To bierzmowanie myślę- w Łabie się odbyło
Ale spotkać go Wam było pewnie miło
Swoje królestwo pięknem -chojnie obdarował
Żadnego bogactwa przed ludźmi nie schował
Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
Pozdrawiam - znów będę pisał o Karkonoszach, jak wyjadę w Tatry to i o Tatrach napiszę, ale tymczasem jestem w domu więc Karkonosze. Dzisiejsze wyjście było rodzinne, bo Małgosia nie dość, że w pełni wyposażona już turustycznie, to jeszcze złapała bakcyla i nie odpuszcza żadnego mojego touru. Dziś w poszukiwaniu zimy przeszliśmy z Karpacza ścieżką Bronka Czecha na Polanę, do Piegrzymów gdzie trochę powłaziłem na skały i o zgrozo kobieta moja oświadczyła, że jej też to się podoba i też zrobiła trochę ścianki .... Potem przeszliśmy na główny grzbiet gdzie wlazłem sobie na Słonecznik/a po szczęśliwym zejściu szlak poprowadził nad kotłąmi na rozdroże i ze Spalonej Strażnicy do Lucni Boudy, miałem w planach dojść na Lucni Houre, ale za dużo czasu zmitrężyliśmy na skałach. Zejście przez Strzechę, trawersem /tym katastroficzno-lawinowym/ do Białego Jaru i powrót do Karpacza. Nowe spodnie Małgośki -Milo sprawdziły się znakomicie, termos obiadowy również, mieliśmy z wora 2 posiłkowy gorący obiad, na moje spodnie się nie doczekałem - podobno dopiero sprowadzają mi je na zamówienie. Załączam kilka zdjęć Liczyrzepy z dedykacją dla Spoka, oraz jedno z Carlbergiem z dedykacją dla Fazika, zdjęcie baru "Czarownica" wiadomo dla kogo dedykuję ... hehehe. Pogoda: słonecznie, lekki wiatr, temp. 10-12 stopni C, śnieg jedynie w północnych załomach i pod kosówką, szlak pustawy, zimy brak - wycieczka udana, zapraszam w Karkonosze, brać forumową pozdrawiam, a teraz zdjęcia:
Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-11-2006 07:43 PM przez Sylwester.
Piąte zdjecie wydaje mi sie ze jest robione z okolic Słoneczników, czy to Rudawy Janowickie? Pogodę miałeś równei piękną jak ja....no i dzięki za pozdro z Równi
Rosną skrzydła u ramion,
czas się w wieczność przemienia,
obłocznieją wszystkie ziemskie sprawy,
gdy zmierzamy do szczytu po kamieniach...
Jedna to Skalnik,a druga Dzicza Góra. Na Skalniku byłam, panoramę podziwiałam, tylko w schronisku Szwajcarka piwa nie ma, soczkiem musiałam sie zadowolić
Rosną skrzydła u ramion,
czas się w wieczność przemienia,
obłocznieją wszystkie ziemskie sprawy,
gdy zmierzamy do szczytu po kamieniach...
Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-11-2006 08:51 PM przez Danusia.
Świetne te fota Liczyrzepy.Bardzo fotogeniczni.Ale najwspanialsze zdjęcie to zwieńczenie Słonecznika (Sylwester z kwiatka na kwiatek?).Uwielbiam fantazyjne formy ostańców piaskowcowych .Gdybym tam był to pewnie też bym wlazł nań.
No i miło słyszeć, że małżonka złapała bakcyla górskiego.Gdyby nie Forum,to pewnie nie dowiedziałbyś się o predyspozycjach żony.Pozdrowienia dla żony.Czekamy na Forum.
Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .