|
co nam w duszy gra
|
| Autor |
Wiadomość |
lapikus
    
Postów: 2,441
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2009
Status:
Offline
|
RE: co nam w duszy gra
Ja ostatnio dorwałem koncert TSA w radiowej trójce, co prawda nielegalnie ściągnięte, ale nie jestem pewien czy ten koncert można gdzieś kupić?
Ja już od dawna nie śledzę wznowień płytowych, reedycji i wszelkiego rodzaju koncertówek tej kapeli, więc trudno mi cokolwiek na ten temat powiedzieć.
Utwór "51", to swoisty hołd złożony wszystkim tym, którym z różnych względów nie było dane dożyć tych pięknych czasów. Sam pożegnałem kilku kumpli, z którymi razem przeżywaliśmy te wszystkie muzyczne uniesienia i wzruszenia. Prochy w tych czasach traktowane były na równi z takimi używkami, jak alkohol, czy papierosy. Nikt z nas, tak na dobrą sprawę, nie miał pojęcia, czym się kończy ta "rozkosz". Niestety, oni przekonali się o tym na własnej skórze. No, to jeszcze to z tamtych czasów:
http://www.youtube.com/watch?v=TroenoOkXHo
Życie już dawno nauczyło mnie wielkiego szacunku, pokory i cierpliwości do gór!!!
|
|
| 11-02-2010 10:29 PM |
|
 |
fabrykadrwin
    
Postów: 841
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2010
Status:
Offline
|
RE: co nam w duszy gra
Wiem o czym mówisz, też nie tak dawno pochowaliśmy przyjaciela właśnie z tego powodu..
http://www.youtube.com/watch?v=2VgNPdudsSo
Tego słucham tylko w poniedziałki, ponieważ poniedziałki są najgorszym dniem tygodnia dla mnie, więc muszę się jakoś hmm...
nastroić.. pozytywnie oczywiście w granicach rozsądku ;P
|
|
| 11-02-2010 10:35 PM |
|
 |
lapikus
    
Postów: 2,441
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2009
Status:
Offline
|
RE: co nam w duszy gra
He...he... trudno, żeby przy takich skocznych i roztańczonych rytmach popaść w inny nastrój, niż sielskiego błogostanu.
Ja, miałem trochę inną filozofię w czasach przeżywania młodzieńczego buntu.Wtedy, był to wręcz obowiązkowy rytuał każdego, kto w jakiś sposób utożsamiał się z muzyką rockową. Kiedy tylko miałem ku temu okazję, zamykałem się w swoim pokoju i świat zewnętrzny przestawał dla mnie istnieć. Wtedy jedyną wartością, jaka do mnie docierała, to była muzyka. Słuchałem bardzo mrocznych i ciężko grających kapel, co na dłuższą metę, mogło nieźle zdołować każdego, przeciętnego słuchacza. Ale nie mnie. Wręcz przeciwnie. Ja przy tej muzyce dostawałem takiego kopa, że od razu przywracała mi się radość życia i pozytywne doń nastawienie. Kiedyś istniała taka polska kapela, o której mało kto wiedział, ale dla mnie, była ona jednym z ważniejszych, muzycznych odkryć. Zresztą, sam posłuchaj:
http://www.youtube.com/watch?v=SDVmthvwz...re=related
http://www.youtube.com/watch?v=ft3WbXivjhM&NR=1
Życie już dawno nauczyło mnie wielkiego szacunku, pokory i cierpliwości do gór!!!
Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-02-2010 11:13 PM przez lapikus.
|
|
| 11-02-2010 11:04 PM |
|
 |
lapikus
    
Postów: 2,441
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2009
Status:
Offline
|
RE: co nam w duszy gra
Życie już dawno nauczyło mnie wielkiego szacunku, pokory i cierpliwości do gór!!!
|
|
| 11-02-2010 11:58 PM |
|
 |
magda.s.77
Brak aktywacji konta
|
|
| 12-02-2010 09:59 AM |
|
 |
lapikus
    
Postów: 2,441
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2009
Status:
Offline
|
RE: co nam w duszy gra
Magda!
Kiedy słucham typowo rockowych kawałków przearanżowanych na orkiestracje, to zawsze odnoszę dziwne wrażenie, że czegoś mi brakuje. Brzmienie, które zazwyczaj jest ostre i drapieżne i do którego jestem przyzwyczajony, nagle, za sprawą przede wszystkim smyków, łagodnieje i nabiera pulchnych kształtów. Nie za bardzo to do mnie przemawia, dlatego nigdy nie przepadałem za tego typu eksperymentami. Poza tym, nie wiem, czy to aby nie modła wynikła na kanwie sukcesów zespołu Deep Purple, którzy bodajże jako pierwsi na tak masową skalę zaprezentowali publiczności swoje orkiestrowe dzieło. Oczywiście, jest to tylko i wyłącznie moja osobista i całkowicie subiektywna opinia, której w żadnym wypadku nie można zakwalifikować do krytyki tego typu zjawisk.
http://www.youtube.com/watch#v=JLgWizzXR...re=related
Życie już dawno nauczyło mnie wielkiego szacunku, pokory i cierpliwości do gór!!!
Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-02-2010 04:19 PM przez lapikus.
|
|
| 12-02-2010 11:25 AM |
|
 |
Łukasz
    
Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: co nam w duszy gra
Mam bardzo złe zdanie na temat łaćzenia kompozycji rockowych z orkiestrami. Zgadzam się z Markiem - muzyka łagodnieje, jest inna ... wg mnie gorsza. Dokładanie do gitarowych riffów partii skrzypiec czy innych ustrojstw daje złe efekty. I jeszcze jedna sprawa - Marku płyta Jona Lorda ( dla niepoznaki sygnowana nazwą Deep Purple ) była od początku komponowana na zespół rockowy i orkiestrę. A typki pokroju Metallici, Scorpions i inne do utworów "dołożyły" orkiestrę. Amen.
"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
|
|
| 12-02-2010 12:11 PM |
|
 |
magda.s.77
Brak aktywacji konta
|
RE: co nam w duszy gra
Panowie, zapewne tyle opinii, ile ludzi, a o gustach ponoć się nie dyskutuje Dla tych, którzy wolą mocne uderzenia, połączenie orkiestry z rockowym brzmieniem, może być nieco mdłe i niesmaczne. Moim konikiem, w głównej mierze, jest klasyka i wszelkie ustrojstwa typu skrzypce więc tego typu aranżacje odbieram, jako po prostu ciekawostkę, niekoniecznie lepszą lub gorszą, jednak zupełnie odmienną od oryginału. To co Was może mierzi, często dla mnie jest bardziej przyswajalne, właśnie przez to symfoniczne brzmienie. Ale to oczywiście wyłącznie moja subiektywna ocena, która wynika z własnych upodobań.
|
|
| 12-02-2010 12:24 PM |
|
 |
Łukasz
    
Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: co nam w duszy gra
"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-02-2010 12:38 PM przez Łukasz.
|
|
| 12-02-2010 12:28 PM |
|
 |
lapikus
    
Postów: 2,441
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2009
Status:
Offline
|
RE: co nam w duszy gra
Widzę, że Łukasz mnie już wyręczył w odpowiedzi, a ja się z nią całkowicie zgadzam. Zupełnie czy innym jest, kiedy kompozycja od samego początku przewidziana jest jako mariaż ostrego brzmienia z orkiestrą symfoniczną, a zupełnie inną bajkę stanowi transkrypcja rockowego utworu na orkiestrę. I właśnie tej drugiej wersji ja osobiście nie akceptuję. Działa to również w odwrotną stronę, kiedy zespół rockowy bierze się za przeróbki klasyki. Pierwszy lepszy, jaki mi przychodzi do głowy, to zespół Beggars Opera i ich debiutancka płyta Act One z 1970 roku. Jeżeli macie okazję, to posłuchajcie. Dla mnie katastrofa.
Życie już dawno nauczyło mnie wielkiego szacunku, pokory i cierpliwości do gór!!!
|
|
| 12-02-2010 04:32 PM |
|
 |
dr.Etker
    
Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status:
Offline
|
|
| 12-02-2010 05:05 PM |
|
 |
lapikus
    
Postów: 2,441
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2009
Status:
Offline
|
RE: co nam w duszy gra
Zaliczyłem kiedyś kilkuletnią przygodę z ciężkimi odmianami rocka, a w szczególności death metalem. I gdyby nie to, że nie do końca byłem przekonany o konieczności stosowania takiej formy wokalnego wyrazu jakim jest growling, pewnie do tej pory kolekcjonowałbym płyty kapel grających ten gatunek muzyki. Ale jest kilka takich zespołów, które z wielką przyjemnością słucham do dnia dzisiejszego. Jednym z tak uprzywilejowanych, jest szwedzki Opeth. Ich muzykę bardzo ciężko jest jednoznacznie zdefiniować gatunkowo. Dla mnie, jest to misternie utkany konglomerat precyzyjnej i niezwykle przemyślanej progresji z wyrafinowanym death metalem. Zawsze fascynowała mnie tego typu struktury muzyczne i dlatego w dalszym ciągu poszukuję na rynku wydawniczym im podobne twory. Oto ich próbka talentu, bardzo przystępna, muszę dodać:
http://www.youtube.com/watch#playnext=1&...jtZW_FCSTo
Życie już dawno nauczyło mnie wielkiego szacunku, pokory i cierpliwości do gór!!!
Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-02-2010 06:27 PM przez lapikus.
|
|
| 12-02-2010 06:26 PM |
|
 |
Sokół
Brak aktywacji konta
|
|
| 13-02-2010 10:53 AM |
|
 |
lapikus
    
Postów: 2,441
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2009
Status:
Offline
|
RE: co nam w duszy gra
Tomek!
Nigdy nie przepadałem za twórczością tych gości. Dla mnie, to typowo gotycka kapela, z death metalem mająca nie wiele wspólnego. Zbyt prosto, melodyjnie i co gorsza, bardzo przewidywalnie. Ich kompozycje, choć ciężkie w brzmieniu, na dłuższą metę są jednak bardzo monotonne. Wiem jednak, że mają dużą rzeszę swoich fanów, którzy bardzo sobie cenią to, co grają. Ja, niestety, do nich się nie zaliczam. Opeth, to jednak całkiem inna liga. I nie chodzi o to, czy lepsza, czy gorsza. To jest tylko kwestią gustu. Ja, zdecydowanie wolę o wiele cięższe brzmienie i mroczniejsze klimaty w muzyce rockowej
Życie już dawno nauczyło mnie wielkiego szacunku, pokory i cierpliwości do gór!!!
|
|
| 13-02-2010 11:27 AM |
|
 |
paaulo
snow addict
    
Postów: 1,625
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
|
| 16-02-2010 05:02 PM |
|
 |
|
|