|
"Jo to dupca Jo tyż"
|
| Autor |
Wiadomość |
zyraf
NaPoLeon
   
Postów: 369
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2008
Status:
Offline
|
"Jo to dupca Jo tyż"
Jeśli góra idzie do Ciebie, a nie jesteś Mahometem... uciekaj, bo to lawina.
...bez względu na porę roku, dnia i stan pogody - stawię się w oznaczonym miejscu i godzinie i udam się w góry celem niesienia pomocy ludziom jej potrzebującym...
|
|
| 20-10-2009 08:28 PM |
|
 |
zyraf
NaPoLeon
   
Postów: 369
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2008
Status:
Offline
|
RE: "Jo to dupca Jo tyż"
Jeśli góra idzie do Ciebie, a nie jesteś Mahometem... uciekaj, bo to lawina.
...bez względu na porę roku, dnia i stan pogody - stawię się w oznaczonym miejscu i godzinie i udam się w góry celem niesienia pomocy ludziom jej potrzebującym...
Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-10-2009 10:45 PM przez zyraf.
|
|
| 20-10-2009 08:49 PM |
|
 |
zyraf
NaPoLeon
   
Postów: 369
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2008
Status:
Offline
|
RE: "Jo to dupca Jo tyż"
Jeśli góra idzie do Ciebie, a nie jesteś Mahometem... uciekaj, bo to lawina.
...bez względu na porę roku, dnia i stan pogody - stawię się w oznaczonym miejscu i godzinie i udam się w góry celem niesienia pomocy ludziom jej potrzebującym...
|
|
| 20-10-2009 08:57 PM |
|
 |
zyraf
NaPoLeon
   
Postów: 369
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2008
Status:
Offline
|
RE: "Jo to dupca Jo tyż"
Jeśli góra idzie do Ciebie, a nie jesteś Mahometem... uciekaj, bo to lawina.
...bez względu na porę roku, dnia i stan pogody - stawię się w oznaczonym miejscu i godzinie i udam się w góry celem niesienia pomocy ludziom jej potrzebującym...
|
|
| 20-10-2009 09:04 PM |
|
 |
Edyta85
    
Postów: 2,589
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status:
Offline
|
RE: "Jo to dupca Jo tyż"
widzę że wzajemne towarzystwo wam przypasowało. Ładnie chłopaki poczynacie
"Jeżeli kobieta chce się realizować, wszystko jedno w jakiej dziedzinie, wcześniej czy później stanie przed wyborem między swoimi dążeniami a związkiem uczuciowym. Bo jeśli nawet partnerzy patrzą w tą samą stronę najczęściej widzą coś innego." E. Matuszewska
|
|
| 20-10-2009 10:03 PM |
|
 |
Kiwi
   
Postów: 169
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2009
Status:
Offline
|
RE: "Jo to dupca Jo tyż"
Uśmiałam się przy tej relacji - super chłopaki, nic nie odmrożone (nawet te części ciała na których zjeżdżaliście ), więc pozostaje tylko kontynuować Wasze wyprawy
Wszystko to, co nadaje smak i sens życiu jest bliżej niż myślimy ...
|
|
| 20-10-2009 10:25 PM |
|
 |
magda.s.77
Brak aktywacji konta
|
RE: "Jo to dupca Jo tyż"
Jak miło... Koniecznie kontynuować, dobrana z Was para...
|
|
| 20-10-2009 10:31 PM |
|
 |
Agnieszka.S
Aga
    
Postów: 1,959
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2007
Status:
Offline
|
RE: "Jo to dupca Jo tyż"
"Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował, tego czego nie zrobiłeś niż tego co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślny wiatr.
Podróżuj. Śnij. Odkrywaj. "
Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-10-2009 10:50 PM przez Agnieszka.S.
|
|
| 20-10-2009 10:50 PM |
|
 |
Mallaidh
    
Postów: 3,717
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status:
Offline
|
|
| 21-10-2009 09:15 AM |
|
 |
Sokół
Brak aktywacji konta
|
RE: "Jo to dupca Jo tyż"
Mój styl wcale nie był taki fajny.
Po pierwsze jechałem pierwszy, gdybym zahaczył o coś wystającego spod śniegu, mógłbym stracić dziewictwo.
Po drugie, lewa noga podniesiona do góry gwarantowała znoszenie na prawo, więc kilka razy hamowałem w jakichś trawach.
Po trzecie, to był dla mnie jedyny sposób pokonania stromizny, bo na propozycję Żyrafa, żebym zjechał kolejką, stanowczo się zgodzić nie chciałem.
W ogóle to dałem ciała z tym wyjazdem, bo nie zabralem z domu jabłuszek. Na nich pewnie zjechalibyśmy z samego szczytu gdzieś w okolicę Jaworzyny. W ogóle to był pomysl, żeby zjeżdżać na tyłkach FIS-em, ale tam stromo jak cholera i siatka wciąż podniesiona, więc Żyraf stwierdził, że "Jak wjadę w siatkę to mi głowa na niej zostanie, a reszta pojedzie dalej"
A tytuł relacji wziął się właśnie ze zjazdów...
Sokół kuśtykając przy zejściu: Jo to dupca, jadę na tyłku
Zyraf: A jeśli będą kamienie?
Sokół, już jadąc: Mówiłem już, jo to dupca.
Żyraf, po chwili zastanowienia się: Jo tyż.
Gdzie była Magda?
Tam, gdzie być nie powinna.
|
|
| 21-10-2009 09:44 AM |
|
 |
Snieshka
    
Postów: 1,391
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2008
Status:
Offline
|
RE: "Jo to dupca Jo tyż"
nooo, super chłopaki Widze Żyraf, ze zjazdy Ci sie podobały- patrząc na Twój uśmiech, ale muszę sie zgodzić z komentarzem Mallaidh'a, że łatwo było Wam zostać bezzębnymi sokoło-żyrafami
"Gdy maja Cię wieszać poproś o szklankę wody - nigdy nie wiadomo co się stanie, zanim przyniosą"
|
|
| 21-10-2009 09:58 AM |
|
 |
Sokół
Brak aktywacji konta
|
RE: "Jo to dupca Jo tyż"
Ogólnie nastrój tego wyjazdu zmieniał się dla mnie jak tempo dobrego utworu progresywnego.
Z początku było fajnie ( w aucie ), bo pogoda się poprawiała z każdym kilometrem bliżej południa.
Potem jednak, na miejscu zaczęły się komplikacje. Najpierw zaczął dzwonić telefon. Żyraf okazał się jeszcze większym śpiochem, niż ja. Myślałem, że to niemozliwe, ale jednak.... W dodatku zażyczył sobie hamburgera!
Pierwsze pół godziny wyglądało tak, że Zyraf szedł przodem, milczący, a ja za nim, z telefonem w ręce. Kilka razy odezwał się tylko, że mi wyrzuci ten telefon, bo po każdym następnym sygnale wiadomości mam gorszą minę.
W końcu telefon ucichł (cholera), więc szedłem już zupełnie wybity z wszystkich radości. Więc najpierw dostałem gałęzią (przypadek, cholera) a potem ta cholera w czerwonej chuście natarła na mnie kulkami śnieżnymi, gdy właśnie zakopałem się po pas w śniegu.
W schronisku Żyraf dostał zawiasa w związku z rozterkami sercowymi, więc co mi pozostało, wypić piwo i rozłożyć się na ławce...
I siedzielismy w tym schronisku jak dwie cioty i wpatrywaliśmy sie w te cholerne telefony jak w obrazek.
Zejście też obfitowało w mistyczne przeżycia. Najpierw oboje zgodnie oślepliśmy wychodząc ze schroniska, a potem na zmianę przeklinaliśmy swoją niedolę niczym moherowe berety u lekarza. W dodatku co kilka kroków kolano uciekało mi do przodu, co wiązało się z dodatkową porcją brzydkich wyrazów.
W końcu padło slynne już "jo to dupca" i na jakiś czas oderwaliśmy się od smutków.
Potem na smutki nie było czasu, bo jazda na liściach i błocie gwarantowała inne przeżycia.
A potem kolega Żyraf w samochodzie otumanił moje troski zdjętymi butami i skarpetami.
Jeszcze prawie nie zapłaciliśmy mandatu (jechaliśmy na trzeciego, biały van zasponsorował zabawę) i w zasadzie to by było na tyle.
|
|
| 21-10-2009 10:11 AM |
|
 |
magda.s.77
Brak aktywacji konta
|
RE: "Jo to dupca Jo tyż"
A gdzie Magda była w taka piękną pogodę?
Jak to gdzie?... Po drugiej stronie słuchawki A ta gałąź to myślisz Maciek, że co?... To moja klątwa Wypiął się na mnie, to ma za swoje
|
|
| 21-10-2009 10:45 AM |
|
 |
Łukasz
    
Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: "Jo to dupca Jo tyż"
A ta gałąź to myślisz Maciek, że co?... To moja klątwa  Wypiął się na mnie, to ma za swoje 
Sokół - zacznij w hełmie rycerskim po górach chodzić
"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
|
|
| 21-10-2009 10:51 AM |
|
 |
Sokół
Brak aktywacji konta
|
RE: "Jo to dupca Jo tyż"
Cóż, nie wiedziałem, że rzuciłaś ma mnie klątwę. To teraz już wszystko wiem...
Żyraf, moze ktoś też rzucił klątwę na Twoje buty?
Sokół - zacznij w hełmie rycerskim po górach chodzić
Łukasz, nie trzeba. Jak to mówią, ja mam coś z rycerza. Właśnie, zakuty łeb. Ale przed gałęzią nie chroni...
|
|
| 21-10-2009 10:54 AM |
|
 |
|
|