|
To wcale nie miał być Kościelec
|
| Autor |
Wiadomość |
maciek
Moderator
     
Postów: 3,493
Grupa: Moderatorzy Forum
Dołączył: Jan 2008
Status:
Offline
|
To wcale nie miał być Kościelec
Właściwie to wcale nie miał być Kościelec. Planowaliśmy coś innego w Tatrach Wysokich (my, to znaczy mój trzynastoletni syn i ja), ale niekorzystne prognozy pogody na ten dzień, zmusiły nas do wybrania tego właśnie celu.
Tomek jest już trzeci raz w Tatrach, ale to jego pierwsza, poważna wycieczka i tylko ze mną - taka męska wyprawa . On też dziś szefuje na trasie. Wychodząc z Kuźnic obiera drogę przez Jaworzynkę. Mimo wczesnej pory, słońce już mocno przygrzewa, a brak wiatru sprawia, że idziemy w strugach potu, do którego lgną wszechobecne muszyska. Dopiero na hali robi się bardziej rześko.
Czarny Staw to miejsce naszego pierwszego, dłuższego postoju. Pogoda, ciągle doskonała, zachęca nas do dalszej wędrówki. Idziemy na Karb. Gdy osiągamy przełęcz, zza Granatów i Kozich wypełzają w naszą stronę ciemne chmury. A jednak! Coś się święci. Zastanawiamy się chwilę, co robić dalej. W końcu Tomek decyduje się spróbować wejść na szczyt. W razie pogorszenia - odwrót.
Trasa ciekawa, miejscami trochę trudna, ale Tomkowi widzę pasuje ta przygoda. Radzi sobie świetnie z kominem, nachylonymi płytami, małymi półkami. Chwilami pomaga sobie rękoma. Mówi mi, którędy mam iść, by było łatwiej . Cały czas prowadzi, oczywiście pod stałą moją, w miarę dyskretną, kontrolą. Chmury raczej nie nabierają groźnego wyglądu, chwilami pojawia się nawet słońce, więc śmiało idziemy na wierzchołek.
Bez przeszkód osiągamy cel naszej dzisiejszej wędrówki. Uśmiech na twarzy Tomka, jego zachwyt nad górami to dla mnie największa radość. Rozemocjonowany dużo mówi, zadaje ciągle mnóstwo pytań. Okazuje się, że nawet ból głowy, który towarzyszył mu od pewnego momentu, ustąpił. Siedzimy jakiś czas na szczycie, rozmawiamy z chłopakiem, który oprócz nas jest tu w tej chwili. Robimy zdjęcia. Tomek w nieskończoność gada i gada. Jest fajnie. 
Czas jednak wracać, bo zaczyna kropić deszcz. Nie jest to jednak zapowiadane wczoraj burzowe załamanie pogody. Podczas zejścia deszcz ustaje. Na przełęczy jest już zupełnie spokojnie.
Z Karbu kierujemy się w stronę najdzikszego zakątka zachodniej odnogi Doliny Gąsienicowej. Wśród skalnych złomów, u podnóża Świnicy odnajdujemy dobrze ukryty, niewielki Zadni Staw. Spoglądamy też na pięknie prezentujący się Długi Staw, do którego z szumem uchodzi potok, spływający po nachylonych, płaskich skałach. Dochodzimy do Zielonego Stawu i tu robimy dłuższy postój.
Dalej, nasza trasa prowadzi do Murowańca, gdzie czeka na nas obiad. Posileni schodzimy przez Boczań do Kuźnic. Po drodze dzielimy się wrażeniami z dzisiejszego dnia. Mimo zmęczenia, Tomek jest pełen górskiego zapału. Umawiamy się na następną, wspólną wyprawę. Oczywiście, jeszcze tego lata. 
|
|
| 26-07-2009 12:19 AM |
|
 |
Johny
    
Postów: 682
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2008
Status:
Offline
|
RE: To wcale nie miał być Kościelec
maćku fajna relacja, jak i zdjęcia, najbardziej sympatyczna fota to ta, na którejTwój syn się cieszy ze zdobytego szczytu 
Widać, że rośnie Ci w siłę kompan górskich wędrówek 
Pozdrawiam
http://www.youtube.com/watch?v=3rX_S9eoV7I
Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-07-2009 06:15 AM przez Johny.
|
|
| 26-07-2009 06:13 AM |
|
 |
Kasiek
 
Postów: 16
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: May 2009
Status:
Offline
|
RE: To wcale nie miał być Kościelec
Super!
Gratuluję Syna,a Synowi Taty!!
Piękne jest to,że zarażasz młodego swoją pasją,że macie wspólne cele i radości
|
|
| 26-07-2009 08:31 AM |
|
 |
oyama2
Ryszard
 
Postów: 24
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2009
Status:
Offline
|
RE: To wcale nie miał być Kościelec
piękna opowieść , cudne zdjęcia, gratulacje dla obu panów !
|
|
| 26-07-2009 10:03 AM |
|
 |
Piotr A.
    
Postów: 609
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2007
Status:
Offline
|
RE: To wcale nie miał być Kościelec
Gratuluję udanej wyprawy .Ładny opis .Pozdrawim
|
|
| 26-07-2009 10:39 AM |
|
 |
dr.Etker
    
Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status:
Offline
|
RE: To wcale nie miał być Kościelec
Miło-że wpajasz synowi zainteresowania górskie. Dobrze wykorzystany czas w górach
Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-07-2009 11:01 AM przez dr.Etker.
|
|
| 26-07-2009 11:00 AM |
|
 |
unknownman
   
Postów: 243
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Apr 2009
Status:
Offline
|
RE: To wcale nie miał być Kościelec
No proszę jaka miła, fajna, męska wyprawa 
Gratulacje dla Was obu, tym bardziej, że dla Młodego to pewnie dopiero początek pięknej przygody z górami
Dlaczego kocham góry? Bo tam jest po prostu bliżej nieba...
|
|
| 26-07-2009 11:36 AM |
|
 |
jacko
belferos
    
Postów: 569
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2008
Status:
Offline
|
RE: To wcale nie miał być Kościelec
Gratuluję! Wspaniała przygoda! I Kościelec łaskawy...Mam nadzieję za par ładnych lat przeżyć z córką podobną "męską" przygodę. Zobaczymy
|
|
| 26-07-2009 12:03 PM |
|
 |
Kasandra
  
Postów: 98
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2009
Status:
Offline
|
RE: To wcale nie miał być Kościelec
Gratuluję wspólnej, udanej wyprawy Po zdjęciu, na którym syn cieszy się ze zdobytego szczytu wnioskuję,że z pewnością załapie górskiego bakcyla i takich wypraw będzie dużo więcej. Zdjęcia śliczne
Idę w góry-Gdzie mam wszystko, nic mi nie potrzeba, gdzie mogę poczuć kawałeczek nieba, gdzie brak zmartwień i nie męczy trwoga, gdzie złamana w środku poszukuję Boga....-Idę w góry!!!!!!
|
|
| 26-07-2009 03:04 PM |
|
 |
maciek
Moderator
     
Postów: 3,493
Grupa: Moderatorzy Forum
Dołączył: Jan 2008
Status:
Offline
|
RE: To wcale nie miał być Kościelec
Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-07-2009 05:10 PM przez maciek.
|
|
| 26-07-2009 05:04 PM |
|
 |
Stasiu
    
Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status:
Offline
|
RE: To wcale nie miał być Kościelec
(...) To zupełnie co innego, niż pójście na szlak z żoną lub kumplem. To wielka frajda.
Za miłe słowa Wszystkim dziękuję.
I pozdrawiam. Hej! 
.......................................................................................................................................................
I jeszcze jedno słówko, adresowane do magdy.d.77 : nie taki diabeł straszny! 
No jasne, żona lub kumpel to takie kule u nogi Trzeba dużo schodzić kopczyków aż poznamy, że z dziećmi robimy największe wyczyny . Co tam kumpel albo jeszcze gorzej, żona 
Udana wyprawa. Nieplanowane są najlepsze. Powodzenia w dalszych wojażach z synem.
Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-07-2009 05:55 PM przez Stasiu.
|
|
| 26-07-2009 05:54 PM |
|
 |
lapikus
    
Postów: 2,441
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2009
Status:
Offline
|
RE: To wcale nie miał być Kościelec
Życie już dawno nauczyło mnie wielkiego szacunku, pokory i cierpliwości do gór!!!
Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-07-2009 07:10 PM przez lapikus.
|
|
| 26-07-2009 07:06 PM |
|
 |
lapikus
    
Postów: 2,441
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2009
Status:
Offline
|
RE: To wcale nie miał być Kościelec
Co tam kumpel albo jeszcze gorzej, żona 
Stasiu!
Moja żona, nadal z wielkim zainteresowaniem czyta Twoje wypowiedzi i nie wiem, jak się teraz wytłumaczysz, a co gorsza, czym ją przekupisz, żeby nie popaść w niełaskę
Życie już dawno nauczyło mnie wielkiego szacunku, pokory i cierpliwości do gór!!!
|
|
| 26-07-2009 07:15 PM |
|
 |
Stasiu
    
Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status:
Offline
|
RE: To wcale nie miał być Kościelec
Stasiu!
Moja żona, nadal z wielkim zainteresowaniem czyta Twoje wypowiedzi i nie wiem, jak się teraz wytłumaczysz, a co gorsza, czym ją przekupisz, żeby nie popaść w niełaskę 
Lapikusku, już raz Ci wypominałem, że nasze relacje, a zwłaszcza moje, nie powinni czytać członkowie rodzinni Forumowiczów. Relacje mogą zawierać wątki. Co do Twojej szanownej żony, to co z Ciebie za kumpel, że nie potrafisz obronić swojego wirtualnego przyjaciela.
Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
|
|
| 26-07-2009 08:40 PM |
|
 |
lapikus
    
Postów: 2,441
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2009
Status:
Offline
|
RE: To wcale nie miał być Kościelec
Stasiu, nie martw się, o tym wątku jej nie wspominałem. Zresztą, już Ci mówiłem, że ma duże poczucie humoru i oczywiście wszystko obróciłaby w dobry żart. Już dawno przekonała się, że między chłopy nie należy się wtrącać, bo i tak nic nie wskóra. Taka to już męska solidarność. Panie, proszę nie czytać. A my już może nie zaśmiecajmy tego wątku.
Życie już dawno nauczyło mnie wielkiego szacunku, pokory i cierpliwości do gór!!!
|
|
| 26-07-2009 09:07 PM |
|
 |
|
|