Powitał.
Zamierzam za tydzień jechać z 2 osobami w Tatry i chciałbym Was poprosić o radę co do trasy.
Ja troszkę po Tatrach chodziłem (jakieś Rysy, Kasprowy, Czarny Staw Gąsiennicowy, te wszystkie dolinki typu wycieczka klasowa, w sumie dosyć niewiele), pozostałe 2 osoby nie mają praktycznie żadnego doświadczenia.
Trasa jaką sobie umyśliłem, to:
1szego dnia do schroniska w Dolinie Pięciu Stawów przez Morskie Oko,
2giego przejście do Murowańca przez Kozią Przełęcz/Zawrat/Krzyżne
3ciego zejście do Kuźnic i łażenie po Krupówkach.
2 razy będziemy jechać nocnym pociągiem.
Którą z przełęczy byście wybrali (Krzyżne mnie zniechęcają, bo chciałem przejść koło Czarnego Stawu Gąsiennicowego)?
Myślicie, że ta trasa będzie na tyle łatwa, żeby niewyspane osoby bez doświadczenia się nie wkurzały, i jednocześnie na tyle ciekawa, żeby nie umrzeć z nudów?
Nie wiecie, czy zarezerwowanie 3 miejsc w schroniskach, stanowi jakiś problem (czy ilość osób nie musi być parzysta)?
Pozdrawiam i z góry dzięki za odpowiedź...
Sumo, powiem Ci tak. Dobór trasy, jak na doświadczenia Twoje z kolegami, którzy będą się z Taterkami zaznajomiali, macie dobry. Pierwszy dzień nie ma problemu. Chciaż po nocnym pociągu trasa się może dłużyć. Ale jesteście młodzi i twardzi. Na drugi dzień radziłbym przejść przez Zawrat. Na Koziej przełęczy możecie mieć problem. Łańcuchy i dotyk ze skałą nie macie jeszcze wypróbowany. Jeżeli masz za sobą Rysy, to możesz i Kozią. Nie wiem jedank jak koledzy poradzą sobie z powietrzem pod zelówkami. Trzeci dzień lajtowy.

Największy problem może być z noclegami. W piątce przy wczesnym dojściu jest szansa na glebę w schronisku. Jednak Murowaniec nie daje gleby i lepiej zarezerwować, bo możecie przespać razem z misiami.
Powodzenia i skrobnij potem coś o Waszych wrażeniach.

Hey Sumo, ja właśnie zakończyłem w sobotę taką trasę, dokładnie taką samą jak ja, powiem szczerze że było super, co do schronisk to możesz mieć problem z rezerwacją, ja z kolegami szedłem na żywo i udało się spać raz na ziemi, a raz w pokoju, na łańcuchach trochę nerwówki i stresu było, ale daliśmy radę. Moja grupa była podobna do Twojej. Według mnie do Zawratu możesz śmiało iść, a później zobaczycie czy będziecie mieli wystarczająco sił i humoru by przejść przez Kozią i dalej.
Zapraszam na moją skromną relacyjkę "
Trasa przez Tatry Wysokie na 3 dni"
Kozią bym odradzała - jest to najtrudniej wg mnie dostępna przełęcz w Tatrach Polskich.
Krzyżne - ok, lajtowo i bez trudności ale długo.
Zawrat - może się okazać na stronę Gąsienicowej zbyt trudny dla osób nie obytych i to w dodatku z pelnym obciązeniem.
w tytułowym przypadku, to bym jednak Krzyżne rozważył.. a wieczorem się przeszedł na spacer z Murowańca nad Czarny Gąsienicowy.. i w ogóle bym się zastanowił czy jechać o tej porze roku w polską część Tatr..
Ja bym oczywiście polecała Krzyżne. I nawet nie dlatego, że to moja ulubiona przełęcz, ale nie wymaga wielkiego doświadczenia, brak ubezpieczeń, a widokowo pięknie. Długo, fakt. Ale Zawrat to jedno z najbardziej obleganych miejsc w sezonie letnim. Dziesiątki ludzi to prawie pewne. Możliwe zatory na łańcuchach. Całe wycieczki nad stawem. Na Krzyżnem zwykle pusto. A nad staw można podejść ze schronu dnia trzeciego z samego rana, zanim dotrą tam tłumy.
Gdzie to Krzyżne

gdzie Ja dałem mapę

Już Mam
A tak serio, zejście z Zawratowej w dół hm, tak jak Gosia3ek, może ciągnąć w dół, dużo żelaza i sporo gawiedzi może być w górę, znaczy w przeciwnym kierunku

Jeśli do 5-tki w sezonie to zdecydowanie od Palenicy niebieskim, potem czarnym na polanę pod Wołoszynem, piękne widoki i poledz się jest gdzie, ale luda tu mniej jak na asfalcie, potem czerwonym do asfaltu i w Roztokę przy Wodogrzmotach, końcówka nieco "stroma"

ale siklawa jaka pikna

Do MOK-a po sezonie, zdrowiej

Do Murowańca bez rezerwacji może być ciężko... ale jak już to przez Kozią jest troszku lepiej jak przez Zawratową ale nie lajt, trochę bujdałki na łańcuchach będzie, Krzyżne... Tam mnie jeszcze nie widzieli

Nad czarny z rańca jak prawi Madzia

Kozią bym odradzała - jest to najtrudniej wg mnie dostępna przełęcz w Tatrach Polskich.
Krzyżne - ok, lajtowo i bez trudności ale długo.
Zawrat - może się okazać na stronę Gąsienicowej zbyt trudny dla osób nie obytych i to w dodatku z pelnym obciązeniem.
Gosiaczku a czy Ty byłaś w ogóle na Orlej? Jakoś nie pamiętam Twojego przejścia? Pozdrawiam
Fazi a ja Cię prosza poczekaj na odpowiedz Gosiaczka ok, póżniej resztę dopowiem. Nikogo nie mam zamiaru urazić

))))))))))))
Fazi, a Ty byłeś na Orlej?
Zawsze wkurzało mnie to że dajecie jakieś super rady nie będąc na danym szlaku czy szczycie....niech wypowiadają rady ludzie którzy to zrobili ok?
OK.
Bardzo w To wierzę bo żeby nie było...
Orla, A Jak myślisz... może nie całość duszkiem bo bym był w dziale "Innym ku przestrodze" ale proszę:
http://www.gorskiswiat.pl/forum/showthread.php?tid=2356
Sorki ,,maleńki,, zwracam honor
skleroza nie boli, sam tam w Twojej relacji Ci się wpisałem 
Bober, nie rozumiem dlaczego się akurat mnie czepiłes ze wszystkich udzielających tutaj rad.
ale odpowiem na Twoje pytanie, tak, byłam na Orlej. i przeszłam całą.
na Forum z tego co pamiętam nie było relacji, bo chodzę po górach trochę dłużej niż jestem na Forum. ale niejeden raz pisałam o moich odczuciach względem tego szlaku.
Zawsze wkurzało mnie to że dajecie jakieś super rady nie będąc na danym szlaku czy szczycie....niech wypowiadają rady ludzie którzy to zrobili ok?
ok. to chyba mogę?? czy mam jeszcze zdjęcia zamieścić żeby udowodnić że byłam??
Gosiak , i co ja mam poradzić że mam sklerozę?Przestanę jeśc mięso hahh
Widocznie mi coś umknęło, w takim razie sorki i już się nie czepiam

)
Dzień dobry. Jako, że byłem ileś tam razy na Orlej ( i przyległych pagórkach pozaszlakowych ) więc pozwolę sobie wypowiedzieć się na powyższy temat.
- do 5 Stawów przez Moko - oficjalne dwa przejścia ( Świstówka i Szpiglasowa ). Oba długie, na Szpiglasowej żelastwo pobrzękuje. Przy tych plecakach możecie się dla pewności zawiesić na nim. Świstówka - sama przyroda bez żelastwa. Obie trasy urocze widokowo. Tylko, że przez Szpiglasową to Was czeka jeszcze przejście połowy Doliny żeby dojść do schroniska. Przez Świstówkę to praktycznie wpadniecie do schroniska.
- do Gąsienicowej. Najłatwiejsze i najdłuższe jest przejście przez Krzyżne. Co prawda umrzecie potem z nudów w Dolinie Pańszczyca ale to mało ważne. Kozia Przełęcz to ( jak słusznie Gosia napisała ) najtrudniejsza przełęcz ( dostępna turystycznie ) w Tatrach Polskich. Odradzam. Trudne podejście, żelastwo brzęczy, upiory wyją, ciasno ( Kozia ma tak niecałe dwa metry szerokości u dołu ). Potem lekko nieprzyjemne zejście do ( ogólnie pisząc ) Gąsienicowej. Przez Zawrat to najpierw spacer ( przez Dolinę 5 Stawów ) przy czym powtórzylibyście część trasy jakbyście szli z Moka przez Szpiglasową. Potem następuje zejście do Murowańca. I tam może być trudno. Ludź na ludziu, Matka Boska straszy ze skały, ślisko, naród się przepycha.
- Krupówki. Idzcie od razu na Rówień Krupową i tam flaszkę obalcie. Kontakt z trawą, widok na Tatry, wódka tańsza. Tak bym polecał zakończyć tą wycieczkę.
Wybierajcie Panowie.
... Idzcie od razu na Rówień Krupową i tam flaszkę obalcie. Kontakt z trawą, widok na Tatry, wódka tańsza. Tak bym polecał zakończyć tą wycieczkę.
Wybierajcie Panowie.
Zatęskniłem i się rozmarzyłem
, jeszcze bym dodał ogórka kiszonego i moskola z masłem czosnkowym 