Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (3): « Pierwsza [1] 2 3 Następna > Ostatnia »
3-dniowy spacer po jesienno-zimowych Tatrach
Autor Wiadomość
Frodo

****


Postów: 316
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2012
Status: Offline
Post: #1
Smile  3-dniowy spacer po jesienno-zimowych Tatrach

Czas nadrobić zeszłoroczne braki Smile
W Zakopanem już późna jesień, a w Tatrach zima pełną gębą, jednak jeśli nadarzy się okazja zawitać do stolicy Podhala, to zawsze ją wykorzystamy.

Dzień 1: Palenica Białczańska --> Morskie Oko --> Czarny Staw pod Rysami --> Morskie Oko --> Palenica Białczańska.

Wczesnym rankiem wsiadamy do busa i po 40 minutach rozprostowujemy nogi na parkingu w Palenicy. Powietrze rześkie, mgliście i pochmurno. By się rozgrzać żwawo ruszamy przed siebie pokrytym śnieżną breją asfaltem. Po cichu planujemy nie kończyć dzisiejszego spaceru dotarciem nad Morskie Oko i mamy nadzieję odwiedzić również kolejny Staw, położony o 150 metrów wyżej. Czas pokaże jakie tam będą warunki śniegowe. Zagrożenia lawinowego brak i to cieszy ok
   
Widoków jak na lekarstwo. Znad najpopularniejszego w Polskich Tatrach jeziora ruszamy dookoła. Niewielu ludzi zdecydowało się dziś tutaj pokazać. Nad Czarny Staw właściwie podążamy samotnie. Brniemy w sypkim, ale dosyć łatwym i wdzięcznym do wędrówki śniegu. Co jakiś czas oglądamy się za siebie na nadzwyczaj smutne i melancholijne Morskie. Wink
           
Wychodzimy na morenę stawu i lepiej nie zbaczać z wąziutkiej wydeptanej ścieżki, grozi to wpadnięciem w śnieg po kolano. Spotykamy w tym miejscu młodą parę, co nas niezmiernie cieszy, gdyż możemy sobie nawzajem porobić zdjęcia, co też niezwłocznie czynimy. Ani Rysów ani Mięguszy dostrzec nie sposób, ale to nam wcale nie psuje humorów, gdyż jest naprawdę pięknie i klimatycznie. Widać, że nikt nie dreptał dzisiejszego dnia na najwyższy szczyt Polski, ani na Przełęcz pod Chłopkiem, nie ma nawet pojedynczych śladów.
       
Po nieśpiesznym zejściu uzupełniamy energię w schronie i ogrzewanych się herbatką z cytryną. Po 1:30 h przyjemnego spacer znowu meldujemy się w Palenicy. Może jutro będzie bardziej słonecznie i zobaczymy zimowe Tatry w pełnej krasie Wink

CDN...



Pragnienie bycia kimś innym to marnowanie osoby, którą się jest.

Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-02-2016 10:19 PM przez Frodo.

10-02-2016 09:14 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
watażka

*****


Postów: 597
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2014
Status: Offline
Post: #2
RE: 3-dniowy spacer po jesienno-zimowych Tatrach

jak widać nawet na najpopularniejszych ścieżkach w Tatrach można znaleźć czas na samotne i spokojne i przyjemne wędrówki ok


11-02-2016 09:56 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #3
RE: 3-dniowy spacer po jesienno-zimowych Tatrach

No tak, ale to trzeba wybrać odpowiedni moment. Frodo miał szczęście. Znów mogę powtórzyć. W słoneczną pogodę, to może każdy baran dreptać po kopcach Toungue



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
12-02-2016 02:38 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
grabarz
Adrian
*****


Postów: 1,860
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2014
Status: Offline
Post: #4
RE: 3-dniowy spacer po jesienno-zimowych Tatrach

Niewiarygodne! Brak ludzi w tym miejscu, może oznaczać tylko koniec świata giggle Dawaj dalszą część, bo my wyposzczeni jesteśmy Wink


Stasiu napisał(a):
W słoneczną pogodę, to może każdy baran dreptać po kopcach Toungue


Stanisławie skąd w tobie tyle jadu !?uhmWink



''(...) nigdy nie umiałem pogodzić się z tym, żeby wracać z niczym. Zawsze próbowałem jeszcze raz. Czasem nawet wbrew logice, ale zgodnie z jakimś wewnętrznym przekonaniem.'' (J.Kukuczka)
12-02-2016 05:56 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Frodo

****


Postów: 316
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2012
Status: Offline
Post: #5
RE: 3-dniowy spacer po jesienno-zimowych Tatrach

grabarz napisał(a):
Niewiarygodne! Brak ludzi w tym miejscu, może oznaczać tylko koniec świata giggle


Kiedyś to i na Giewont zawędrowaliśmy po praktycznie pustym slaku od Małej Łąki. Przyjechaliśmy do Zakopca o 12 i odrazu ruszyliśmy na Śpiącego Rycerza. Każda prognoza zapowiadała opady deszczu, ale postanowiliśmy spróbować i się udało, jedynie pokropiło przez 5 minut i widoki się odsłoniły. ok
W czasie schodzenia mogliśmy trafić na niewielki tłum w okolicach Kondrackiej Przełęczy, ale oszukaliśmy ich, wybierając czerwony szlak i w samotności zeszliśmy do Doliny Strążyskiej, do tego bardzo fajną i urozmaiconą percią Toungue

PS: Dziś wrzucę drugą część Wink



Pragnienie bycia kimś innym to marnowanie osoby, którą się jest.

Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-02-2016 09:14 AM przez Frodo.

12-02-2016 09:13 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
grabarz
Adrian
*****


Postów: 1,860
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2014
Status: Offline
Post: #6
RE: 3-dniowy spacer po jesienno-zimowych Tatrach

Mieliśmy bardzo podobną sytuację z Giewontem, na szczycie oprócz naszej 6 były tylko dwie osoby. Nie byłeś to ty i twoja druga połowa ? Smile



''(...) nigdy nie umiałem pogodzić się z tym, żeby wracać z niczym. Zawsze próbowałem jeszcze raz. Czasem nawet wbrew logice, ale zgodnie z jakimś wewnętrznym przekonaniem.'' (J.Kukuczka)
12-02-2016 09:57 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #7
RE: 3-dniowy spacer po jesienno-zimowych Tatrach

Grabarz, nie chciałem nikogo urazić. Tylko tak ekspresywnie oceniłem sytuację. I broń Boże, że wcale nie myślałem o Frodzie. Raczej mogłem powiedzieć, że w sprzyjających warunkach wszyscy chodzą po górach.



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
12-02-2016 12:09 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
grabarz
Adrian
*****


Postów: 1,860
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2014
Status: Offline
Post: #8
RE: 3-dniowy spacer po jesienno-zimowych Tatrach

Nie musisz się tłumaczyć, ja tylko żartowałem z tym jadem Smile



''(...) nigdy nie umiałem pogodzić się z tym, żeby wracać z niczym. Zawsze próbowałem jeszcze raz. Czasem nawet wbrew logice, ale zgodnie z jakimś wewnętrznym przekonaniem.'' (J.Kukuczka)
12-02-2016 01:35 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Frodo

****


Postów: 316
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2012
Status: Offline
Post: #9
RE: 3-dniowy spacer po jesienno-zimowych Tatrach

Stasiu napisał(a):
Grabarz, nie chciałem nikogo urazić. Tylko tak ekspresywnie oceniłem sytuację. I broń Boże, że wcale nie myślałem o Frodzie. Raczej mogłem powiedzieć, że w sprzyjających warunkach wszyscy chodzą po górach.


Spoko, to wszystko było z przymrużeniem oka Wink
Poza tym to bardzo sobie cenie wszelkie uwagi i spostrzeżenia Stasia ok

A teraz do meritum!

Dzień 2: Kuźnice --> Skupniów Upłaz --> Murowaniec (Hala G.) --> Zielony Staw G. --> Murowaniec (Hala G.) --> Czarny Staw G. --> Murowaniec (Hala G.) --> Dolina Jaworzynka --> Kuźnice

Nie sprawdzając nawet prognozy na następny dzień nastawiliśmy budziki na 5 rano. Wcale nie było to lekkomyślne, po prostu chcieliśmy mieć niespodziankę Wink Jeszcze przed wschodem słońca wyruszamy z Kuźnic niebieskim szlakiem, w lesie bardzo ładnie. Otaczają nas oszronione drzewa -- jednak po niecałych 30 minutach, cały szron znika, rozgrzany promieniami wschodzącego słoneczka.
       
Już w tym momencie widać, że dzień zapowiada się kapitalnie. Trawersując Skupniów Upłaz nie jesteśmy nawet w stanie spojrzeć przed siebie i nie chodzi wcale o onieśmielenie widokiem otoczenia Hali Gąsienicowej, tylko o bolesne dla oczu efekty optyczne, takie jak lśniący śnieg Cool (tak, okularki by się przydały).
   
Który to już raz jestem na Hali? Ale te miejsce jest magiczne i zawsze jak tu jestem jej przepiękne otoczenie wprawia mnie w zachwyt i bez końca mogę podziwiać charakterystyczne sylwetki Kościelca i Świnicy Smile Dodam, że idąc bardzo popularnym szlakiem przez Boczań spotkaliśmy zaledwie 2 osoby. Ale w Murowańcu oczywiście pełno Wink Rozsiadamy się przed schroniskiem, rozkoszując się promieniami słońca, które grzeje całkiem mocno. Zresztą z tego co pamiętam przed Murowańcem zawsze jest "patelnia" i topi się śnieg.Toungue
       
Mamy taki plan by dojść nad Zielony Staw i stamtąd przez Karb zawędrować do Stawu Czarnego. Przemierzając Halę jesteśmy zaskoczeni wręcz huraganowymi podmuchamy wiatru. Zapinamy kurtki i nakładamy czapki i kaptury, a wiatr co raz bardziej się wzmaga i zaprasza chmury, by zasłoniły słońce i nawet spróbowały schować kilka szczytów. Zielony Staw niezbyt się cieszy z naszych odwiedzin, pokazując nam swe posępne oblicze i częstując lodowatym powietrzem.
           
O ile do tego miejsca dobrnęliśmy przez śnieg bez problemu, to na Karb byśmy musieli torować sobie drogę, brzmi niewiarygodnie, ale nie widać ani jednego śladu. Wycofujemy się, ale nad Czarny Staw i tak pójdziemy, tylko że bardziej naokoło.
Kiedy chowamy się za zboczem Małego Kościelca, to wiatr daje za wygraną i chmury znikają za granią. Dobrze jednak zrobiliśmy, że tu jeszcze zajrzeliśmy. Największy ze Stawów Gąsienicowych jest bardzo gościnny, wesoło mieni się w słońcu i pokazuje przepiękne widoki na grań Orlej Perci. Najlepsze miejsce na spożycie obiadu, w ciszy i spokoju. W samotności... Tak! We dwójkę na C.S.G., co też brzmi nieco niewiarygodnie.
       
Sielanka nie trwa zbyt długo, nadchodzi grupka turystów, a my wracamy do Murowańca, posilamy się szarlotka i nieśpiesznie, rejestrując piękne widoki i fantastyczny spektakl cieniutkich chmur opuszczamy Hale, a później drepczemy przytulną doliną Jaworzynka.
           
Cóż, mimo, że cały plan nie został zrealizowany, to dzień jak najbardziej na plus ok

CDN...



Pragnienie bycia kimś innym to marnowanie osoby, którą się jest.
12-02-2016 01:39 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
grabarz
Adrian
*****


Postów: 1,860
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2014
Status: Offline
Post: #10
RE: 3-dniowy spacer po jesienno-zimowych Tatrach

Piękna pogoda, pozazdrościć. W pierwszy dzień pogoda względna, w drugi jest dobrze, to w trzeci będzie pogoda jak złoto :) (Nie nosisz okularów w zestawie obowiązkowym? )



''(...) nigdy nie umiałem pogodzić się z tym, żeby wracać z niczym. Zawsze próbowałem jeszcze raz. Czasem nawet wbrew logice, ale zgodnie z jakimś wewnętrznym przekonaniem.'' (J.Kukuczka)
12-02-2016 02:18 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #11
RE: 3-dniowy spacer po jesienno-zimowych Tatrach

grabarz napisał(a):
Nie musisz się tłumaczyć, ja tylko żartowałem z tym jadem Smile


Ostatnio czuję, że jestem krnąbny stary dziad. Shy



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
12-02-2016 03:23 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
PJack
Jacek
*****


Postów: 1,200
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2013
Status: Offline
Post: #12
RE: 3-dniowy spacer po jesienno-zimowych Tatrach

Fajna pogoda, fajne zdjęcia i wycieczka ok


12-02-2016 04:11 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
tomtur

*****


Postów: 7,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Offline
Post: #13
RE: 3-dniowy spacer po jesienno-zimowych Tatrach

A Stach dobrze mówisz zmierzły stary dziad ,ale jakoś mi tego brakuje ,trzeba się umówić na HORCA w chacie pod SuchymBig Grin uhm okpokeyDevil



"Bo właśnie tam wiem po co żyję."
12-02-2016 08:40 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Frodo

****


Postów: 316
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2012
Status: Offline
Post: #14
RE: 3-dniowy spacer po jesienno-zimowych Tatrach

grabarz napisał(a):
Piękna pogoda, pozazdrościć. W pierwszy dzień pogoda względna, w drugi jest dobrze, to w trzeci będzie pogoda jak złoto Smile (Nie nosisz okularów w zestawie obowiązkowym? )


Okulary zazwyczaj nosze, ale akurat tego dnia zostały w domu Rolleyes
Masz rację, trzeci dzień podarował istnie bajeczną aurę Wink
Relację wrucę jeszcze dzis albo jutro



Pragnienie bycia kimś innym to marnowanie osoby, którą się jest.
13-02-2016 10:05 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
grabarz
Adrian
*****


Postów: 1,860
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2014
Status: Offline
Post: #15
RE: 3-dniowy spacer po jesienno-zimowych Tatrach

Złośliwość rzeczy martwych Wink
Czekamy... Tym bardziej że aura w okół raczej smutna Sad
Przynajmniej obejrzymy trochę słońca Smile



''(...) nigdy nie umiałem pogodzić się z tym, żeby wracać z niczym. Zawsze próbowałem jeszcze raz. Czasem nawet wbrew logice, ale zgodnie z jakimś wewnętrznym przekonaniem.'' (J.Kukuczka)
13-02-2016 12:43 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: