Połączenie tego co przemija i co trwa bardzo akuratne dzisiaj .Cel wyprawy jak i sama relacja dobrze nawiazuje do dzisiejszego dnia .
A pogody Wam zazdroszczę .U mnie od 2 tygodni tylko mgły, mżawki i etc.Pozdrawiam
Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
Kurcze, Sylwester która godzina a ja siedzę i czytam, ogarnął mnie dobry nastrój po takim sentymentalnym, pełnym zadumy dniu, i jeszcze te foty... nie mogę się doczekać Śnieżki...
Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
Jak zwykle ciekawie zestawione literki nie pozwalają na chwile wytchnienia podczas lektury, bardzo miło się je pochłaniało, żeby wypady w góry były tak proste jak wyjście po świerzy chlebek z rana, oj pięknie by było...
Pozdrawiam
Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
mammmamija.....dlaczemu to tak się stało, żeM nie przyuważyła takich dwóch relacji napisanych przez karkonoskiego orła?? //Karolina-masz minusa za nieuwagę. Oby mi to się już nigdy nie powtórzyło //
Mało tego, że relacje jak zawsze napisane w dychę to jeszcze pomysł na ich zaprezentowanie jest super./np.ta z tym wierszem w ostatnim poście/
Qrcze...Sylwek-czapki z głów. Takiego talentu do łączenia literek możemy* Tobie tylko pozazdrościć.
Gratuluję Wam udanych wypraw
Pozdrawiam.
K.
*uogólniłam ponieważ myślę że inni się ze mną zgodzą
Patrzę przez okno i widzę, że na sobotę zapowiada mi się najnormalniej w świecie zimowa impreza, zainteresowanych zapraszam na wspólną wędrówkę po Karkonoszach /w rachubę wchodzi ew. popołudniowo-wieczorne wyście w piątek i nocleg gdzieś w schronie/. Jest może ktoś zainteresowany taką imprezą? Zapraszam.
powiedziała mieszkająca za siedmioma morzami i siedmioma górami i siedmioma
lasami staruszka ...
pozdrawiam !!! sylwester z dziką rozkoszą ale ja jestem potomkiem tej staruszki.
Zrobiłem jak powiedziałem, poszedłem sam w Karkonosze, wybrałem trasę z Jagniątkowa zielonym obok Paciorków, przez Rozdroże pod Śmielcem, od chatki przy II drodze na rakietach bez szansy znalezienia śladu po zasypanej śniegiem ścieżce, trochę na "nosa" trochę lukając w GPS, Garmin ostatecznie wyprowadził mnie z błędnego zasypanego śniegiem lasu tuż pod wierzchołek Śmielca. Grzbietem szlakiem czerwonym przez Czeskie i Polskie Kamienie na Przełęcz Karkonoską i w dół niebieskim do Podgórzyna.wyszło tego 16 km w 7 godzin, śnieg już w większości osiadły do 40-50 cm, jedynie miejscami przewiany, szlak zawiany- nieprzetarty, niżej trochę obsiąpienia z mgły, na grzbiecie mroźny wiatr, widoczność "0" było pięknie, jak to w Karkonoszach, było zimowo.