W Karkonoszach byłem tylko raz, dawno, dawno temu. Pamietam Snieżke w kwietniu zasypana śniegiem i jakiś bajecznie piękny staw. trzeba tam się bedzię kiedyś wybrać.
"Kurcze". Ładnie tam .Sam nie byłem -trochę za daleko.Ale dobrze że na tym forum są forumowicze z różnych zakątków Polski .Więc mamy możliwość wirtualnej podróży.
Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
Witam ! Wspaniałe zdjęcia!
Doskonały pomysł, to wspaniałe góry.
Sam rzadko bywam, ale wspomnienia mam egzotyczne: zwłaszcza burzę na dnie Śnieżnych Kotłów, gdzie dopadła mnie w kwietniu 1995.. Czułem się jakbym siedział w garnku a ktoś walił młotem w niego.
Może masz jakieś zdjęcia Śnieżnych Kotłów, bo chyba warto pokazać? (Mi zostały tylko pamiątki na kliszy fotograficznej).
Pozdrawiam.
z kotłów ? ... a może w kotły w weekend pójdziemy sobie z Małgosią i dostaniesz prezencik w postaci zdjęć, pomysł dobry i o ile pogoda nie sprawi psikusa, to zrobimy sobotnio te kotły ... pzdr.
Zazdroszczę Wam...
Powodzenia. Tylko uważajcie na burzę.
A zdjęcia na pewno spodobają się wszystkim.
Ja się wybieram z Basią (ale Basia to córeczka moja) na Skrzyczne.
Pozdrawiam.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-10-2006 01:04 PM przez wapiennik.
Jeden z najlepszych analogowych aparatów Canon AE-1Program z naderjasnym obiektywem FD 1.4/50. To już Legenda. A zdjęcia, które robi w każdych warunkach to rarytasy.
oczywiście, że pytałem /o ile to nie tajemnica/ o tą maszynkę z licznikiem ... dzięki Pedro
- dobra edytuję, bo już widzę odpowiedź, dzięki za informację
Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-10-2006 05:39 PM przez Sylwester.
To ostatnia taka w tym roku karkonoska relacja, już bardzo-bardzo blisko pierwsze zimno-białe zwiastuny mojej ulubionej pory roku, lecz tymczasem cieszmy się jeszcze barwami jesieni...
Nie miałem pomysłu na tą sobotę, lecz podpowiedź Wapiennika doprowadziła do kierunku via KOTŁY. Dojazd z Jeleniej Góry do Jagniątkowa, dalej Koralową Ścieżką w kierunku rozdroża pod Śmielcem, lecz wcześniej urocze grupy skalne o nazwie "Paciorki", które niepowstrzymania zwabiły mnie do siebie. Z rozdroża przeszliśmy w kotły /te bezimienne bliżej Szrenicy/ Jagniątkowski zostawając na następną okazję. W kotle jak zwykle pięknie, jeziorka z krystaliczną wodą, białe skały wystające na powierzchnię, wokoło zielona kosówka, a w tle monumentalno piarżyste ściany kotła zwieńczone przekaźnikiem. Zostaliśmy tam na prawie godzinę, słoneczko grzało nas rozciągniętych na skałach, niebo lazurowo błękitne i troszkę chmur na okrasę. Po leżakowaniu i zjedzeniu wszystkiego co jadalne w plecakach przeszliśmy do schroniska Pod Łabskim Szczytem, by oddać wysokość Czeską Ścieżką która doprowadziła do Kochanówki i Wodospadu Szklarka. Pozdrowienia od Małgosi, a ja zapraszam w Karkonosze, teraz zdjęcia:
Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-10-2006 06:42 PM przez Sylwester.