1 dzień - przejazd do Annenheim, po deszczu na Słowacji i połowie Austrii, przed Graz przejaśniło się, widoki na Gleinalpe



2 dzień - wyjście na Gartnerkofel - Alpy Karnickie - bardzo widokowy szczyt

Ranek było obiecujący - widok z kwatery na Jezioro Ossiach, Alpy Julijskie i Karawanki.

poranek nad Ossiachersee

Jezioro w pobliżu punktu wyjścia - w tle cel - Gartnerkofel

główna gwiazda rejonu - Trogkofel

Nie mogło zabraknąć tego motywu

no i tego też

alpejsko

"pokaz" dla turystów

objaśnienia widoczków - Grupa Kreuzeck

Wysokie Taury w chmurach

Alpy Karnickie - Oisternig i Poludnig

Hohe Warte - najwyższy w Karniszach

Kanin w Juliszach

Karawanki - Mittagskogel wydajse się najwyższy

Mangart a za nim Triglav

Alpy Gailtalskie - Reisskofel

Dolomity nie tak znowu daleko

Grupa Goldeck

Włoskie Karnisze - Monte Sernio i Creta Grauzaria

Turnie jak w Dolomitach, w tle Spitzegel

Turnie podszczutowe Gartnerkofela

Włoskie Julisze - Iof di Montasio i Iof Fuart

Lienzer Dolomiten

Creta di Pricot - tuż za granicą austriacką
Trzeci dzień - Gartnerkofel - góra w Alpach Gurklaskich, też bardzo widokowa

paralotniarz z Skralticą w tle - Julijskie

Jalovec

Spik i Razor

Alpejskie Bieszczady - Nockberge

Wallaner Nock - Nockberge

Mirnock - Nockberge

Wysokie Taury znów w chmurach

Tu byliśmy wczoraj - Gartnerkofel, Trogkofel i Rosskofel - Alpy Karnickie

Mangart, Jalovec i Mojstrovka ponad Villach

Triglav

Karawanki - Mittagskogel, pod nim Jezioro Faaker

Najwyższy szczyt Karawanków - Hochstuchl

Kosuta w Karawankach, a za nią Alpy Kamnickie z Grintavcem
Czwarty i piąty dzień - leje, warte odnotowania - jedynie wodospady na potoku Finsterbach

Szósty dzień - Piramidenkogel oraz Cima del Cacciatore (Alpy Juliskie)

Mangart po opadach śniegu

Zaśnieżone Saulalpe

Półwysep Maria Wörth z zabytkowym kościółkiem

Hochobir - Karawanki

Grań Kosuty - Karawanki

Dobratsch - Alpy Gailtalskie

Panorama Jeziora Worthersee

I prześladujący mnie wciąż Mittagskogel

Paralotniarz wylądował w Ossiachersee

Sanktuarium Monte Lussari

Monte del Cacciatore

turnie na Iof di Montasio

Alpy Karnickie - w oddali Gartnerkofel i Trogkofel

ku granicy ze Słowenią - bliżej po prawej Jerebica, po lewej Loska Stena

krótkie przejaśnienie na Iof Fuart

zachmurzony Iof di Montasio

ten w chmurze to Mangrt

nie mogło się obyć bez Jalovca - po opadzie śniegu

dzwonek na Cacciatore

widok na Monte Lussari
Siódmy dzień - Wysokie Taury - zapora Kobleiner oraz zapory w grupie Reisseck

Tischlerkarkopf - 3002 m

Widok w stronę zapory Kobleiner

Schwarzhorn (po lewej) a za nim ledwo co wyłania się Ankogel

Widok na zaporę, w tle Weinschnabel

Gamskarnock

Wodospad Fallbach w Maltatal

Czekając w kolejce do kolejki - widok na Salzkofel w Grupie Kreuzeck

wagonik zębatki Reisseck

widok na grupę Reisseck w czasie podjazdu kolejką

zaraz po wysiadnięciu z kolejki - ostatnie chwile słońca - widok na dolinę Molltal

sztuczne jezioro Gross Muhldorfer See

Hochkedl pozostał niezdobyty

koczowanie

Z nudów obserwowałem budowę drogi na wysokości 2200 m

Zbliża się wreszcie nasz pociąg

Przed odjazdem troszkę chmury się podniosły - po lewej Hohe Leier, po prawej Hochkedl
Ósmy dzień - Dreilander Eck w Karawankach

Ostatnie chwile, zanim utworzyły się chmury - Viś i Montaź (wł Iof Fuart i Iof di Montasio - włoskie Julijskie)

Dolina Gail

Razor i Prisojnik w Julijskich - Słowenia

Wierzchołek góry Dobratsch - Alpy Gailtalskie - Austria

Austria - Alpy Gailtalskie - szczyt Spitzegel

Słowenia - Skrlatica

Włochy - południowa ściana Mangarta

Słowenia - chyba wszystkim znana dolina Planica

Razor w chmurach

To tu łączą się trzy granice

Widok na Karawanki
Dziewiąty dzień - leje
Dziesiąty dzień - Mittagskogel w Karawankach
tutaj galeria zamieszczona na summitpost
Mittagskogel