Tak mi się jeszcze nasunęło. To nie jest trawers. Stalowa lina jest tylko w zejściu z grani Małego Dzwonnika na przełęcz Obere Glocknerscharte.
Tak mi się jeszcze nasunęło. To nie jest trawers. Stalowa lina jest tylko w zejściu z grani Małego Dzwonnika na przełęcz Obere Glocknerscharte.
[/quote]
Masz prawdę Bracie. Musisz mi trochę podpuścić. Niekiedy mam problemy w tłumaczeniu specyficznych słów. To samo dotyczy tłumaczenia samotnej nazwy Grossglocknera. Nazwę tłumaczyłem z czeskiego przewodnika, gdzie się mówi o dzwonie a nie o dzwonniku.
Niestety tak jest. Przykłady są nazbyt liczne. Ostatnio spotkałem tak zachowujące się przynajmniej 3 polskie ekipy.
Nie mówiąc już o braku podstawowych zasad, kiedy to jakiś ... wydzierał się do kogoś na cały schron pytając o legitymacje klubową. Było to gdzieś tak koło 22.00, kiedy połowa schronu już spała, bo miała pobudkę o 4 rano.
A druga połowa próbowała zasnąć
Co na 2802 takie łatwe nie jest. Do tej pory się dziwię, że wtedy nie wstalismy i nie nawiązaliśmy z gościem dialogu.
Ale pomijając takich gości to pobyt w Wysokich Taurach wspominam jak najmilej. I jak najtrudniej z dotychczasowej turystyki.
Cudowne zdjęcia, rewelacyjnie się czytało.
Gratuluje Stasiu
Wiem, że nie powinnam, ale zazdroszczę takich osiągnięć

Bomba!!! 
Rozwijasz swój talent pisarski i wena też Cię nie opuszcza
! Cytując Twoje sympatyczne słowa:
powiem... hmm..., że ja też z chęcią pokochałabym się z takimi widoczkami

Piękne przeżycia przywiozłeś z tego wyjazdu i mogę Ci tego tylko pozazdrościć
. Ale oczywiście życzę kolejnych alpejskich podbojów i na koniec dzięki za literki oraz świetne pamiątkowe fotki!

Nareszcie znalazłem porządny opis wejścia na Glocknera!!
Świetnie się czyta, pikne zdjęcia.
Byłem pod StudlHute w tym roku w lipcu i szkoda że nie wiedziałem że można wejść w 0.5h na Fanatkogel.
Stasiu to jest ta góra na lewo od StudlHute (zdjęcie 9j)?
Zamierzyliśmy się na Schere, ale było już koło 17, burza chodziła dookoła, byłem z kol.małżonką i dzieciami i nastąpił wycof :-(.
Jak się idzie doliną Kodnitztal (od południa) i jest lekko zachmurzone to widok wyłaniającego się Dzwonnika jest obłęęęędny.
Jestem nim zauroczony. Można stać godzinami pod LucknerHutte i wpatrywać się :-).
Byłem już drugi raz, (3 lata temu wydwało nam się że Schere to Glockner :-), i pokazał się na 5min....... normalnie K2.
pozdrawiam
Tomek
Byłem pod StudlHute w tym roku w lipcu i szkoda że nie wiedziałem że można wejść w 0.5h na Fanatkogel.
Stasiu to jest ta góra na lewo od StudlHute (zdjęcie 9j)?
...
Cześć Tomek, że się wtrącę...
tak myślę, że to jest to, a dokładniej Fanot Kogel 
To się minęliśmy w lipcu.
pozdr
Fanot Kogel - wygląda na honorny szczyt.
Chyba wyszliśmy troszkę wyżej od niego (pierwsze zdjęcie).
Ale pojadę tam pewnie (jeszcze nie raz :-).
Ja byłem 31.07 - pewnie minęliśmy się o kilka dni.
pozdrawiam
Tomek
dobrze na drugiej widać łupkowatą strukturę charakterystyczną dla grani Grossglocknera, choćby ta na drodze do Erzherzog-Johann Hütte w wydaniu XXL
. No my w Studlu tylko sie krótko nawadnialiśmy
i było to jednak na początku lipca 
pozdrawiam
p
Kurcze, dopiero teraz znalazłem wątek Dolomity 2008 :-).
Muszę jeszcze poczytać forum, do końca trochę zostało.
Wielkie gratulacje Panowie!!!
Ja planuję GG na wrzesień 2009, na razie mam uprząż, linę i trenuję trochę na dachu :-). W zimie trzeba będzie przetestować raki, może jakiś kurs......
Tomek

Kurcze, dopiero teraz znalazłem wątek Dolomity 2008 :-).
Muszę jeszcze poczytać forum, do końca trochę zostało.
Wielkie gratulacje Panowie!!!
Ja planuję GG na wrzesień 2009, na razie mam uprząż, linę i trenuję trochę na dachu :-). W zimie trzeba będzie przetestować raki, może jakiś kurs......
Tomek
Wiesz Arrow. Ta wyprawa pada i stoi na pogodzie i aktualnych warunkach klimatycznych. Tylko ta słoneczna jest ta dobra. Strona techniczna by nie miała sprawić trudności dla górołaza, któremu Taterki są za ciasne. Udanej wyprawy Arrow.
Trzymam kciuki.
Racja, dlatego planuję pojechać na tydzień.
W Hinterbichl (pod GrossVenedigerem) jest piękny camping i tam można pomieszkać, zrobić rekonesans, kondycję......
W ogóle chciałbym się przespać w EHJH i stamtąd ruszyć rano.
Czy to dobry pomysł?
Da się chyba dojść w jeden dzień z parkingu do EHJH?
Tomek