Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (10): « Pierwsza < Poprzednia 2 3 4 5 [6] 7 8 9 10 Następna > Ostatnia »
Tatra Expedition 2015 - zimowa biba GŚ
Autor Wiadomość
Łukasz

*****


Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #76
RE: Tatra Expedition 2015 - zimowa biba GŚ

Dopiero na 16.

Jutro Was alkomatem sprawdzę.



"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
18-02-2015 10:47 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Pablo
pablo
*****


Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status: Offline
Post: #77
RE: Tatra Expedition 2015 - zimowa biba GŚ

Łukasz84 napisał(a):
WON do lekarza

Jednak, nie jest taki okaz zdrowia, pewnie depresja wieku starczego.



Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
18-02-2015 10:50 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
hemlighet
Hemli
*****


Postów: 2,570
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2011
Status: Offline
Post: #78
RE: Tatra Expedition 2015 - zimowa biba GŚ

conti napisał(a):
Hemli powinnaś pisać książki. Lubię czytać Twoje opisy i oglądać zdjęcia Smile


Shy Mi to się wydaje, że do opisów innych forumowiczów to mi sporo brakuje. Ale dziękuję za dobre słowo Smile

PJack, o to zgranie to walczyliśmy ciężko Toungue Ale jakimś cudem udało się w sumie za pierwszym razem Wink



http://hemli-w-gorach.blogspot.com/
18-02-2015 12:09 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
szewczyczek

*****


Postów: 4,477
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2011
Status: Offline
Post: #79
RE: Tatra Expedition 2015 - zimowa biba GŚ

Pablo napisał(a):
Wojtek, nic się nie chwaliłeś, że telemarkiem potrafisz latać ok


Latać - takCool
Lądować - nieunsure



Hej ho, zwariowana przygodo!
18-02-2015 12:34 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
watażka

*****


Postów: 597
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2014
Status: Offline
Post: #80
RE: Tatra Expedition 2015 - zimowa biba GŚ

szewczyczek napisał(a):
Z racji niezbyt obszernych widoków na szlaku, padającym i walającym się pod butami śniegiem stwierdzam, że główną atrakcją na całym odcinku był w Dolinie Kościeliskiej szalejący traktorSmile

a tu rzeczony traktor który za chwilę usypie zaspę u stóp hemli

   


18-02-2015 09:17 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
watażka

*****


Postów: 597
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2014
Status: Offline
Post: #81
RE: Tatra Expedition 2015 - zimowa biba GŚ

rzeczywiście nasza bibowa gromada dzieliła się w sposób nie do opanowania i pewnie nikt nie jest w stanie opisać gdzie, kto, z kim i jakimi ścieżkami wędrował przez tych parę dni, zdaje mi się że jedyny odcinek który pokonaliśmy wszyscy razem to w niedzielę rano ze schroniska na Hali Kondratowej do rozstajów ścieżki na Polanie Kalatówki, dlatego relacje każdego uczestnika biby są tak różne


18-02-2015 09:30 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Fazik
Kierowca TYRa
*****


Postów: 6,690
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #82
RE: Tatra Expedition 2015 - zimowa biba GŚ

Tak, różne i dla tego tak oczekiwane, każda opowieść to dodatkowy rozdział tej przygody Wink



Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
18-02-2015 09:37 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Pedro
Administrator
*******


Postów: 5,509
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #83
RE: Tatra Expedition 2015 - zimowa biba GŚ

To żeby dopisać kolejny "rozdział tej przygody" zapraszam na film numer 3 Smile
https://www.youtube.com/watch?v=z8PPDJAU...e=youtu.be



Górskie Forum Internetowe - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl)
18-02-2015 10:12 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Fazik
Kierowca TYRa
*****


Postów: 6,690
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #84
RE: Tatra Expedition 2015 - zimowa biba GŚ

A tych dwóch pomyliło dyscypliny, ze sprintem Wink Jak pendolino przemknęli albo jakiś pług po drodze bo i szybko i śniegu nie zgarnęli Smile



Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
18-02-2015 10:25 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #85
RE: Tatra Expedition 2015 - zimowa biba GŚ

9.2.2015, dzień czwarty, poniedziałek

Wstajemy z nadzieją. Pogoda jest tak samo śnieżna, jak w niedzielę. Musimy wartko wyruszyć. W programie jest Gęsia Szyja i z tego powodu przejazd na Palenicę, a tu pada i pada. Przd schroniskiem robię zdjęcie ekipy uszczuplonej o opuściwszy nas wczoraj bibowiczów.
   
Tylko młody się gdzieś zapodział. No, nie jest tak ekspresywna, jak od Jacka ta trzymuszkieterowa, ale też się strałem tą nieforemną masę jakoś ustawić. Wyruszamy i znów zaczynamy się rozpadać. Wygląda mi to na przerwany naszyjnik z karalikami, które się człowiekowi rozsypują do forymy niepozbieralnej. Co tu wybrać. Jedni w lewo do Mylnej czy Raptowickiej, drudzy w prawo do Smoczej i jeszcze inni prosto do Kir. Z tego powodu żegna się z nami Pjack. Wybieram tą smoczą grupę i dajemy nura w Wąwóz Kraków. Coś tam jest przedreptane, ale trzeba uważać na głowy, żeby nas nie zasypała biała masa w ilości trochę więcej niż małej.
   
W niektórych miejscach poznać, że to z góry już zjechało. Szczęśliwie dochodzimy do drabinki prowadzącej do Jamy. Pablo próbuje w jakim stanie da się przejść.
   
Werdykt ostateczny brzmi - na bosaka się nie da, trzeba w szpilkach. Z tego powodu musimy się znów rozdzielić. Trójca - Emilia, Pablo i Tomtur wybierają wariant szpilkowy przez Smoczą, ponieważ to jest ich ostatnia gimnastyka górska i potem jadą do domu a czwórka - Anetta, Rycho, ja i Yoter wracamy, ponieważ nie możemy przegapić grupy od Mylnej, z którą jedziemy na Palenicę.
   
W Kirach jesteśmy o 11:30. Umówione hasło do zbiórki jest - Harnaś. Tam jeszcze raz wszyscy się zbieramy. I Ci od Mylnej i Ci od Smoczej. Grupa bibowa nieustannie się wyszczupla. Do Palenicy nas ostatecznie odjeżdża 9. Tam wtaczamy się o 14:00. Kolektyw jednogłośnie wybiera za kwatermistrza w Schronisku w Dolinie Roztoki (SwDR) Rycha. Pozostała ósemka idzie powymiatać od śniegu Gęsią Szyję.
   
Mamy sporo sił i dlatego tempo jest nadprzeciętne. Jak kolarze w pelotonie robimy zmiany na przodzie. Sporo tego śniegu już spadło i trzeba jednak przecierać. Sprawnie to szło do miejsca, kiedy niebieski szlak łączy się z czarnym od Polany pod Wołoszynem na początku Rusinowej Polany. Wychodzimy z lasu i od razu śnieg sięga nam powyżej kolan. Nie poszliśmy ku szałasie na Rusinowej, ale w lewo koło lasu. Jakiś skiturowiec nam wykreślił trasę. Nie wiem, jak inni mogli, ale moje tempo rapidnie obniżyło się. Można powiedzić, że wyglądałem jak dreptacz kapusty. Tylko zamiast kapusty dreptałem śnieg. Poruszałem nogami, ale niemal stałem w miejscu. Myślałem, że tych parę set metrów do zielonego nie dojdę. Wszyscy mi uciekli a ja drptałem i dreptałem. Wszyscy wiedzą, gdzie ta Gęś ma szyję, ale gdzie ma d...ę, to wiem tylko ja. Właśnie tam, gdzie i ja dostałem w d..ę i było śniegu po d...ę tj. skrót w zimowych warunkach od połączenia niebieskiego i czarnego do zielonego. Dojściem do zielonego kończę udreptywanie śniegu i już na szczyt Gęsi idzie się bez niespodzianek.
   
Gęś (149 m) nas przyjmuje o 15:30 sypaniem śniegu za kark. Robimy mniejszy postój do herbatki i pstrykania zdjęć.
   
Zdecymowana grupa bibowa wygląda szczęśliwa w tej zadymce. Mam jeszcze jedno zdjęcie, ale to jest przeznaczone do działu zagadek i zaraz po włożeniu relacji z poniedziałku, będzie czas i na zagadkę dla niewtajemniczonych. Pora wracać. Rycho ze schroniska daje sygnał telefonem, że wszystko przygotowane do przyjęcia. Kuchnia jest otwarta do 22:00. Schodzimy z powrotem. Niektórzy wynajmują konia zaprzęgowego (takie te pod ochroną) i zjeżdżają w dół.
   
Mamy własnonożnie przetarty chodnik i dlatego łatwo nam idzie. Na następnym zdjęciu starałem się przy zejściu pokazać jakie warunki były w miejscu, gdzie dreptałem w miejscu.
   
Śniegu faktycznie było sporo. Do Palenicy powracamy o 16:45. Gruoa się znów kruszy. Opuszczają nas Watażka z synem. Oni do domu, my do Roztoki. Cieszyłem się na zasłużoną kolację. Nasza siódemka przeżyła ostatni wieczór w kameralnym nastroju. Najpierw był wybierany wół bibowy. Taką ocenę mogłem wygrać tylko ja, ponieważ mi najlepiej pasował krowi dzwon i nie chwaląc się, umiem najlepiej buczeć. Co do innych powodów, muszą inni zdradzić.
   
Przed dobranocką nasz kwatermistrz przygotował dla nas grę: Postaw na milion. Było z tego pełno fajnej zabawy. Każdy chciał zostać milionerem. Wygrał jeden z nas.
   
Na zakończenie tego dnia mogę jeszcze dodać, że SwDR mnie mile zaskoczyło. Zasługuje na przednie lokaty w TOP-liście. Zdradzę tylko dwa powody (jest ich więcej) do tak pozytywnej oceny. Kuchnia czynna rano od 6:00 i nadprzeciętne wyposażenie turystycznej kuchni.
   
Dobranoc życzy Szewczyczek, który mi chciał odebrać nagrodę woła, ale mu się nie udało.

Cdn...uhm



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
19-02-2015 12:03 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #86
RE: Tatra Expedition 2015 - zimowa biba GŚ

Pedro napisał(a):
To żeby dopisać kolejny "rozdział tej przygody" zapraszam na film numer 3 Smile
https://www.youtube.com/watch?v=z8PPDJAU...e=youtu.be

Mieliście fajnie. Podobało mi się. ok Ale te dwa turysty z turbokompresorem. Big Grin



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
19-02-2015 12:12 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
conti

*****


Postów: 2,412
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2014
Status: Offline
Post: #87
RE: Tatra Expedition 2015 - zimowa biba GŚ

Im dłużej czytam i oglądam co działo się na bibie, tym bardziej jestem zmartwiony, że nie mogłem być tam z Wami. Niestety nie zawsze jest tak jak się chce. Może kiedyś uda się i mi, przywitać górskie ścieżki razem z Wami.


19-02-2015 08:06 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
hemlighet
Hemli
*****


Postów: 2,570
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2011
Status: Offline
Post: #88
RE: Tatra Expedition 2015 - zimowa biba GŚ

Pamiętam słowa Rycha, jak weszliśmy zmarznięci do Roztoki: "trafiliśmy do raju!" W rzeczy samej, tak się czułam Shy

I tutaj, żeby nie być gołosłownym:
        tak się tam stołuje Smile

I jeszcze jedno schroniskowe, czyli wół Wojtek i jego pomocnik Smile
   



http://hemli-w-gorach.blogspot.com/
19-02-2015 08:49 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #89
RE: Tatra Expedition 2015 - zimowa biba GŚ

10.2.2015, dzień piąty, niedziela

Rano dopada mnie to, co zawsze. Chandra z powodu kończącej się przygody. Myślami już jestem w codziennym świecie. Ja już tutaj żadne kopce nie odwiedzę. Z rana prosto na Palenicę i przez Łysą Polanę, Słowację do domu. Ze schroniska wychodzimy wszyscy, oprócz Rycha.
   
Zaraz poznać, jak się nasza mega grupa bibowa rozkruszyła. Te resztki bojowników też dzisiaj złożą (górską) broń na dnie szafy w domu. Przy Wodogrzmotach następna rozłąka. Pedro i Anetta jeszcze zwiedzą Morskie Oko i z tego powodu nas tutaj opuszczają.
   
Może to coś symbolizuje, ale w tle widać (szkoda, że nie słychać) jak są wybierane z g...n kibelki Toi-Toi. Raczej nie myśleć o tym. Trochę dalej łączy się z nami Yoter. Jemu było mało i idzie odwiedzić jeszcze raz Rusinową i pod nią kaplicę MBJ. Ostatecznie zostaję sam ze swymi myślami na Łysej Polanie. To mnie opuszczają Hemli i Szewczyczek.
   
Tym nocnym zdjęciem odcinam się od wszystkich przeżyć bibowych i powracam do codziennego życia.

Co na koniec? Dzięki wszystkim, którzy byli tak łaskawi i towarzyszyli mi na zimowej wycieczce w Tatrach. Poznałem nowe wartości, ludzi i specyfika powiększonej biby. Jeszcze raz dzięki i wierzę, że się jeszcze wiele razy spotkamy.

KONIEC



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
19-02-2015 09:20 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Fazik
Kierowca TYRa
*****


Postów: 6,690
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #90
RE: Tatra Expedition 2015 - zimowa biba GŚ

Bezapelacyjnie Mistrzostwo Świata Stasiu, piszemy tu już od dawna ale tak jak twoje opowieści to mało kto komponuje.
Ja również serdecznie wszystkim z tego miejsca dziękuję za wspólną wędrówkę, towarzystwo, chumor i doping na szlaku.
DO ZOBACZENIA.

ps. Wierzę że to jeszcze nie koniec opisów, zdjęć i filmów Wink Smile



Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
19-02-2015 09:44 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: