Zabrakło mi jednak właśnie elementów edukacyjnych. Nie posiadam praktycznie żadnej wiedzy związanej z poruszaniem się w wysokich górach, w podobnych warunkach. Gdzie popełnili błąd? jakie zasady bezpieczeństwa zostały przez nich pominięte?
Jakby mieli wyupuklić walory edukacyjne to by wyszedł z tego film o całkowicie innej "lini przewodniej". A na pewno dłuższy. Trzymajmy się tego co na ekranie. Co chciał reżyser przekazać.
Co do błędów. Chief pisze, że dzień wcześniej jedna grupa wyszła na Rysy. I tu mi się wydaje ( tylko wydaje bo oczywiście pewności mieć nie mogę, no i w Tatrach zimowych to ja amator jestem ), że nauczyciel zlekceważył minimalną ( ? ) zmianę pogody dzień później. I pewno chęć przeżycia przygody zadecydowała. Tragedia wielka - i dla rodziców, idla uczniów, którzy przeżyli i dla nauczyciela. Człowieka z pasją, który pośrednio przyczynił się do dramatu.
P.s. W filmie padają słowa "Gdybyście wzieli przewodnika on by Wam zakazał wyjścia". I tu może tkwi kolejny błąd. Nauczyciel tłumaczył się brakiem pieniędzy.
Jedną z myśli po tym filmie natomiast było subiektywne odczucie braku wiedzy na temat zasad bezpieczeństwa / poruszania się w górach, w tych konkretnych warunkach - dlatego pytałam o wskazanie błędów lub ''instruktaż'' ?
Jeśli ktoś będzie chętny podzielić się swoją wiedzą w tym temacie chętnie poczytam (choćby PW , jeśli to nie odpowiedni wątek) - ot i tyle.
Fakt trochę zabrakło treści edukacyjnych.
Ujęło mnie zakończenie filmu -pogodzenie się rodziców z tragiczną śmiercią swoich dzieci. Zjednoczenie się we wspólnym cierpieniu dało im olbrzymią siłę.
Teoria to wyłącznie fundament na którym można się uczyć praktyki z kimś obeznanym - jeśli chcemy się uczyć w możliwie bezpieczny sposób.
Tak więc w omawianym przez nas teraz filmie uważam, że nie było by sensu wprowadzać wątku uczącego jak się zachować - bo nie ma możliwości przekazać w filmie instruktażu jak wejść bezpiecznie zimą na Rysy.
Padło natomiast stwierdzenie "straszak" - może to i dobrze że takie przesłanie ma film. Dla osób nieobeznanych z górami zimowymi może być swego rodzaju uświadomieniem, że góry zimą to całkiem inna kategoria turystyki. W szczególności góry w których mamy doczynienia z zagrożeniem lawinowym.
no ja właśnie takiego fundamentu nie posiadam
zapytuję więc tych, którzy mogą podzielić się własnym doświadczeniem/wiedzą... Film pobudził moje komórki do myślenia również w tym kierunku, jak napisałam - subiektywne odczucie braku wiedzy na temat zasad bezpieczeństwa / poruszania się w górach, w tych konkretnych warunkach. Miłoby było gdyby ktoś wyraził chęć douczenia mnie. Kto pyta - ponoć nie błądzi
Tak więc w omawianym przez nas teraz filmie uważam, że nie było by sensu wprowadzać wątku uczącego jak się zachować - bo nie ma możliwości przekazać w filmie instruktażu jak wejść bezpiecznie zimą na Rysy.
Nie oczekuję tego. Jak napisałm powyżej, rozumiem, że nie taka była jego rola. Natomiast film uwypuklił mi również takie moje poczucie, ''wiem, że nic nie wiem..."
Padło natomiast stwierdzenie "straszak" - może to i dobrze że takie przesłanie ma film. Dla osób nieobeznanych z górami zimowymi może być swego rodzaju uświadomieniem, że góry zimą to całkiem inna kategoria turystyki. W szczególności góry w których mamy doczynienia z zagrożeniem lawinowym.
Ignoranci i ryzykanci pozbawieni rozsądku - byli, są i będą.
Nie wierzę, aby ten nauczyciel nie zdawał sobie z niebezpieczeństwa podjętego ryzyka, że nie wahał się w podjęciu decyzji...to nie był amator. Zapewne zdawał sobie z tego doskonale sprawę i film powinien ukazać, jakie czynniki były silniejsze, ze jednak poszedł dalej. Moim zdane mogła to być presja grupy, chęć sprostowania zadaniu, aby nie było "lepszych" (ci, którzy wyszli), czy "gorszych" (którzy by się wycofali), chciał za bardzo dogodzić grupie uczniów. Te czynniki są bardzo ważne i aktualne tu i teraz, szczególnie przy zimowym chodzeniu i dotyczą każdego z nas, zarówno tego początkującego, jak i doświadczonego.
Film nie powinien odstraszać od Tatr (a tak robi), ale pokazywać ich piękno, celowość zimowego chodzenia, ze to może być wspaniałe przeżycie i równocześnie ostrzegać, aby się tym nie zachłysnąć.
Reżyser to zupełnie zbagatelizował i poszedł na łatwiznę...operowaniem strachem.
Podobała mi się postać jednego z głównych bohaterów - Wojtka; pełen radości i młodzieńczego zapału i fantazji chłopak - dobrze zagrana rola.
Podobały mi się niektóre sceny, te chwytające za serce : rozpacz i krzyk jednej z matek w schronisku, czy odnalezienie ciała Wojtka.
Podobała mi się wpleciona gdzieś pośrodku filmu piosenka (chyba to był Dżem)
Świetne zdjęcia z lotu ptaka.
Myślę, że film miał ukazać głównie przeżycia po wszystkim (zabieg coś na wzór Żeromskiego)- tragedię rodzin i nauczyciela (ta ostatnia trochę spłycona, ale była jedna dobra scena w schronisku).
Dobrze, że będzie wkrótce powtórka filmu.
Film z cyklu prawdziwe historie, pokazał tak jak wtedy było( oczywiscie trochę dodali trochę ucięli, ale to nie miał być film dokumentalny tylko fabularny). wiec trochę mnie dziwią słowa, ze za mało było pokazane wątków edukacyjnych. Jakoś nie wyobrażam sobie w jaki sposób miało by to być pokazane. Co na końcu miał się pojawić głos narratora/lektora i powiedzieć: to było źle, tego nie zrobili, tego zabrakło, chyba nie o to chodziło twórcą tego filmu jak i całej tej serii filmów. A uważam ze tak i tak sporo było ukrytych walorów edukacyjnych, chociażby motyw przewodnika czy wpis do księgi wyjść w schronisku. Oczywiście każdy ma prawo do oceny i to szanuje, ale to jest forum gdzie się o tym powinno dyskutować. a jeśli chodzi o recenzje to przytoczę wypowiedź Jana Krzysztofa z bodajże wtorku rano na antenie tvn 24, co sadzi i uważa o tym filmie: Film bardzo dobry, bardzo dobrze zrobiony w przeciwieństwie do innego typu filmie emitowanym w konkurencyjnej stacji 
Film z cyklu prawdziwe historie, pokazał tak jak wtedy było( oczywiscie trochę dodali trochę ucięli, ale to nie miał być film dokumentalny tylko fabularny). wiec trochę mnie dziwią słowa, ze za mało było pokazane wątków edukacyjnych. - jak było to wiedzą Ci, którzy stali wtedy w centrum zdarzeń
- co do ''wątków edukacyjnych'' to Chief wyjaśnił już co miał na myśli (m.in. emocje, i motywy związane z dokonanym wyborem). Mi film ukazał brak podstawowej wiedzy w zakresie zasad poruszania się i bezpieczeństwa w górach w przedstawianych warunkach (sorki, że się powtarzam już chyba 3 raz
). A pytania typu Gdzie popełnili błąd? jakie zasady bezpieczeństwa zostały przez nich pominięte? stawiam Wam, Forumowiczom, w celach m.in. właśnie dyskusyjnych.- film to takie dzieło, które oddziałuje w różny sposób na różnych ludzi, każdy ma prawo do własnych opinii, a że Cię coś dziwi - no takie Twoje prawo

Jakoś nie wyobrażam sobie w jaki sposób miało by to być pokazane.
- może ? masz kiepską wyobraźnię
to jest forum gdzie się o tym powinno dyskutować.
- a cóż innego usiłujemy robić?
. P.s. Te trzy kropki mnie rozczuliły


P.s. Widzę,że bardzo wrażliwy jesteś na cudze nieszczęście
