|
Wypróbuj swój sprzęt.
|
| Autor |
Wiadomość |
Necro

Postów: 5
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status:
Offline
|
Wypróbuj swój sprzęt.
Jako, że wczoraj wróciłem z mojego pierwszego wypadu w Tatry, chciałbym zwrócić uwagę na kilka szczegółów związanych z ekwipunkiem. Trochę tego jest, mam nadzieję, że nie przynudzę zbytnio. Tym bardziej "zaawansowanym" mogą one wydać się oczywiste, ale dla mnie jeszcze kilka dni temu nie były.
Oczywiście o ekwipunku można napisać książkę, poniższy tekst to nie kompendium. To są tylko rady dla tych mniej lub bardziej początkujących. Bardzo niewielka część tego co przynajmniej powinieneś wiedzieć jeśli chcesz się wybrać na wysokogórską wyprawę.
Gwoli wyjaśnienia, chodzi mi o szlaki, gdzie zdarzają się miejsca, po których trzeba się wspinać. Takie jak własnie wejście na Granat - jest tam kilka miejsc, gdzie idzie się praktycznie pionowo. Jeśli chcemy uprawiać wspinaczkę, eksplorować jaskinie, zdobywać Mount Everest to musimy oczywiście zaopatrzyć się w profesjonalny sprzęt.
Uwagi, zawarte tutaj odnoszą się do niezbyt trudnych szlaków turystycznych.
Jeśli chodzi o warunki pogodowe, to przewidzieć ich się nie da (nauczyłem się nie wierzyć w nic co mówią w prognozach).
Jeśli wybierasz się w góry, gdzie czasami przyjdzie Ci się wspinać, unikaj zabierania ze sobą obuwia, odzieży, sprzętu "prosto ze sklepu". Nawet jeśli jest to firmowa kurtka za 400zł, nawet jeśli napisali przy niej, że chroni przed wiatrem, deszczem, gradem i piorunami, sprawdź jak sprawuje się w praktyce.
Kurtka.
Może być wiatro/wodo/mrozo/kuloodporna, wszystko to jest istotne, należy jednak jeszcze sprawdzić jak się sprawuje na wietrze. Powinna mieć ściągacze na rękawach, u dołu i najlepiej jeszcze w pasie, by dobrze przylegała, by nie zwiększać oporu powietrza. Zwróć uwagę jednak, by nie przylegała zbytnio, nie może krępowac ruchów. Najlepiej to ocenić po prostu sprawdzając jak sprawia się w terenie.
Gdy wychodziłem na Granat żółtym szlakiem od strony Czarnego Stawu dosyć porządnie wiało, przez co niezawodna do tej pory, lecz dość luźna kurtka przeciwdeszczowa zaczęła działać jak żagiel. O ile nie ma to znaczenia na zwykłym, lekko pochyłym kamienistym szlaku, staje się to bardzo niebezpieczne, jeśli trzeba się wspinać. Można zostać dosłownie zdmuchniętym. Mnie bez problemu przesuwało przy mocniejszym podmuchu, toteż musiałem ją zdjąć.
Buty.
Podeszwa musi być przyczepna. Kamienie wapienne na szlakach są doskonale wypolerowane przez wędrujących nimi turystów, dzięki czemu można po nich jeździć jak po lodzie (z tego miejsca chciałbym pozdrowić panie w szpilkach - gratuluję odwagi). Przed wyjściem w góry sprawdź jak but zachowuje się na kamieniach suchych i mokrych (może zacząć padać). Musisz mieć pewność, że noga nie ześlizgnie się, gdy będziesz stawiał krok nad 200-metrową przepaścią.
Najlepiej oczywiście, żeby były też w miarę wodoszczelne i przepuszczające powietrze (buty i ogólnie odzież z Gore-Texu cieszą się najlepszą opinią).
Plecak.
Niech jest sztywny. Sprawdź czy dobrze przylega do pleców, szelki wyreguluj tak, by nie utrudniały ruchów, ale też by plecak nie "latał" na wszystkie strony. Najlepiej jeśli jest możliwość przymocowania w pasie. Wychodząc na Granat wyposażyłem się kozacko w plecak "kostkę" (dla niewtajemniczonych - coś na kształt szmacianego worka na szelkach). Plecak zwisał luźno i latał jak chciał nawet gdy nie wiało, przez co czasami "zarzucało" mną, mimo woli. Niedopuszczalne.
Gumka do włosów (oraz nakrycia głowy).
Jeśli masz długie włosy to koniecznie jakaś czapka, opaska, chustka, bandana. Coś co będzie trzymać futro na miejscu. Gumką zepniesz dłuższe włosy, krótkie przy podmuchu od frontu powbijają Ci się do oczu, że o ograniczeniu widoczności nie wspomnę.
Jeśli masz zamiar zabierać czapkę w wyższe góry, to raczej unikaj czapek z daszkiem. W sytuacji, którą tu na okrągło wałkuję (wiatr wiejący różną siłą skąd mu się podoba), raczej niewskazana.
Okulary przeciwsłoneczne.
Przydatne bardzo, nie tylko chronią przed światłem, ale też przed wiatrem w oczy ;] . Nie mogą się jednak przypadkowo zsunąć.
Widziałem kiedyś jak zwiało kobiecie na szlaku okulary z nosa. Reakcja: krzyk, panika, wywijanie kikutami. Gdyby szła przy łańcuchu nie zdążyłaby nawet połapać się, że spada.
Podsumowując, najlepiej jest gdy nic od Ciebie nie odstaje, nie powiewa, nie sterczy, ani nie zwisa. Sprawdź dobrze wszelkie szelki, i klamry (te przy plecaku przede wszystkim). To jest 30 sekund roboty, a może zaoszczędzić niebezpiecznych niespodzianek tam na górze.
Zanim wybierzesz się w nowych, lśniących butach, piknym plecaku i firmowym odzieniu w wysokie góry, zabierz ów oszpszent na "testy" gdzieś niżej, skąd w razie czego nie będzie problemów wrócić.
Jeśli coś jeszcze mi się przypomni, dopiszę. Oczywiście uwagi i komentarze mile widziane.
Pozdrawiam
Informuję, że doedytowałem akapity trzeci, czwarty, oraz akapity o kurtkach i gumkach do włosów.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-08-2006 04:50 PM przez Necro.
|
|
| 20-08-2006 12:25 AM |
|
 |
Sylwester
    
Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status:
Offline
|
RE: Wypróbuj swój sprzęt.
Pozdrawiam - fajny nick, napisałeś się trochę, nie ma w tym nic złego tym bardziej, że to Twoje pierwsze doświadczenia w Tatrach, ale tochę jednak to wszystko uprościłeś do odzieży, a sprzęt to przecież nie tylko odzież... mimo to zawężając temat do odzieży i zostawiając sprawę butów /gore-jest ok, buty to temat na dłuuugi i oddzielny wątek/ przejdźmy dalej tzn. skarpetki: zwykłe, z owczej wełny, a może coś z profesjonalnych sklepów górskich - różnica jest ogromna, szczególnie przy wielodniówkach, bielizna - hmm znasz ból otarć? baaardzo nieprzyjemna sprawa, polecam wydać troche grosza i zaopatrzyć się należycie tym bardziej, że np. dobra termoaktywna koszulka jest nie do zastąpienia. Piszesz Necro o przylegającej kurtce - nie zgadzam się, przeważnie intensywnie "ruszam" się w terenie i nie wyobrażam sobie, by jakaś odzież wierzchnia miała mnie spinać, od prawidłowego utrzymywania ciepłoty jest właśnie bielizna i polary, albo kamizelki, kurtka zaś ma spełniać role nie tyle poncza, co powłoki z właściwościami "oddychającymi" powinna też być nieprzemakalna i mieć odpowiednie właściwości termiczne, sprawa dopasowania nie jest zasadnicza, bo przecież uprząż plecaka doskonale poprzykleja do ciebie wszystkie luźne fragmenty / nie mam na myśli takiego plecaczka o jakim napisałeś/. Co dalej ... /na gumke mam za krótkie włosy/ mam zawsze za to przynajmniej chustę, albo czapki - rola okryć głowy nie podlega chyba tłumaczeniu, okulary natomiast o ile nie są na sznurku - co zamyka sprawę zgubienia, to te właściwe mają takie wykończenie elementów nausznych, że trudno by same spadły. Co dalej ? Sprzet to też osprzet, a więc i właściwie wyposażony plecak /jaki plecak: plecak czy worek szczytowy, na wędrówkę długą i wielodniową, czy jednodniówki, na górołażenie, czy wspin - to wszystko ma wpływ na wielkość, rodzaj i jeszcze kilka innych spraw/ i kije, i coś ze szpeju, mapy, apteczka, itp... zostawiam ta sprawe na inne posty.
Teraz coś jako podsumowanie: to b. dobrze Necro, że wyciągasz wnioski ze swoich doświadczeń - choć w mojej ocenie powinieneś jasno określać w jakich warunkach wnioski te mogą mieć zastosowanie. Mam nadzieję, że nie zniechęciłem Cię tym postem, ale jeśli rozmawiamy o turystyce górskiej - rozmawiajmy rzeczowo /bez urazy/,
pozdrawiam S
Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-08-2006 03:23 PM przez Sylwester.
|
|
| 20-08-2006 07:38 AM |
|
 |
Necro

Postów: 5
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status:
Offline
|
RE: Wypróbuj swój sprzęt.
Dzięki za komentarz. Kilka rzeczy natomiast wymagają chyba mojego wyjaśnienia.
Pozdrawiam - fajny nick, napisałeś się trochę, nie ma w tym nic złego tym bardziej, że to Twoje pierwsze doświadczenia w Tatrach, ale tochę jednak to wszystko uprościłeś do odzieży, a sprzęt to przecież nie tylko odzież...
Oczywiście. Napisałem o tym na początku postu, to tylko garstka małych wskazówek. Między innymi dlatego założyłem ten temat, by można było zamieścić ich więcej w kolejnych postach.
mimo to zawężając temat do odzieży i zostawiając sprawę butów /gore-jest ok, buty to temat na dłuuugi i oddzielny wątek/ przejdźmy dalej tzn. skarpetki: zwykłe, z owczej wełny, a może coś z profesjonalnych sklepów górskich - różnica jest ogromna, szczególnie przy wielodniówkach, bielizna - hmm znasz ból otarć? baaardzo nieprzyjemna sprawa, polecam wydać troche grosza i zaopatrzyć się należycie tym bardziej, że np. dobra termoaktywna koszulka jest nie do zastąpienia.
I właśnie o to chodzi. Dobrze, że o tym piszesz.
Piszesz Necro o przylegającej kurtce - nie zgadzam się, przeważnie intensywnie "ruszam" się w terenie i nie wyobrażam sobie, by jakaś odzież wierzchnia miała mnie spinać,
Rzeczywiście, masz rację, powinienem dopisać, że nie może ograniczać ruchów. Jednak dlatego temat nazwałem "Wypróbuj swój sprzęt.". Kurtkę należy zabrać na jak najbardziej zróżnicowany szlak, sprawdzić czy nie krępuje, nie obciera (oraz w moim przypadku, czy nie grzeje zbytnio, raz myślałem że się uzmażę w t-shircie i termoaktywnej kurtce pożyczonej od kolegi). Sprawdzić, przetestować, wypróbować - tak, by mieć pewność, że nie będzie niespodzianek, co odnosi się moim zdaniem do każdej rzeczy.
od prawidłowego utrzymywania ciepłoty jest właśnie bielizna i polary, albo kamizelki, kurtka zaś ma spełniać role nie tyle poncza, co powłoki z właściwościami "oddychającymi" powinna też być nieprzemakalna i mieć odpowiednie właściwości termiczne,
Rzeczywiście, bardzo trafne uwagi.
sprawa dopasowania nie jest zasadnicza,
Myślę, że właśnie o takich niezasadniczych rzeczach powinno się pisać, ponieważ w odpowiednich warunkach (np. silny wiatr, o którym wspomniałem) mogą one spowodować spore problemy.
bo przecież uprząż plecaka doskonale poprzykleja do ciebie wszystkie luźne fragmenty
No właśnie niekoniecznie, to zależy od plecaka, który również trzeba sprawdzić. Mój przyjaciel ma raczej porządny plecak, z rozbudowaną oprzężą, która i tak nie jest wstanie utrzymać na miejscu jego płaszcza przeciwdeszczowego . Jeszcze raz zaznaczam, wyposażenie i jego kombinacje należy przetestować.
/ nie mam na myśli takiego plecaczka o jakim napisałeś/.
Zastanawiam się teraz czy w ogóle mogę nazywać to plecakiem .
Co dalej ... /na gumke mam za krótkie włosy/ mam zawsze za to przynajmniej chustę, albo czapki - rola okryć głowy nie podlega chyba tłumaczeniu,
Jeszcze dwa dni temu wydawało mi się inaczej.
okulary natomiast o ile nie są na sznurku - co zamyka sprawę zgubienia, to te właściwe mają takie wykończenie elementów nausznych, że trudno by same spadły.
Dlatego też o nich napisałem, by wypróbować różne i wybrać te właściwe, które nie spadną.
Co dalej ? Sprzet to też osprzet, a więc i właściwie wyposażony plecak /jaki plecak: plecak czy worek szczytowy, na wędrówkę długą i wielodniową, czy jednodniówki, na górołażenie, czy wspin - to wszystko ma wpływ na wielkość, rodzaj i jeszcze kilka innych spraw/ i kije, i coś ze szpeju, mapy, apteczka, itp... zostawiam ta sprawe na inne posty.
O to mi chodzi. Zebrać uwagi, które mogą być przydatne i zamieścić je w kolejnych postach tutaj.
Teraz coś jako podsumowanie: to b. dobrze Necro, że wyciągasz wnioski ze swoich doświadczeń - choć w mojej ocenie powinieneś jasno określać w jakich warunkach wnioski te mogą mieć zastosowanie.
"Jeśli wybierasz się w góry, gdzie czasami przyjdzie Ci się wspinać, (...)" Tak napisałem mniej więcej na początku, jeśli niewystarczająco sprecyzowałem to przepraszam.
Gwoli wyjaśnienia, chodziło mi o szlaki, gdzie zdarzają się miejsca, po których trzeba się wspinać. Takie jak własnie wejście na Granat - jest tam kilka miejsc, gdzie idzie się praktycznie pionowo. Jeśli chcemy uprawiać wspinaczkę, eksplorować jaskinie, zdobywać Mount Everest to musimy oczywiście zaopatrzyć się w profesjonalny sprzęt.
Uwagi, zawarte tutaj odnoszą się to niezbyt trudnych szlaków turystycznych.
Jeśli chodzi o warunki pogodowe, to przewidzieć ich się nie da (nauczyłem się nie wierzyć w nic co mówią w prognozach).
Mam nadzieję, że nie zniechęciłem Cię tym postem, ale jeśli rozmawiamy o turystyce górskiej - rozmawiajmy rzeczowo /bez urazy/,
Popieram. Żadnej urazy nie żywię.
Miałem na celu zwrócenie uwagi na to co MOŻE się zdarzyć, a czego niektórzy moge się kompletnie nie spodziewać, jeśli weźmiemy na wycieczkę w nieznane góry niesprawdzoną odzież/obuwie/sprzęt. Chcę uzmysłowić, że przykładowo but, który doskonale sprawdza się w każdym miejscu w Beskidach, może nawalić na zwykłym szkalu w Tatrach (poruszony wsześniej przykład wytartych kamieni wapiennych). Nie mam zamiaru uchodzić za eksperta, doświadczyłem kilku utrudnień, bo byłem zbyt pewny siebie i swojego wyposażenia i nie miałem pojęcia, że mogą wystąpić. Piszę o tym, by inni mieli.
Znów podsumowując - odn. przylegającej kurtki doedytuję mój poprzedni post, by zwrócić na to uwagę. Dopiszę na początek wyjaśnienie o warunkach. Kilka słów odn. zabierania czapki z daszkiem, gdy zanosi się na wiatr.
Poza tym, te uwagi o bieliźnie, wszelkie dodatkowe szczegóły dotyczące sprzętu, które nie dla wszystkich mogą być oczywiste, a które być może dały o sobie znać podczas Twoich wędrówek. Zbierz i wypisz w osobnym poście. Taka jest moja idea. Powinniśmy się uczyć na błędach innych i korzystać z ich doświadczeń i vice versa.
Pozdrawiam
|
|
| 20-08-2006 04:41 PM |
|
 |
Sylwester
    
Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status:
Offline
|
RE: Wypróbuj swój sprzęt.
No proszę jak fajnie - generalnie zgadzam się wnioskami jakie wyciągnąłeś, choć jedna sprawa podlega wyjaśnieniu, mam na myśli to ...
"Mój przyjaciel ma raczej porządny plecak, z rozbudowaną oprzężą, która i tak nie jest wstanie utrzymać na miejscu jego płaszcza przeciwdeszczowego"
nie wszystko wszędzie się nadaje, a to, że może występować jako erzac nie promuje jej do uznania, że jest jedynie prawidłowym środkiem, a tak normalnie to sprawa jest prosta, gdyż płaszcz nieprzemakalny nie jest profesjonalnym ubiorem na szlak, tym bardziej w takich górach jak Tatry, od tego są kurtki i spodnie z właściwego materiału - rozmawiamy oczywiście o profesjonalnym podejściu do sprawy, a nie metodach stonko i klapkowiczów, którym jako "sprzęt" służą foliowe pelerynki.
W sprawie ew. wymiany doświadczeń jestem jak najbardziej otwarty, z tym tylko, że wolę <odpowiadać niż opowiadać>
pozdrawiam S.
|
|
| 20-08-2006 05:09 PM |
|
 |
madp
  
Postów: 89
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status:
Offline
|
RE: Wypróbuj swój sprzęt.
Hej,
Do tego co zostało powiedziane dodam dwa słowa o butach i kurtkach 
1. Buty MUSZĄ być:
a) jak wiadomo na dobrej podeszwie, tak żeby się nie ślizgały np. na podeszwie Vibram
b) za kostkę! Buty muszą trzymać kostkę na miejscu...
c) wygodne - marsz przez wiele godzin w niewygodnych butach potrafi skutecznie zniechęcać do dalszych górskich wypadów...
2. Nieprzemakalna kurtka - sprawdz parametry bedac w sklepie, wg mnie na poczatek wystarczy nieprzemakalnosc ~12000 i oddychalność ~5000. Przy nieprzemakalności <5000 spodziewaj się, że po kilkunastu/dziesieciu minutach deszczu kurtka przemoknie...
[...]
gdyż płaszcz nieprzemakalny nie jest profesjonalnym ubiorem na szlak, tym bardziej w takich górach jak Tatry, od tego są kurtki i spodnie z właściwego materiału - rozmawiamy oczywiście o profesjonalnym podejściu do sprawy, a nie metodach stonko i klapkowiczów, którym jako "sprzęt" służą foliowe pelerynki.
A ja śmiem twierdzić, że mimo wszystko (oprócz dobrej kurtki przeciwdeszczowej rzecz jasna!) foliowy płaszczyk w plecaku nie przeszkadza. Miałem/widziałem już kilka różnych "górskich" kurtek i rzadko która wychodziła zwycięsko z kilku- (a nawet kilkunasto-) godzinnej ulewy 
pzdr,
madp
Zrob cos dla siebie, zrob cos dla innych - http://www.freerice.com/
|
|
| 21-08-2006 08:10 PM |
|
 |
Sylwester
    
Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status:
Offline
|
RE: Wypróbuj swój sprzęt.
Płaszczyk w plecaku nie przeszkadza, choć ja ufam mojemu zaimpregnowanemu Bergsonowi, a na ulewę mam jeszcze opończę, coś suchego do ogrzanie po fakcie i coś dobrego na rozgrzanie gdy jest na to czas. Inna sprawa gdy śnieg zamiast deszczu, ale to moja domena i chętnie się w tym temacie rozwinę, ale już nie w tym poście ... pozdrawiam
|
|
| 21-08-2006 09:27 PM |
|
 |
KaRoLiNa :)
:)
    
Postów: 561
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status:
Offline
|
RE: Wypróbuj swój sprzęt.
|
|
| 26-08-2006 01:08 PM |
|
 |
Montenegro
   
Postów: 330
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status:
Offline
|
RE: Wypróbuj swój sprzęt.
Z tą kurtką to masz rację. Kupiłem kurtkę Eminent, na której naisali wytrzymałość na wodę 10 000mm, odporna na wiatr i śnieg. Przetestowałem ją przypadkowo w bardzo mocnej ulewie i burzy pamiętnego 16 września, kiedy na Rudę Sląską spadło 50l/m2 w ciągu 40min (tak podaje nasz urząd miasta)!!! Stałem w tej burzy 2,5 godziny pod mostem, który i tak przeciekał bo to kolejowy (wracałem z pracy na rowerze i mnie dopadło). Z tego mostu woda lała się wodospadami. I po tej burzy kurtka nie przeciekła (bluza była sucha). Jestem zadowolony z tego wyboru i ma mój atest . Teraz tylko z nią w góry!!!
Tu masz rację Necro. Testować zawsze trzeba.
I co najważniejsze polecam tą firmę (50l/40min/m2 przekroczyło "napisane" 10 000mm a i tak wytrzymało).
http://www.gory-szlaki.pl - serwis górski
|
|
| 02-11-2006 08:27 AM |
|
 |
Pablo
pablo
    
Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status:
Offline
|
RE: Wypróbuj swój sprzęt.
Przetestowałem ją przypadkowo w bardzo mocnej ulewie i burzy pamiętnego 16 września, kiedy na Rudę Sląską spadło 50l/m2 w ciągu 40min (tak podaje nasz urząd miasta)!!! Stałem w tej burzy 2,5 godziny pod mostem, który i tak przeciekał bo to kolejowy (wracałem z pracy na rowerze i mnie dopadło). Z tego mostu woda lała się wodospadami. I po tej burzy kurtka nie przeciekła (bluza była sucha). Jestem zadowolony z tego wyboru i ma mój atest  .
Nie smiejcie sie ale ja zawsze po zakupie przeprowadzam test wodny w domu.
Rzecz nabyta nie ma wtedy śladów zurzycia i mozna smiało oddać, tak po prostu, lub do reklamacji gdy nie przejdzie małego testu 
np. kurtkę milo oblewałem mocnym strumieniem z prysznica hehe, przeszła test bezbłednie, a wydawała sie taka delikatna
|
|
| 01-12-2006 09:37 PM |
|
 |
madp
  
Postów: 89
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status:
Offline
|
RE: Wypróbuj swój sprzęt.
np. kurtkę milo oblewałem mocnym strumieniem z prysznica hehe, przeszła test bezbłednie, a wydawała sie taka delikatna
a to chyba nie jest dobry pomysl - kurtki maja chyba jakis impregnat fabrycznie zaaplikowany bo z nowej kurtki woda zawsze jakos lepiej scieka, a po wypraniu juz gorzej. Takie testowanie zmyje chyba ten impregnat...
PS: Pablo, zapraszamy tutaj: http://www.gorskiswiat.pl/forum/showthre...=13&page=1
Zrob cos dla siebie, zrob cos dla innych - http://www.freerice.com/
Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-12-2006 10:39 PM przez madp.
|
|
| 01-12-2006 10:34 PM |
|
 |
Ustrik
    
Postów: 1,182
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2006
Status:
Offline
|
RE: Wypróbuj swój sprzęt.
fajnie, ale dodałbym jeszcze coś o takich drobnostkach które często moga uratować nam wypad w góry. może wydać sięto czymś oczywistym ale często mnustwo ludzi pomija to w swoim pakowaniu i nie raz nie dwa żałują tego. otóż prócz kurtki na ewentualny deszcz oraz czapki (czy chustki) na ewentualne grzanie z nieba warto wziąc ze sobą taką małą rzecz jak mini apteczka. może to byc mała kieszeń w plecaku przeznaczona na takie rzeczy. nr 1 to maść. jak nie daj Boże krzywo staniemy, albo coś nas użre to masc bywa nieodzowna. warto tez mieć na lato żel chłodzący na nieprzewidziane oparzenia lub obtarcia - bardzo pomaga. nr 2 to plastry. czasem wylezie nam jakiś odcisk. wówczas taki plaster może okazac się deszczem na pustyni. o zadrapaniach i skaleczeniach wszystko wiadomo. nr 3 to bandaże i opaski. jak ktoś skręci nogę lub wybije sobie jakiś staw to opaską mozna mu ulzyć drogę na dół. podobnie jak komus się rączka trochę wykręci. trochę wyolbrzymione te przykłądy wiem, ale wy też wiecie że w górach każdemu może się przydarzyć jakiś niefortunny upadek i nawet najlepsze buty i kurtki nas nie uratują. Dla tego zawsze mam ze sobą taki zestawik. aha zapomniałem wody utlenionej ale to już standart.
taka rada: jak idziecie gdzieś w góry z kimś kto ma padaczkę, jest zawałowcem i takie tam inne nieprzyjemne rzeczy, to lepiej wy weźcie te wszystkie dozowniki, tabletki itd które oni muszą brać w razie "W". wówczas łątwiej będzie wam kontrolować sytuację jakby coś przykrego się mogło stać. sam an szczęscie nie przezyłem czegoś takiego ale zawsze jak z kims chorym idę to myśle o tym. takie rzeczy trzeba przewidywać.
-No, ale po co ty tam leziesz?
-No bo tak i już.
|
|
| 02-12-2006 08:18 PM |
|
 |
tomtur
    
Postów: 7,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status:
Offline
|
RE: Wypróbuj swój sprzęt.
Itu masz Ustrik rację apteczka jest podstawowym wyposażeniem a przekonałem się otym niestety na własnym przypadku, gdy moja córka się przewróciła i nie miałem dosłownie nic .Od tamtej pory noszę apteczkę i w tym roku się przydała dwa razy . Raz nad czarnym stawem gdy jedna z ''turystek'' pojechała na swoich górskich klapeczkach i tam w tym tłoku zauwarzyłem że niektórzy zrozumieli po co nam te wory, no a drugi raz na koprowym wierchu upadek i rozcięcie kolana u pewnej pani . Nie jest to nic wielkiego ani ciężkiego pare plastrów bandaż woda utleniona .
|
|
| 02-12-2006 09:04 PM |
|
 |
Sylwester
    
Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status:
Offline
|
RE: Wypróbuj swój sprzęt.
No proszę - a ja nie pisałem o apteczce, gdyż sądziłem, iż sprawa jest naturalnie oczywista Oczywista... Na każdy wypad, zawsze mam apteczkę, a raczej to co moim zdaniem ze srodków sanitarnych powinno zawsze na szlaku się mieć. Tych którzy nie są przekonani o słuszności takiej decyzji namawiam by uwierzyli, że apteczka jest niezbędnym wyposażeniem.
|
|
| 02-12-2006 11:08 PM |
|
 |
Ustrik
    
Postów: 1,182
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2006
Status:
Offline
|
RE: Wypróbuj swój sprzęt.
to podstawa. osobiście znienawidziłbym siebie jakbym nie wział apteczki gdyby coś się stało czy to mnie czy mojemu towarzystwu. Po co zaraz wzywać GOPR jak w większosci wypadków samemu można zaradzić.
-No, ale po co ty tam leziesz?
-No bo tak i już.
|
|
| 03-12-2006 05:10 PM |
|
 |
marycha
~ netoperek ~
    
Postów: 1,121
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status:
Offline
|
RE: Wypróbuj swój sprzęt.
Ostatnio spotkalam sie z opinia mojego znajomego - ze po co apteczka, skoro TOPR (mowa byla akurat o Tatrach) jest..
Ja sie zgadzam z Wami - zawsze mam wyposazona apteczke. Na szczescie raz dopiero mi sie przydala (w sumie nie mi, tylko jakiemus oszolomowi, ktory scigal sie z kolega w dol z Przeleczy pod Kondracka Kopa (lalo/grzmialo) - oczywiscie wygrzmocil - na lokciu i dloni skaleczenie, krew juz prawie na calej rece - a kolega w schronisku zakupil mu...dwa przylepczyki sredniej wielkosci...).
Ja wychodze z zalozenia, ze wole obnosic ta apteczke po calych gorach i jej nie uzywac, niz potrzebowac jej a jej nie miec...
Oby jak najrzadziej byla potrzebna - czego wszystkim zycze 
P.S.
co do wody utlenionej - jest tez dostepna w postaci zelu, dzieki czemu nie ma stracha, ze sie rozleje w plecaku..
"Tam na dole zostało wszystko to, co Cię męczy,
Patrząc w góry w około świat wydaje się lepszy..."
|
|
| 04-12-2006 10:49 AM |
|
 |
|
|