Nie wytrzymałem i muszę się Wam pochwalić. Zrobiłem sobie dzisiaj radość i kupiłem sobie nóż Victorinox, Forester. Fajne cacko
Ma 12 funkcji. Idealny do moich wypraw. Ma wszystko co potrzebuję.
Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-11-2008 06:32 PM przez Stasiu.
..To wódka? ? słabym głosem zapytała Małgorzata.(...) ? Na litość boską, królowo ? zachrypiał ? czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus.?
Michaił Bułhakow - Mistrz i Małgorzata
Zoe, wiem, że niektóre funkcje mogą być dyskutabilne, ale tak są prezentowane: 1. nóż, 2. piłka, 3. otwieracz butelek z 4. dużym śrubokrętem i ze 5. zciągaczem izolacji z drutów, 6. otwieracz konserw z 7. małym śrubokrętem, 8. korkociąg, 9. pichlak, 10. pinseta, 11. wykałaczka, 12. ogniwko do kluczy
A ja swój nóż który używam na wyprawach górskich wyobraźcie sobie, że znalazłem na szlaku w Beskidzie Sądceckim. Bardzo fajny jest, niby żadne cuda zwykły rozkładany scyzoryk ale za to jak smaruje pasztetem kanapki na szlaku...
Ja jako starszyzna plemienna tej naszej pokręconej sądeckiej gromadki Was chyba prześwięcę i następnym razem zamienicie się po prostu!
gosiur będzie niósł lodówkę, a miecia3ek smarował wszystko pasztetem!
Mallaidh napisał(a):
I do tego 3 kilo kamieni dla lepszej równowagi!
tachana w ramach dobrego przykładu przez tego w naszym gronie co się sam starszyzną plemienną obwołał (czyżby to ze względu na wiek?? )
a Stasia nóż ciekawy, nie powiem.... chociaż w sumie nie wiem ilu z tych wymyślanych dodatków będziesz tak na prawdę stale używał (no oprócz otwieracza - o to jakoś jestem spokojna)
niech się dobrze użytkuje i nie zamortyzuje się zbyt szybko ... (o kurcze, ja już się więcej nie uczę rachunkowości )