności sprawdzcie to i potwierdzcie w US.
"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
|
|
| 14-09-2010 06:30 AM |
|
 |
Anaru
 
Postów: 26
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2008
Status:
Offline
|
RE: Pomóż Asi....
Fundacja poinformowała, że wpłaty będą w połowie września, że rozumieją zniecierpliwienie i robią wszystko, żeby jak najszybciej były na subkontach. Chyba się ludzie dopytywali. 
http://dzieciom.pl/fundacja-ogloszenia.html,50,1
A o wpłaty całoroczne ok, popytam, zadzwonię do US.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-09-2010 10:22 AM przez Anaru.
|
|
| 14-09-2010 10:17 AM |
|
 |
Sylwester
    
Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status:
Offline
|
RE: Pomóż Asi....
To co ludzie jesteście gotowi wnieść jakie wsparcie finansowe dla dziewczyny, czy zadowolicie sumienia współczuciem ... wybierzmy skarbnika, a potem jako "Społeczność GS" /Pedros miałeś w tej sprawie do mnie zagadać/ przelejemy to co od Nas dla/na rehabilitację Asi
|
|
| 14-09-2010 10:31 AM |
|
 |
Łukasz
    
Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: Pomóż Asi....
Jestem gotów. Mam już dość czytania pustosłowia.
"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
|
|
| 14-09-2010 10:37 AM |
|
 |
|
|