|
ból kolan, kije trekkingowe
|
| Autor |
Wiadomość |
Dosia
   
Postów: 353
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: May 2008
Status:
Offline
|
RE: ból kolan, kije trekkingowe
Dziękuję KasiA za rady. Kije nabyłam w Decathlonie, ale jakieś chyba g.....ne. jednego już złamałam . Właśnie obczajam w necie te o których pisze Lorelei..
A jakie możesz polecić ćwiczenia [takie do wykonania w domu]?
Dosia, na jakim forum psiowym? 
Na molosach http://www.forum.molosy.pl/forumdisplay.php?f=53
|
|
| 02-07-2008 11:17 AM |
|
 |
KasiaA
KrakowiankA
    
Postów: 1,329
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2007
Status:
Offline
|
RE: ból kolan, kije trekkingowe
Co do ćwiczeń, to np. siedzisz w siadzie płaskim, unosisz jakieś 20 cm nad ziemię jedną nogę, lekko zginasz ja w kolanie i podnosisz o jakieś 20 cm po czym opuszczasz ale nie kładziesz na ziemię. I tak 20-25 razy po czym druga noga. Po 5 serii. Albo tak samo uniesiona noga tylko zamiast podnosić góra-dól to zataczasz nią kształt cyfry 8.
Albo wchodzenie na 1 stopień. Tylko kolano powinno być cały czas lekko ugięte.
A na molosach w której grupie? 
Kije złamały się? Dlaczego? W jakich okolicznościach?
"[Tatry]...Przeto stałyście się marzeniem, tęsknotą ludzi spragnionych modlitwy bezsłownej i słońca"
|
|
| 02-07-2008 11:24 AM |
|
 |
Dosia
   
Postów: 353
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: May 2008
Status:
Offline
|
RE: ból kolan, kije trekkingowe
Dziękuję. Będę ćwiczyć 
A z kijami... Przy rozkładaniu chyba za bardzo wyciągnęłam tę jedną część z drugiej.Gdy oparłam się kilka razy na jednym kiju całym swoim ciężarem [55 kg] po prostu złamał się w miejscu plastikowych łączeń
A na molosach w której grupie? 
w "Weterynarii";)
|
|
| 02-07-2008 12:26 PM |
|
 |
kasumi
  
Postów: 57
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2007
Status:
Offline
|
RE: ból kolan, kije trekkingowe
Z moich obserwacji wynika,iż większość kolanowych problemów "górołazów" wynika z konfliktu rzepkowo-udowego w postaci chondromalcji i powiązanych z tym zmian wtórnych....w ludzkim języku....to rzepka jest zbyt mocno dociskana do stawu i zużywa się jej chrząstka...
W związku z tym nie zgadzam się z propozycją wzmacniania mięśnia czworogłowego. Im mocniejszy będzie ten mięsień tym mocniej będzie on dociskał rzepkę do uda..tym bardziej będzie bolało....A wchodząc pod górę to jaki mięsień najmocniej pracuje? Czworogłowy oczywiście...Po co wzmacniać mięsień,który pracuje przez co najmniej połowę czasu pobytu w górach??A kiedy kolana bolą najbardziej..podczas schodzenia-a co się wtedy dzieje?Napięty mięsień czworogłowy skraca się podczas wyprostu nogi i dociska tę biedną obolałą rzepkę do stawu..
Jeśli coś już z nim robić to należy go rozciągać...
Co do tejpów...w przypadku opisanych dolegliwości mają za zadanie odciągnąć rzepkę od uda i rozluźnić mięsień czworogłowy.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-07-2008 08:12 PM przez kasumi.
|
|
| 08-07-2008 08:08 PM |
|
 |
Dosia
   
Postów: 353
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: May 2008
Status:
Offline
|
RE: ból kolan, kije trekkingowe
Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-07-2008 09:50 PM przez Dosia.
|
|
| 08-07-2008 09:40 PM |
|
 |
kasumi
  
Postów: 57
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2007
Status:
Offline
|
RE: ból kolan, kije trekkingowe
Tak to pachnie właśnie chondromalacją i soooolidnie przeciążonym kolanem,cóż mogę Ci powiedzieć..Zacznij o nie dbać...bo ich termin przydatności drastycznie się skraca (czytaj starzeją się szybciej niż reszta ciała).....Tejpy muszą być specjalne i nakleja je się też w określony sposób,potrzebujesz do tego kogoś kto się na tym zna (czytaj ma certyfikat) i ma plastry (Metoda to Kinesiotaping,Medical Taping-to dwie najbardziej popularne w Polsce)...rehabilitant,lekarz...
Oprócz tego na pewno potrzeba popracować u Ciebie z mięśniami i samą rzepką (tejpy to na końcu bym dał a potem rower,najlepiej stacjonarny...
Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-07-2008 09:20 PM przez kasumi.
|
|
| 11-07-2008 09:19 PM |
|
 |
margit
Putinowa
    
Postów: 1,217
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2008
Status:
Offline
|
RE: ból kolan, kije trekkingowe
kasumi brzmisz bardzo medycznie , no i tak.... hmm, pokażę to wszystko Krisowi niech sam poczyta co i jak, bo widzę, że to prawdziwie fachowe porady są
|
|
| 12-07-2008 08:06 AM |
|
 |
Ewcia
   
Postów: 130
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Apr 2007
Status:
Offline
|
RE: ból kolan, kije trekkingowe
Oprócz tego na pewno potrzeba popracować u Ciebie z mięśniami i samą rzepką (tejpy to na końcu bym dał a potem rower,najlepiej stacjonarny...
Kasumi czemu stacjonarny?? Ja ostatnio sporo jeżdże na normalnym rowerku i wydaje mi się że trochę pomaga. Przede wszystkim rozbudowały się mięśnie wokół kolana co mam wrażenie odciąza staw i mocniej go trzyma w prawidłowym położeniu, ale fakt faktem jak się dociśnie troche pod górke to czasem boli. No ale rower zalecił mi ortopeda więc jeżdże. Na stacjonarnym umarła bym z nudów.
I znów dopada mnie tęsknota ...
Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-07-2008 11:29 AM przez Ewcia.
|
|
| 14-07-2008 11:27 AM |
|
 |
kasumi
  
Postów: 57
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2007
Status:
Offline
|
RE: ból kolan, kije trekkingowe
Rower stacjonarny,bo kontrolujesz najlepiej obciążenia...a tu chodzi o to by były "żadne" Wiem..nudno,ale jeśli ma pomóc.Wjeżdżanie pod górkę już odpada...no i czy na rowerze na pewno Masz właściwą pozycję...Wierz mi nie potrzebujesz jeszcze silniejszych mięśni niż Masz...
Brzmię medycznie,bo to mój fach,więc to zobowiązuje
|
|
| 15-07-2008 09:36 AM |
|
 |
Ewcia
   
Postów: 130
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Apr 2007
Status:
Offline
|
RE: ból kolan, kije trekkingowe
Za trzy tygodnie w góry więc chyba najwyższa pora żeby poważnie rozejzeć się za jakimiś kijkami. Co myślicie o tych:
http://www.8a.pl/index.php?str=prod_big&...31&subkat=
http://www.e-horyzont.pl/site/index.php?...&prod=2455
Mocno ograniczają mnie finanse więc raczej te z tańszych. Nie mam możliwości jeżdzenia w góry czesto więc kijki mają służyć mniej więcej raz na rok w ok tygodniowych wyprawach latem Głównie chodzi mi o odciążenie kolan dlatego wybrałam te bez anti shocka. Myslicie że te dadzą rade?? A jeśli tak to które z nich były by lepsze?
I znów dopada mnie tęsknota ...
|
|
| 07-08-2008 02:02 PM |
|
 |
Pablo
pablo
    
Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status:
Offline
|
RE: ból kolan, kije trekkingowe
Z tych dwóch to Mastersy, sprawdzone przez innych, wytrzymałe, z detali na plus to: są lżejsze od FN oraz mają wymienne groty 
pozdrawiam
Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
|
|
| 07-08-2008 02:14 PM |
|
 |
dzienciol313
okrzyknięty stukaczem
    
Postów: 1,457
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2007
Status:
Offline
|
RE: ból kolan, kije trekkingowe
Jeżeli chodzi o te pierwsze to ja Ci radze dopłacić pare złotych i już kupić Masters Peak. Ja ich używam,mają twardą,spiekaną końcówkę, która sie nie zetrze tak jak stalowa. Ogólnie firma Maters dobrze mi się kojarzy, choć Snieshka ma od nie dawna kije tego producenta,z tym że z blokowanym anti-shock'iem i narzeka na samoczynne jego odblokowywanie się. O tych drugich zbyt dużo Ci nie powiem. Najlepiej byłoby gdybyś poszła do sklepu i sobie je dokładnie oglądnęła
"Góry są wyzwaniem, prowokują istotę ludzką do wysiłku, do przezwyciężania samych siebie." J.P.II
|
|
| 07-08-2008 02:18 PM |
|
 |
paaulo
snow addict
    
Postów: 1,625
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: ból kolan, kije trekkingowe
|
|
| 07-08-2008 02:28 PM |
|
 |
Hella
    
Postów: 1,965
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2007
Status:
Offline
|
RE: ból kolan, kije trekkingowe
Co do Fjordów to mogę powiedzieć tak:
- wygodna rączka,
- lekkie,
ale
- podczas mojej ostatniej wyprawy w lipcu, poznana w schronisku dziewczyna miała nówki sztuki i po pierwszym dniu cuś się zacięło w jednym kijku i za chorobę nie można było go złożyć. 
No, ale jedna jaskółka wiosny nie czyni, więc...
"... Snuj marzenia tak, jakbyś miał żyć wiecznie;
żyj tak, jakbyś miał umrzeć dziś..."
|
|
| 07-08-2008 04:21 PM |
|
 |
paaulo
snow addict
    
Postów: 1,625
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: ból kolan, kije trekkingowe
Niestety systemy blokowania kijów bywają awaryjne.
Do lutego miałem kije feel free. Wytrzymały ładnych kilka lat. Pierwsze zaczęły się psuć właśnie blokady, ta zima całkiem je dobiła. Wyzionęły ducha bardzo solidarnie - oba jednego dnia. Pierwszy skrzywił się lekko, chciałem wyprostować na kolanie, niestety on tego nie chciał i stał się jeszcze bardziej teleskopowy. Drugi kilka kilometrów dalej zamknął się w sobie po moim upadku, do dziś nie udało się biedaka rozłożyć.
|
|
| 07-08-2008 04:36 PM |
|
 |
|
|