Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (52): « Pierwsza < Poprzednia 24 25 26 27 [28] 29 30 31 32 Następna > Ostatnia »
Moje Karkonosze
Autor Wiadomość
Sylwester

*****


Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status: Offline
Post: #406
RE: "Moje Karkonosze"

Odwiedzi, odwiedzi, już moja w tym głowa by Agnieszkę przekonać do jak najczęstrzych odwiedzin... zgadzasz się Agnieszka /Toungue/ ?
Wszystkim serdecznie dziękuję za wszystkie te sympatyczne słowa w tym temacie. Pzdr.


31-12-2007 10:16 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Agnieszka.S
Aga
*****


Postów: 1,959
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2007
Status: Offline
Post: #407
RE: "Moje Karkonosze"

Sylwester napisał(a):
Odwiedzi, odwiedzi, już moja w tym głowa by Agnieszkę przekonać do jak najczęstrzych odwiedzin... zgadzasz się Agnieszka /Toungue/ ?
Wszystkim serdecznie dziękuję za wszystkie te sympatyczne słowa w tym temacie. Pzdr.


Oczywiście,że się zgadzam, dla Ciebie wszystko SylwkuWinkNo i Paweł mnie tak ładnie zaprosił,że nie sposób odmówićSmile
Z tego co widzę tworzycie zgraną i sympatyczną drużynę,więc tym bardziej mam ochotę.
Pzdr



"Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował, tego czego nie zrobiłeś niż tego co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślny wiatr.
Podróżuj. Śnij. Odkrywaj. "
31-12-2007 10:21 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Sylwester

*****


Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status: Offline
Post: #408
RE: "Moje Karkonosze"

Takie też bywają moje Karkonosze ...




Załączone pliki Miniatury
                           
01-01-2008 09:23 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Agnieszka.S
Aga
*****


Postów: 1,959
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2007
Status: Offline
Post: #409
RE: "Moje Karkonosze"

Karkonosze w takim wydaniu są równie piękneSmile
Ja Nowy Rok witałam w oknie z córką, która była zafascynowana kolorowymi fajerwerkami- w końcu widziała je pierwszy raz w życiuSmile Pozdrawiam



"Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował, tego czego nie zrobiłeś niż tego co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślny wiatr.
Podróżuj. Śnij. Odkrywaj. "
02-01-2008 12:03 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Małgorzata

****


Postów: 112
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2007
Status: Offline
Post: #410
RE: "Moje Karkonosze"

Witaj, dzięki za literki Agnieszko, na marcowej bibie też tak będziemy się bawić.


04-01-2008 07:46 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Agnieszka.S
Aga
*****


Postów: 1,959
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2007
Status: Offline
Post: #411
RE: "Moje Karkonosze"

Małgorzata napisał(a):
Witaj, dzięki za literki Agnieszko, na marcowej bibie też tak będziemy się bawić.



Nie wątpię Małgosiu i tego Wam życzę, mam nadzieję,że pochwalicie sie zdjęciami z imprezkiWink Pzdr



"Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował, tego czego nie zrobiłeś niż tego co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślny wiatr.
Podróżuj. Śnij. Odkrywaj. "
04-01-2008 10:06 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Sylwester

*****


Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status: Offline
Post: #412
RE: "Moje Karkonosze"

Ciekawi jesteście co słychać w Karkonoszach .... ano w Karkonoszach zima na całego, śniegu oczywiście trochę mniej niż zazwyczaj, ale przecież to nie znaczy, że go tam nie ma ... jest - normalnie w świecie jest, leży, trochę sypie się z nieba, trochę zacina niesiony wiatrem, bieli się czysto, skrzy się jak padnie na niego błysk słońca, chrzęści pod nogami twardą skorupą - a przede wszystkim jest, bo w Karkonoszach jest zima, a więc jej mroźny oddech zamieniony w biały śnieg zawładnąwszy tą krainą, jest i czeka na Was, na tych wybranych którzy odwiedzą te góry w marcu Smile
Rano /budzikom śmierć/ otworzyłem powieki, rozerwałem je właściwie, bo organizm potrzebował snu i wcale nie chciało mi się wstawać, Małgosia popatrzyła na mnie znacząco, a po Jej prowokacyjnie pytającym "iii" siadłem i stopy dotknęły podłogi - ruszaj się pomyślałem, nie stać Cię dziś na lenistwo ...
Szybko spakowaliśmy co niezbędne nam będzie na szlaku, przygotowaliśmy prowiant na drogę, szybko zjedliśmy śniadanie i nim zegar wybił o ósmej już wyszliśmy z domu.
W planie nie było niczego szczególnego, ot "zwyczajny powrót w Karkonosze" powrót w góry, których ciągle mi mało ... Zaczęliśmy w Karpaczu w Białym Jarze, by przez Wang wejść do KPN-u, przy Wangu uśmiech i chwila refleksji na widok Łazarza, czyżby jakaś analogia ...
Bezpośrednio po wejściu do lasu diametralnie zmieniły się warunki, znikł lód zmieniając się w twardy ubity i okraszony półcentymetrowym puszkiem śnieg, wiatr rozszumiał korony pomalowanych na biało drzew, a codzienność podgórskiego miasteczka zastąpiła magia zimowego szlaku.
Nim doszliśmy na Polanę Bronka Czecha przestałem pamiętać o szaro burym świecie z Kotliny Jeleniogórskiej, bo czyż możliwym jest -myślałem, że tuż niedaleko na dole jest inny świat, niż ten którego zawsze po przekroczeniu magicznej granicy staję się cząstką, świat inni niż obsypany śniegiem, rozszumiały podlodowymi potokami, roztańczony wirującymi wiatrem płatkami śniegu ...
Szlak pusty, przetarty, ale pusty, było wspaniale, powietrze rześko obmyło nas z miejskiego splinu, pozwoliło szeroko otworzyć oczy, wzbudziło uśpioną trochę tęsknotę za zimowym szlakiem, nie pozwoliło poprzestać na "już", gdy "jeszcze" jest na wyciągnięcie ręki ...
Na Polanie krótki postój w turystycznym schronie, pozdrowienie od schodzącego z gór turysty i ruszyliśmy dalej w stronę Małego Stawu. Nie będę pisał o Samotnii, Samotnia nie potrzebuje pochwał, Ona trwa w majestacie skalnych ścian kotła, Ona czeka na każdego spragnionego Jej spokoju i magii, Ona była, jest i będzie pełna jak zawsze tajemiczego piękna ...
W schronisku siedliśmy przy wymalowanym zimnym pędzlem oknie, pokrzepiliśmy się herbatą, pozdrowiliśmy podobnych nam łazików, którzy weszli mroźnie obieleni lukrem styczniowego szlaku i ruszyliśmy ku sąsiedniej Strzesze Akademickiej. Po dojściu do schroniska przygotowaliśmy się na powitanie Królowej co przyszła w odwiedziny do Liczyrzepy, założyliśmy stuptuty, podopinaliśmy kurtki, zawiązaliśmy szczelnie kaptury i w okularach chroniących przed igiełkami gnanego wiatrem przewiewanego śniegu zanurzyliśmy się we wszechobecną powyżej Kotła Białego Jaru chmurę. Przed dojściem do Spalonej Strażnicy po raz pierwszy w życiu wszedłem na zimowy szlak skracający drogę na Równię pod Śnieżką, szlak ze zlodowaciałego śniegu z nawianymi zaspami prowadził ostro pod górę i wystawił nas na bezpośrednią wiejbę gnanych z południowego zachodu zimnych mas powietrza, temperatura spadła do -2/-3 stopni, wiatr trochę nas zganiał z obranego kierunku marszu, ale przecież każdy ma to na co zasłużył, a to akurat mnie jak najbardziej odpowiada ... Szarpani mroźnym powietrzem szliśmy sobie spokojnie w chmurze wypatrując cienia Królowej, lecz nie za wiele było widać, aż tu nagle gdy chmura trochę się rozstąpiła ukazała się nie cała, bo częściowo przysłonięta i z lekka rozmyta, lecz i tak dumna w swym majestacie Śnieżka. Z tego miejsca krok był tylko do Śląskiego Domu, tu znowu gościniec, bo ogrzewająca dłonie i wychłodzony organizm herbata i przyniesiony w termosie gorący posiłek. W schronisku trochę biurokracji, bo zrobiłem rezerwację na jedną z nocy "marcowej biby" /15/16, 2 pokoje, 8 i 9 osobowy, cena po 30 zł od łóżka bez pościeli/ pokrzepiliśmy się tym co dzielnie wtargaliśmy w plecakach i w akompaniamencie stukającego w okna kawałkami lodu wiatru zawróciliśmy do domu. Ze schroniska przez Kopę i dalej czarnym szlakiem w stronę Kotła Białego Jaru z modyfikacją dzięki której przecięliśmy kolano szlaku wychodząc pod trasę Grosika, obok dolnej stacji wyciągu krzesełkowego do Karpacza. W międzyczasie zmieniliśmy plany dotyczące zakończenia tego dnia, bo zamiast kolacji w Karpaczu postanowiliśmy wspólnie coś pysznego przygotować po powrocie do domu. Jak postanowiliśmy - tak zrobiliśmy, a teraz z wywianą z niepotrzebnych myśli głową siedząc w wybranym dla siebie moim miejscu na ziemi piszę Wam o tym co magią jest w tych górach.
Pozdrawiam.




Załączone pliki Miniatury
                                   
02-02-2008 09:41 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Sylwester

*****


Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status: Offline
Post: #413
RE: "Moje Karkonosze"

cd.




Załączone pliki Miniatury
                       

Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-02-2008 09:48 PM przez Sylwester.

02-02-2008 09:41 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Pablo
pablo
*****


Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status: Offline
Post: #414
RE: "Moje Karkonosze"

Ależ miałeś wenę Sylwek, bardzo ładnie napisane, naprawdę Smile
Fajnie Śląski Dom wygląda w takich warunkach, wyłania się jak statek widmo, ładnie Was przewiało, a co ma Małgosia za znaczek na prawym ramieniu (szelka plecaka) ??
Podoba mi się Wasza droga powrotna prosto w dół przez las.
Gratuluję wypadu i ciesze się z pozytywnego załatwienia sprawy.
pozdr



Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
02-02-2008 09:58 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
dzienciol313
okrzyknięty stukaczem
*****


Postów: 1,457
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2007
Status: Offline
Post: #415
RE: "Moje Karkonosze"

Bardzo podoba mi się Twoje ostanie zdanie Sylwku,emanuje z niego wiele radościSmile
Pozdrawiam.



"Góry są wyzwaniem, prowokują istotę ludzką do wysiłku, do przezwyciężania samych siebie." J.P.II
02-02-2008 10:52 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Pedro
Administrator
*******


Postów: 5,509
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #416
RE: "Moje Karkonosze"

Świetnie napisane Sylwek. Cała opowieść, jak i poszczególne jej fragmenty, wszystko razem i jednocześnie każde zdanie z osobna pozwala na doznanie wrażenia zimowej pory roku. Tu na dole, pomimo właściwie panującego przedwiośnia nagle zapomina się o szarości codziennego dnia, przenosi się myślami w białe, śnieżne i mroźne przestrzenie, tam gdzie wiatr i śnieg dyktują swoje warunki... Dzięki za te chwile w górach, dla Ciebie rzeczywiste a dla nas wirtualne, pełne jednak odpowiedniego przekazu, urzeczywistniające się z każdym przeczytanym zdaniem... Tego mi trzeba było... fajnie że masz tam te Karkonosze Smile Pozdrawiam Smile



Górskie Forum Internetowe - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl)
02-02-2008 11:08 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
maciek
Moderator
******


Postów: 3,493
Grupa: Moderatorzy Forum
Dołączył: Jan 2008
Status: Offline
Post: #417
RE:  "Moje Karkonosze"

Sylwester napisał(a):
Nie będę pisał o Samotnii, Samotnia nie potrzebuje pochwał, Ona trwa w majestacie skalnych ścian kotła, Ona czeka na każdego spragnionego Jej spokoju i magii, Ona była, jest i będzie pełna jak zawsze tajemiczego piękna ...



Tak, to niezwykłe miejsce w Karkonoszach. Fajnie to ująłeś. Zresztą cała Twoja opowieść jest rewelacyjna i przypomina mi o mojej dawnej, zimowej wycieczce w tę okolicę. Ale było to kilkanaście lat temu. Aż wstyd się przyznać, że tak się zaniedbałem.


02-02-2008 11:29 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Fazik
Kierowca TYRa
*****


Postów: 6,690
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #418
RE: "Moje Karkonosze"

Na chwilę ten śnieg iskrzący się w słoncu zaślepił nieco mój wzrok, literki poukładane przez Ciebie Karkonoski Orle bardzo daleko mnie zabrały sprzed komputera, choć na chwilkę mogłem tam być z Wami, dzięki za to.
Pozdrawiam.



Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
02-02-2008 11:31 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
marycha
~ netoperek ~
*****


Postów: 1,121
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status: Offline
Post: #419
RE: "Moje Karkonosze"

Smoku, zaraz wykorzystam te moje nietoperze skrzydelka i przyfrune tam... Co Ci bede slodzic, ze pieknie napisane (bo tak jest!), ze zdjecia super (bo to tez prawda!).. po prostu nie dziwie sie, ze TAM znalezliscie swoje miejsce na Ziemii (i to piekne miejsce na Ziemii) Smile
Dzieki za dzielenie sie tym miejsce w slowie i obrazieWink

Pozdrawiam goraco Małgosiu i Sylwestrze!! Smile



"Tam na dole zostało wszystko to, co Cię męczy,
Patrząc w góry w około świat wydaje się lepszy..."
03-02-2008 11:19 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
spoko
rock spires hunter


Postów: 2,699
Grupa: Zbanowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Niedostępny
Post: #420
RE: "Moje Karkonosze"

Wiele już powiedziano ,więc cóż ja mogę dodać.Dziękuję za ten piękny przekaz .Oj rozpisałeś się tym razem (Tak się zastanawiam ilu potencjalnych forumowiczów do uczestnictwa w Marcowej Bibie zamieni swój kolor na czerwonySmile po tej relacji)



Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
03-02-2008 12:03 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: