Z racji tego, że w ostatnim czasie pojawiło się parę postów odnośnie lokali gastronomicznych w górach, prosiłbym o kontynuowanie tego tematu w tym wątku.
Jest też prośba do osób które już coś napisały w ostatnich dniach w innym wątku odnośnie właśnie gastronomii, aby tego posta skopiowały i napisały go tutaj (z poprzedniego miejsca go wtedy skasuje) - wówczas będzie większy porządek. Tak mi się wydaje
Pedro nie wiem czy potrzebny jest ten dodatkowy wątek ponieważ w temacie off topic jest wątek kuchnia i tam oprócz własnych przepisów były już polecane miejsca gdzie smacznie podają ,Może wszystko to przenieść właśnie do wątku kuchnia
Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
Pierwszy raz byłem w barze FIS w 89 roku ostatni rok temu nawet łyżki alum były te same to jest przywiązanie do tradycji i dla mnie to jest bar numero 1 . Dlaczego, bo w FISIE byli i jedli wszyscy górołazi. Te potrawy co jadłem ja, mi bardzo smakowały szczególnie gdy wracałe już do domu ,wiec tych co nie byli zapraszam.
Kolibecka to był pierwszy lokal jaki odwiedziłem w Zakopanem na wycieczce klasowej (dyrektor + 8 chłopaków) w technikum 100 lat temu, bardzo przyjemne miejsce, trochę piwska tam wypiłem, miłe wspomnienia... Smile
ps. a w "pięknym" starym FISie koło dworca to nikt nie jada?
ps2 więc wkleiłem
Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-01-2007 11:32 PM przez Pablo.
Chciałbym-korzystając z ostatnich kulinarnych doświadczeń polecić lokal gastronomiczny w rejonie centrum Zakopanego.Karczma "Nad Potokiem" funkcjonująca przy zajezdzie o tej samej nazwie -mieści się przy ulicy Kasprusie-niemalże na zapleczu Domu Turysty PTTK.Od dolnej części Krupówek-można dojść w parę chwil-skrótem-uliczką między Muzeum Tatrzańskim a budynkiem Dworca Tatrzańskiego-dalej metalową kładką dla pieszych na drugą stronę potoku i już.Karczma-stosunkowo niewielka-charakteryzuje się tym,że bez względu na porę zawsze się znajdzie miejsce przy stole.Ławy i stoły biesiadne są obszerne-jadło znakomite.Degustowałem filet z indyka w sosie żurawinowym,następnego dnia żeberka w sosie diabelskim.Obie potrawy-b.dobre.
Ostatnim akordem kulinarnym w czasie lutowej wizyty w Zakopanem-było odwiedzenie resteuracji "7 kotów" w Toporowej Cyrhli.Placek po Zbójnicku-rewelacyjny.Poziom innych dań-wysoki,ceny umiarkowane,widok z okna na ostatnie pomarańczowe refleksy gasnącego dnia na ośnieżonej grani Koszystej.
Za radą Sylwestra-wybrałem się w czasie majowego pobytu w Tatrach-do "Kolibecki"-rewelacja-Ostro dają w talerze-i do tego-bardzo smacznie
Dzięki Sylwek-za polecenie miejsca-naprawdę warto.Wnętrze kameralne jak widać na załączonych fotkach-ale co za placek po węgiersku!!!,co za bigos!!!Porcje duże-miło wspominam chwile w tym przybytku-trzeba będzie to utrwalić-następnymi wizytami.
Bardzo dobrą borovickę-degustowałem(chciałem napisać piłem,ale to nie wypada)-w "Cafe Townson"(nazwa od pierwszego znanego zdobywcy Łomnicy)-w Tatrzańskiej Łomnicy.Gorąco polecam.
Zwiedzającym Biebrze i będącym w Goniądzu-polecam "Karczmę Bartla"-Wystrój tego miejsca z zewnątrz i wewnątrz wielce interesujący.Byłem na obiadku-próbowaliśmy prostych potraw typu:schabowy z frytkami,okoń z ziemniakami zapiekanymi +sałatki-muszę przyznać ,że potrawy były znakomite.
polecam