RE: Wspinaczka skalkowa i ... nie tylko skałkowa ;)
Cześć ludzie, wróciłem z Tatr, pogoda nie rozpieszczała, bo na pobyt i 5 dni wspinaczkowych przypadło 8 deszczowych /ostatni przyniósł na p. Koziej wręcz deszcz ze śniegiem/ ... wspinałem się ze znanymi z poprzedniego sezonu taternikami, drogi na zachodniej i wschodniej Kościelca, oraz Zamarłej, wyceny od IV do VI, cóż więcej ... poznałem sympatycznych ludków, dobrze się bawiłem, było dobrze, a będzie jeszcze lepiej, powrót w Tatry za 2 miesiące, w skały - jutro, pzdr.
RE: Wspinaczka skalkowa i ... nie tylko skałkowa ;)
Najlepsze jest ostatnie foto. Takie wspinaczki ja lubię Expreski zakotwiczone na suficie a odżywki na wyciągnięcie ręki. No i na deszcz czy śnieg nie trzeba narzekać
RE: Wspinaczka skalkowa i ... nie tylko skałkowa ;)
Nie "jakieś skałki" tylko Sokoliki, jakieś skałki to Skałki Proboszcza /o ile takie są/ a co do Chatki, czy nie jest to strona przeciwna do Sukiennic,
chciałem dziś tam pojechać w Sokoły, ale jak słyszałem ile ludu się tam wybierało - wybrałem inne miejsce,
pozdrawiam Nika.