Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (5): « Pierwsza [1] 2 3 4 5 Następna > Ostatnia »
Czy to jest przyjaźń, czy wariactwo ...?
Autor Wiadomość
Sylwester

*****


Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status: Offline
Post: #1
Czy to jest przyjaźń, czy wariactwo ...?

Czy zauważyliście, że górskie znajomości są inne niż te codzienne, czy wiecie i zwróciliście uwagę, że z ludźmi z którymi zetknął was los na szlaku i pozwolił pobyć pewien czas łączy was niewidzialny związek, nie sądzę by to było tylko moje odczucie, pogadajmy o tej magii - pogadajmy o związkach dusz zrodzonych ze wspólnego bytowania w tym czarodziejskim świecie.


07-12-2006 11:49 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
spoko
rock spires hunter


Postów: 2,699
Grupa: Zbanowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Niedostępny
Post: #2
RE: Czy to jest przyjaźń, czy wariactwo ...?

Ja powiem tak ,że wszelka pasja łączy i zbliża ludzi.Mówimy np o braci żeglarskiej.Rózni kolekcjonerzy stają się przyjaciółmi.Podobnie jest z miłośnikami gór. Wspólna pasja łączy i powoduje zbratanie się Dodatkowym czynnikiem umacniającym te więzi jest sama mistyka gór.Będący pod jej wpływem stają się bardziej otwartymi na drugą osobę.
Sam takie doświadczenia przeszedłem .Opisałem to przy G Kościelec.
Takie zbratanie jest silniejsze niż dzielące różnice światopoglądowe.Znałem takiego pana ojca koleżanki ze studiów namiętny gracz kart.Był na emeryturze .Solidarnościowiec- zawzięty antykomunista.Przy kartach spotykał się z sąsiadem mieszkającym obok też na emeryturze zdecydowanym komunistą -sekretarzem dzielnicowej Partii PZPR.Przy kartach wymieniali swoje poglądy lubili się bardzo i codziennie grali w karty.To jest przyjaźń.



Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
08-12-2006 09:55 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Ustrik

*****


Postów: 1,182
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2006
Status: Offline
Post: #3
RE: Czy to jest przyjaźń, czy wariactwo ...?

Ja to jestem samotnikiem. omijam ludzi na szlaku jak tylko się da. Mam swoje wąskie grono przyjaciół, z którymi od czasu do czasu wybierzemy się na jakąś wycieczkę. oni podobnie jak ja nie przepadają za pogawętkami na szczycie. Jak już to gdzieś w dole przy piwku. Mamy nawet niepisaną zasadę, że góra w 4 osoby idziemy. w 5 to już ekstremalny przypadek. zazwyczaj chodzi się samemu, albo w trójkę.
tak to już z nami jest i tak rozumiem górską przyjaźń.



-No, ale po co ty tam leziesz?
-No bo tak i już.
08-12-2006 10:08 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
KaRoLiNa :)
:)
*****


Postów: 561
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #4
RE: Czy to jest przyjaźń, czy wariactwo ...?

W górach działa inna logika-może te znajomości/czasami to krótkie albo króciutkie chwile spędzone z drugim człowiekiem/ są nie tyle inne ale niesamowite...mają takie coś...nie potrafię tego opisać. Jakby tak się dobrze zastanowić to każdy z nas miał okazję spotkać na swojej drodze wielu ludzi. Jak góry szerokie i wysokie tak wszędzie jakaś twarz się czai. Czasami jesteśmy źli na to, że ktoś głośno krzyczy, czasami zachowa się nie tak jak potrzeba, czasami szukamy samotności i po prostu drażni nas obecność innych osób. Wszystko to rozumiem. ALE też czasami usłyszymy miłe słowo, otrzymamy pomocną dłoń, zamienimy kilka słów. Czasami ktoś poprosi nas o strzelenie fotki, zapyta się o drogę, warunki, trudności. W górach coś nam każe przyjaźnie pozdrowić mijanego człowieka (wiadomo, wszystko w granicach rozsądku-nie pójdziemy przecież mega obleganym szlakiem i z każdym nie będziemy gawędzić bo chyba byśmy oszaleli Toungue ). Coś nas jednak zmusza do dzielenia się z innymi, do dostrzegania, pomagania. Poczucie nienazwania każe nam tak postępować. Jesteśmy pod działaniem innego prawa - może serca, może zmęczenia, może pokonywania własnych słabości, może spełnienia-i to jest właśnie ta magiaSmile

Heh..przecież to forum to może co innego?? Mimo tego, że się praktycznie nie znamy-to coś nas razem łączy. Tworzymy pewną grupę, niewidzialny związek. I to jest właśnie toSmile


08-12-2006 10:55 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Sylwester

*****


Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status: Offline
Post: #5
RE: Czy to jest przyjaźń, czy wariactwo ...?

generalnie zgadzam się z tym co piszecie, ale nie do końca - i tu wrzucę kamyczek do ogródka Spoka ... nie możesz wodzu generalizować, że każde podobne działanie innych ludzi, czy też podobny sposób spędzania czasu  zbliża i powoduje nienazwaną bliskość, bo czyż wielogodzinne oglądanie TV powoduje u typowego oglądacza drżenie głosu gdy w kolejce stoi między innymi płacącymi abonament, albo czy świadomość spędzania świąt w tym samym czasie wzbudza dreszcze gdy w samie kolejkowicz zbliża się do kasy by zapłacić za wybranego karpia - napisałeś o mistyce gór i tu stary kłaniam się w Twoją stronę, gdyż w moim sposobie postrzegania świata to jest właśnie odpowiedź. Teraz w sprawie wypowiedzi Ustrika: do Ustrika nie napiszę bo mnie znów posądzi o jakieś dokuczanctwo, choć troszkę potem naklikam coś grzecznie i na temat o różnicy między byciem z partnerem na szlaku, a świadomością wielu cech wspólnych i dziwnej nienazywalnej więzi, która czasem powstaje między ludźmi np po ... przegadanym wieczorze pod schronem. Pozdrawiam wszystkich i niech to będzie dowodem nie tylko na moją uprzejmość, ale również na to, że mistyka o której napisał Spoko działa również wirtualnie i wobec osób, którzy pozostają jeszcze dotychczas w mojej swerze niematerialnych postaci, ale są przeze mnie identyfikowani jako osobnicy z tego samego stada.
Napiszcie proszę, czy nie macie wrażenia /może do tego potrzebne jest wariactwo na punkcie gór, którego nie wszyscy z tego forum jeszcze zaznali/ że wszystkie osoby zwiazane ze sprawami gór są przez was inaczej postrzegane, bo ja w mojej świadmości umieściłem takie osoby w oddzielnym zwoju skołatanej głowy.

Specjalne pozrowienia dla Diny.


Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-03-2007 09:18 PM przez Sylwester.

08-12-2006 11:23 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Pedro
Administrator
*******


Postów: 5,509
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #6
RE: Czy to jest przyjaźń, czy wariactwo ...?

Jak widać po wypowiedziach wszyscy ogólnie jesteśmy zgodni - coś łączy ze sobą ludzi gór. Góry mają swoją duszę, niepowtarzalny klimat, jednak niestety przynajmniej większość z nas jest dużo rzadziej na szlaku niżby chciała. To dzięki innym osobom związanym z górami możemy być bliżej nich i wypełniać tę pustkę wywołaną nieobecnością w tym "mistycznym świecie". Te kilka zdań odnoszę do kontaktów chociażby na tym forum.

Natomiast spotkanie osoby na szlaku to jest trochę inna kwestia. Tutaj mamy do czynienia z pewną przekorą - przynajmniej moim zdaniem. Im mniej ludzi na szlaku tym łatwiej znaleźć osobę z którą się zamieni choć parę zdań. Myślę że taki otwarty kontakt wynika z chęci podzielenia się z kimś radością, że właśnie znajdujemy się w niesamowitym świecie przeplatających się szczytów i dolin. Być może z tym ostatnim stwierdzeniem nie wszyscy się zgodzą, ponieważ to zależy też czy idzie się w grupie czy samotnie. Ja bardzo dużo razy samotnie przemierzałem Tatry, stąd takie moje odczucia a nie inne. Niemniej osoby chodzące po górach (nie mam tu na myśli klapkowiczów) szukają w tym miejscu wyciszenia, chcą cieszyć się życiem i zapominają o zawrotnej prędkości z jaką biegnie czas w mieście. W takiej atmosferze są więc z reguły mili, uprzejmi w razie czego pomocni dla innych. Wiedząc o tym wszystkim w górach, nie boimy się więc zagadać do kogoś, bo spodziewamy się że dana osoba nawiąże z nami miłą wymianę zdań.



Górskie Forum Internetowe - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl)
08-12-2006 12:59 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
małaMI

***


Postów: 62
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status: Offline
Post: #7
RE: Czy to jest przyjaźń, czy wariactwo ...?

Witam wszystkich Smile
Albo ja nie jestem "człowiekiem gór" (choć naprawdę je uwielbiam i tęsknię do nich), albo po prostu tak jak każdy z nas jest inny tak też te relacje, o których mowa bywają różne.
Mój przypadek? Miło jest komuś powiedzieć "ale tu pięknie" jednak nie zdarzyło mi się jeszcze poczuć tej magii, o której wspomniał Sylwester. Niestety Sad
Pozdrawiam


08-12-2006 01:26 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Sylwester

*****


Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status: Offline
Post: #8
RE: Czy to jest przyjaźń, czy wariactwo ...?

"nie zdarzyło mi się jeszcze poczuć tej magii, o której wspomniał Sylwester"
- napisał bym Ci co i jak, ale mnie wybanują ... pozdrawiam MałaMi, na wszystko jest czas i pora, po prostu widocznie nie nadszedł jeszcze czas byś to poznała, ale co komu pisane to go nie minie - czy ciebie minie zobaczysz sama ... nie jest tez tak, że jak ktoś wypowie słowo "góry" to mnie skręca i juz ma we mnie przyjaciela, czasem i po kilku dniach spotkań /jest tak gdy sie chodzi szlakiem schronisk/ brak jest kontaktu ze spotykana osobą, a czasem nawęszysz feromon górski i juz wiesz, że można z kimś miło pobyć - papa


Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-12-2006 02:33 PM przez Sylwester.

08-12-2006 02:27 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
spoko
rock spires hunter


Postów: 2,699
Grupa: Zbanowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Niedostępny
Post: #9
RE:  Czy to jest przyjaźń, czy wariactwo ...?

małaMI napisał(a):
Witam wszystkich Smile
Albo ja nie jestem "człowiekiem gór" (choć naprawdę je uwielbiam i tęsknię do nich), albo po prostu tak jak każdy z nas jest inny tak też te relacje, o których mowa bywają różne.
Mój przypadek? Miło jest komuś powiedzieć "ale tu pięknie" jednak nie zdarzyło mi się jeszcze poczuć tej magii, o której wspomniał Sylwester. Niestety Sad
Pozdrawiam

Magia i zauroczenie przyjdzie później .A czy nie przyszła już przyjaźn ? -Dzieki górom iTwojej pasji



Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
08-12-2006 02:30 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
spoko
rock spires hunter


Postów: 2,699
Grupa: Zbanowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Niedostępny
Post: #10
RE:  Czy to jest przyjaźń, czy wariactwo ...?

Ustrik napisał(a):
Ja to jestem samotnikiem. omijam ludzi na szlaku jak tylko się da. Mam swoje wąskie grono przyjaciół, z którymi od czasu do czasu wybierzemy się na jakąś wycieczkę. oni podobnie jak ja nie przepadają za pogawętkami na szczycie. Jak już to gdzieś w dole przy piwku. Mamy nawet niepisaną zasadę, że góra w 4 osoby idziemy. w 5 to już ekstremalny przypadek. zazwyczaj chodzi się samemu, albo w trójkę.
tak to już z nami jest i tak rozumiem górską przyjaźń.

Ustrik Nie koniecznie chodzi o to aby iść w dużym gronie .Ja sam najczęściej chodzę sam Czy tak lepiej? (Mamy taki wątek to póżniej tam się wypowiem.) Chodzi o to ,że jeżeli ktoś idzie nawet sam i jest wielkim pasjonatą gór To spotykając nawet przypadkowego miłośnika gór nawiąże z nim kontakt i może dojść do przyjażni na szlaku.(a niemki w Bieszczadach?)Ty pisałeś ,że głownie jesteś pasjonatą filmów więc w tym temacie łatwiej byłoby Ci nawiązać kontakt przyjaźni



Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
08-12-2006 02:38 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
spoko
rock spires hunter


Postów: 2,699
Grupa: Zbanowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Niedostępny
Post: #11
RE: Czy to jest przyjaźń, czy wariactwo ...?

Od Sylwka kamyk do ogródka przyda się jak znalazł Ale może nie do końca Sylwek mnie zrozumiałeś Ja nie mam na myśli tylko wspólne spędzanie czasu czy przebywania w jednym miejscu .Chodzi o bardzo glęboką pasję i zainteresowania I na pewno w kolejce do zapłaty abonamentu może nie nawiązać się przyjaźn bo ja płacę a nawet TV niewiele oglądam Ale Gdybym w tej kolejce usłyszał dwie osoby rozmawiające np o ich wyprawie w Dolomity To na pewno włączyłbym się do rozmowy i widziałbym w nich jakieś bliskie osoby.I tak jak pisałem -to ogromna pasja hobby tworzy przyjaźnie A góry jeszcze trochę w tym pomagają



Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
08-12-2006 02:47 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Sylwester

*****


Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status: Offline
Post: #12
RE: Czy to jest przyjaźń, czy wariactwo ...?

Spoko - gdybyś szukał etatu to masz u mnie posadę translatora


08-12-2006 02:47 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
spoko
rock spires hunter


Postów: 2,699
Grupa: Zbanowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Niedostępny
Post: #13
RE: Czy to jest przyjaźń, czy wariactwo ...?

Gdybym jeszcze coś miał dodać to powiem ,że bardzo dobrze to ujął Pedro Moje odczucia są takie same zwłaszcza ,że jak pisałem najczęściej chodzę sam



Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
08-12-2006 02:54 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Ustrik

*****


Postów: 1,182
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2006
Status: Offline
Post: #14
RE: Czy to jest przyjaźń, czy wariactwo ...?

Spoko, w kinie podobnie jak w górach - lubię siedzieć sam. Niekiedy z kimś znajomym. jak tyko jestem na filmie gdzie jest prawie 0 osób to jestem wniebowzięty. Podobie w górach - jakbym nikogo obcego nie spotkał to bym się cieszył. Tak się składa, że kino podobnie jak góry jest dla mnie świątynią, gdzie jestem tylko ja i film. ja i natura. czasem przyjaciele - oni myslą poodbnie. po filmie moge gadac o nim z ludźmi na forum, na uczelni itp, taksamo jak i o górach, fotografii, podróżach. Jak jadę w trasę robić zdjęcia to rzadko kiedy zabieram kogoś z sobą, a jak już to nie bylekogo. jak fotografuję cerkiew i ktoś przyjeżdża to chowam się za drzewo i czekam. w górach tez wolę posiedzieć na gałęzi chwilę dłużej, żeby ludzie mogli się oddalić. Czasem to jest niemożliwe (niemki, z kórymi nie gadałem) Takwięc jak kiedyś w Bieszczadzie zobaczycie kogoś kto się chowa za skałami to może to będe ja Smile Podajcie wówczas swoje forumowe imię to skała się odezwie Smile



-No, ale po co ty tam leziesz?
-No bo tak i już.
08-12-2006 09:05 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Sylwester

*****


Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status: Offline
Post: #15
RE: Czy to jest przyjaźń, czy wariactwo ...?

"Podajcie wówczas swoje forumowe imię to skała się odezwie" - a jak ktoś w ta skałę niczym Mojżesz uderzy laską, to co ... wytryśniesz ?


08-12-2006 10:42 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: