Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (60): « Pierwsza < Poprzednia 34 35 36 37 [38] 39 40 41 42 Następna > Ostatnia »
Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami
Autor Wiadomość
Mallaidh

*****


Postów: 3,717
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status: Offline
Post: #556
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Stasiu napisał(a):
Cieszę się, że Mallalaidh wziął sobie do serca rady swego straszego kolegi.


Tak jest...Wujku Dobra Rada Wink

Stasiu napisał(a):
Podejrzewam, że Gosia sama się wpakowała w tą zaspę.


Podejrzenia ze wszech miar trafione ok

Rzut Kijkiem Trekingowym giggle potrenujemy Wink

PZDR


22-12-2008 08:04 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
paaulo
snow addict
*****


Postów: 1,625
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #557
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Uuu jakie zaspy. Mniam! Smile
Fajna wycieczka, do zobaczenia na szlaku. ok


22-12-2008 08:11 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Pedro
Administrator
*******


Postów: 5,509
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #558
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Dwa dni przed świętami stanęliśmy wraz z Dzienciołem na parkingu w Zawoi Markowej. W ten pierwszy dzień kalendarzowej zimy przyjechaliśmy tu wbrew kiepskim prognozom poszukać trochę zimy, trochę śniegu, wiatru, mrozu, zasp, a także tych niesamowitych śnieżno-mrocznych, lodowych postaci jakie zamieszkują o tej porze tereny powyżej górnej granicy lasu.

W Krakowie zima panowała tylko z nazwy. Tutaj w Zawoi choć zastaliśmy trochę ośnieżone zbocza (Babia Góra skutecznie chowała nam się w chmurach), to jednak do pięknej zimy z pewnością czegoś brakowało.

Początek dość monotonny, szlak biegnie wzdłuż drogi dojazdowej do schroniska (oczywiście tylko dla uprzywilejowanych pojazdów), śnieg jest rozmokły, a w koleinach raz po raz to mniejsze to większe kałuże. Z niecierpliwością zdobywamy wysokość, wiedząc, że tam wyżej powinno być to czego szukamy.

W niewielkiej odległości od schroniska sytuacja trochę się poprawia, śnieg przestaje być mokry, warstwa robi coraz to grubsza, a na szlaku pustki. Poza nami nikogo. Szczekanie psa, oznajmia nam że jesteśmy na miejscu. Widzimy też nowy budynek schroniska, co prawda jeszcze dość daleki chwili, kiedy to zostanie oddany do użytku, ale sama konstrukcja już jest. Trochę szkoda starego - w końcu było to miejsce świetnego pierwszego wielkiego spotkania forumowego GŚ w marcu 2007 roku.

Zamieniamy kilka słów z gospodarzem, ubieramy się w trochę cieplejsze rzeczy niż do tej pory i ruszamy wyżej. Tutaj założony jest pojedynczy ślad, a śniegu przybywa przekraczając miejscami niebawem znacznie pół metra, a w miejscach nawianych nawet metr. Widoczność mocno ograniczona, białe chmury łączą się z białą pokrywą śnieżną tworząc niemal jednolitą całość, urozmaiconą jedynie smukłymi choć obwieszonymi śniegiem "choinkami".

Mijamy Bronę, ostani fragment lasu przed nami i chwilę później stajemy oko w oko z... wiatrem. Ten uderza w nas najpierw słabo później śmielej, ale na szczęście od tyłu... Ciekawe jak będzie z powrotem.

Biel zasłania nam tyczki wyznaczające drogę, nie ma możliwości aby stojąc przy jednej dostrzec następną, ta z reguły dopiero odsłania się będąc w niewielkiej odległości od niej, upewniając nas o prawidłowym kierunku marszu w drodze na wierzchołek Diablaka. Uważamy też na północne stoki, chwilami czającymi się blisko nas za znikającym gdzieś w bieli załomem terenu. Panuje lawinowa dwójka, trzeba uważać.

W niedalekiej odległości zaczynają nam majaczyć dwie postacie, odpowiedzialne za założony wcześniej ślad... Dwóch chłopaków w drodze na szczyt tak jak i my, wkrótce ich mijamy aby niedługo potem spotkać się na wierzchołku. A ten wyłania się nam jakoś nagle, nawet nie wiemy kiedy pokonaliśmy całość drogi i znaleźliśmy się na 1725 m npm. Chowamy się za murek, zimny i silny wiatr nie pozwala na zbyt wiele. Chwila przerwy, jakaś herbata, jakieś zdjęcia choć i tak niemal bez tła i wracamy. Tzn. chcemy wracać, ale wiatr oznajmia że łatwo nas nie wypuści.

Zwróceni teraz twarzą ku jemu kierunkowi natarcia dosłownie w moment jesteśmy wysmagani kłującym zmrożonym śniegiem czy też deszczem. Ciężko złapać oddech, ciężko otworzyć oczy aby rozglądnąć się po okolicy w i tak bardzo ograniczonej widoczności. Kilka prób i w końcu zdeterminowani wkładając mnóstwo swoich sił rozpoczynamy zejście z czerwonymi twarzami, ale bardzo zadowolonymi Wink

Im niżej tym łatwiej, choć śnieg staje się czasem białą pułapką przykrywającą kosodrzewinę. Na Bronie krótka rozterka czy może jeszcze udać się na Małą Babią, ale jednak rezygnujemy. Najkrótszy dzień w roku, godzina dość zaawansowana i szlak nieprzetarty, wracamy.

Aż szkoda schodzić z tego innego świata, ale niedługo napewno wrócimy, pewnie nie tu ale w równie bajeczne krajobrazy...

Na koniec, na dole dopada nas ulewa, mocno zmoczeni docieramy do samochodu. I tak kończy się pewnie ostatnia w 2008 roku (choć różnie jeszcze może być Wink wycieczka w góry, kolejna niebawem.

No i kilka zdjęć autorstwa Dziencioła.




Załączone pliki Miniatury
                                   

Górskie Forum Internetowe - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl)
23-12-2008 10:11 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Fazik
Kierowca TYRa
*****


Postów: 6,690
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #559
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Ukoronowanie sezonu iście królewskie
Co do schroniska na Markowych to może forumowe spotkanko w drugi weekend po otwarciu??



Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
23-12-2008 11:16 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Pablo
pablo
*****


Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status: Offline
Post: #560
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Gratuluję ładnych "niewidoków" Big Grin

ps. a czy ktoś z Was widział ładną pogodę na Babiej w zimę??



Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
23-12-2008 11:21 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Fazik
Kierowca TYRa
*****


Postów: 6,690
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #561
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

No jak to Pablo, nasza pogoda na zlocie była zła??Smile



Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
23-12-2008 11:22 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Pablo
pablo
*****


Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status: Offline
Post: #562
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Fazik napisał(a):
No jak to Pablo, nasza pogoda na zlocie była zła??Smile


nieeee no ładna taka była, ale jakoś mi tak zasłaniało na drugi dzień, że nie mogłem zobaczyć Big Grin



Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
23-12-2008 11:34 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Mallaidh

*****


Postów: 3,717
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status: Offline
Post: #563
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

No, Chłopaki, nieźle Was tam wydmuchało!
Wcale się nie zdziwię jak jeszcze przed nowym rokiem zaliczycie jakieś spontaniczne Pilsko czy coś Wink

PZDR


23-12-2008 11:49 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
mar.an

*****


Postów: 1,092
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2008
Status: Offline
Post: #564
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

No, nareszcie zdjęciaToungue. Piękna zadymkaSmile


Pablo napisał(a):
ps. a czy ktoś z Was widział ładną pogodę na Babiej w zimę??

Pogoda w zimie jest chyba zawsze diablakowa na Diablaku. Ale ja taką lubię...raz na jakiś czasWink



http://www.youtube.com/watch?v=syTcL8OIP7A

Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-12-2008 02:53 PM przez mar.an.

23-12-2008 02:52 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Fazik
Kierowca TYRa
*****


Postów: 6,690
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #565
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Pablo napisał(a):
nieeee no ładna taka była, ale jakoś mi tak zasłaniało na drugi dzień, że nie mogłem zobaczyć Big Grin

No Ja nie wiem co ty piłeś Toungue nie zaglądałem Ci do kubka Big Grin



Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
23-12-2008 06:37 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
mieciur
- - user - -
*****


Postów: 1,889
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status: Offline
Post: #566
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Niezła zima na tej Babiej choć w niedziele u nas w Sadeckim Beskidzie też ze znalezieniem metrowych zasp nie było problemu Smile Ale ten wiatr Babiogórski wiem z doswiadczenia że czasem daje w... no wiadomo co !
pozdrawiam


23-12-2008 06:41 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Pedro
Administrator
*******


Postów: 5,509
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #567
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Pablo napisał(a):
ps. a czy ktoś z Was widział ładną pogodę na Babiej w zimę??

Tutaj Pablo:
http://gorskiswiat.pl/relacje/babia_wsch...a_gora.php


Smile Smile



Górskie Forum Internetowe - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl)
23-12-2008 08:56 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
tomtur

*****


Postów: 7,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Offline
Post: #568
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Tak i to wiele razy




Załączone pliki Miniatury
   

"Bo właśnie tam wiem po co żyję."
23-12-2008 09:08 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #569
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

No jasne. Tomasz jest specem od ładnej pogody na Babiej. A chłopaki dostali w kość, bo Snieshkę z kapeluszem nie zabrali. Ona potem wypuściła Gina z butelki i ten się z nieborakami pobawił. Toungue



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
23-12-2008 09:14 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Pablo
pablo
*****


Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status: Offline
Post: #570
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Pedro napisał(a):

Pablo napisał(a):
ps. a czy ktoś z Was widział ładną pogodę na Babiej w zimę??

Tutaj Pablo:
http://gorskiswiat.pl/relacje/babia_wsch...a_gora.php


Smile Smile

Eeeee... to były anomalia Wink



Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
23-12-2008 11:32 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: