Chociaż niektórym jest ciężko , już chyba pora powoli ujawniać nasze plany na nadchodzący główny sezon letni. Proszę jednak trzymać się naszych "górskich" tematów. Aktywności, jako opalanie się na plaży (ble), uprawianie warzyw i owoców w ogródku, zwiedzanie urbanistycznych mieścin i tym podobnych, proszę ujawniać w innych postach.
Powodzenia Ciekaw jestem, kto pierwszy na ochotnika ujawni swoje plany?
Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-05-2009 07:32 PM przez Stasiu.
Niech będzie, że pierwsza dam się odstrzelić. Niestety pora letnia nie jest mi dana i jeśli mogę mówić o jakichkolwiek planach, to raczej do czerwca lub po wrześniu.
Czy zaliczyć to do lata? Jeśli trafię na czas bezśnieżny, to chyba tak.
Póki co przede mną urlop, raczej bez wyzwań i aktywności, jaką mogłabym sobie wymarzyć, ale że całorodzinny, to jest to w swoim rodzaju duże szczęście (wypadek w grudniu).
Słowacja wciąż jest dla mnie niedostępna, z racji terminów otwierania szlaków, więc wszelkie moje plany tyczą się tradycyjnie Orlej Perci. Jej części, lub całości we wrześniu, czy październiku.
Kościelec... Moja zmora, zawsze jest w moich planach, zawsze brakuje odwagi, może tym razem...
Poza tym tradycyjnie rejony nad Mokiem, ale gdzie, zweryfikuje pogoda i okoliczności.
Proszę jednak trzymać się naszych "górskich" tematów. Aktywności, jako opalanie się na plaży (ble), uprawianie warzyw i owoców w ogródku, zwiedzanie urbanistycznych mieścin i tym podobnych, proszę ujawniać w innych postach.
Stasiek co Ty gadasz, nie ma innych planów - niegórskich
góry.. góry zawsze i wszędzie
U mnie generalnie Tatry po całości po Polskiej stronie przez co najmniej 10 dni w sierpniu
kolejny raz Babia i Pilsko w lipcu
pewnie Gorce, b. Sądecki w czerwcu
tyle zaplanowanego, a co się zdarzy jeszcze to zobaczymy
Ja tam wiele nie planuję, tym bardziej że im bliżej jesieni, tym bardziej będę zajęty, w między czasie zapewne zrodzi się wiele spontanicznych wyjazdów beskidzko - tatrzańsko - skałkowych
Stasiu moje plany znasz ,mało tego masz sie zjawic na grilla , a wszystkim którzy w dniach 25.07-2.08 będa przechodzic szlakiem z Istebnej na Stożek to w domku przy Japońskiej kapliczce urzeduje Tomtur z rodzinnka i ma taka magiczna studzienkę
i taki widok co rano
no i kubka zimnej wody nikomu z forumowiczów nie odmówie
Hehe, to zdjęcie pewnie było zrobione "o poranku dnia następnego" wszystko jest możliwe
A do studni to jak ulał pasuje ten fragment piosenki SDMu (aut.A.Ziemianin):
"Spotkamy się kiedyś u studni
Wkoło będzie zielono
Nasze żony będą odświętne
Nawet wódkę wypić pozwolą "
Ja mam plany raczej krótkosiężne, weekendowe bo urlopu niet
Więc wypady 1,2 dniowe w Tatry, i szeroko pojęte Karpaty.
Noce i wieczory pod namiotem, w dziczy i towarzystwie dzikich stworów (nie mylić z gosia3kiem czy mieciurem )
Jakby kto się wybierał w sądecki - patrz przemo - prosim o info zawczasu, a chętnie szlaki i itp. skrzyżujem
Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-05-2009 09:05 PM przez Mallaidh.
w czerwcu trochę wspinu /dla mnie/ w Alpach i Mt.Blanc /dla Małgosi/
we wrześniu kurs taternicki
w międzyczasie to co zawsze na bliższych i dalszych pionach, ale o tym na bieżąco ...
Ja mogę napisać tak:
1. Czerwiec - wypełnić plan i jakiś mały wypadzik w kopczyki Beskidki.
2. Lipiec - 4. aż 6. postanowiłem zamienić się w zbója i napaść na jakiego Forumowicza włóczącego się po górach
3. Sierpień - moje ulubione Dolomitki - dwa tygodnie na początku sierpnia
4. Wrzesień - Taterki babiego lata
5. W wolne dni całe lato małe wypady jedno albo dwudniowe.