Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (2): « Pierwsza [1] 2 Następna > Ostatnia »
"Jo to dupca Jo tyż"
Autor Wiadomość
zyraf
NaPoLeon
****


Postów: 369
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2008
Status: Offline
Post: #1
"Jo to dupca Jo tyż"

I znów szlak przyciągnął dwa zwierzaki: Sokoła i Żyrafa Big Grin Znów bez mydła i wierzcie mi tak już pozostanie Smile Już w poprzednim tygodniu rozmawialiśmy o jakimś wypadzie w góry. Wstępnie miał być dwudniowy jednak doktory na uczelni przez dwa dni mogą się zorientować że jednego studenta brakuje. Liczę na to że po jednym dniu się nie kapneli fiuuuu
6.30 zbiórka pod empikiem w centrum Katosów - najgorszy punkt wycieczki. Rano ciemno, zimno, morko i leje....no i jest rano ! 6.30 to ja zazwyczaj przetaczam się na drugi bok. Zrywam się jednak z łózka i krokiem zombi kieruję się pod prysznic gdzie jakimś cudem wstępuje we mnie życie. Po wyjściu z domu dopada mnie zwątpienie...leje no ale co tam "twardym trzeba być a nie miętkim".
Z Sokołowym spotykam się pod empikiem. Tym razem rozpoznaje jego niebieską furę Smile (i tak nie miał pomarańczowych galotów Smile ) I w drogę. W trasie dowiaduję się że na wycieczkę mieli wybrać się z nami Lapikus i Zwiacha. Niestety nie dotarli. Szkoda no ale może będzie inna okazja żeby się poznać i poszamanić nad kuflem złotego magicznego napoju. W Szczyrku zahaczamy o delikatesy i w drogę. Początek w naszym wykonaniu hmm zamulony. Idziemy ale niespecjalnie dużo ze sobą gadamy. Obydwoje mamy jakieś tam swoje problemy sercowe (eh te baby z nimi źle a bez nich jeszcze gorzej ermm) na szczęście po jakimś czasie rozkręcamy się i zaczynamy wymieniać już zdania wielokrotnie złożone Big Grin Ja jeszcze trochę przydżumiony maszeruję jak robot wchodząc między drzewa nie zwracam uwagi na gałęzie które zatrzymują się na kolejnym przydżumionym a dokładnie na jego oku Smile To nas trochę rozbudziło (Sokoła na pewno giggle) Pogoda z początku średnia. Nie pada - to najważniejsze ale z widokami też średnio. W lesie też panuje nieporządek. W pewnym momencie trzeba było poszukać szlaku który bawił się z nami w chowanego Smile Idąc dalej organizujemy sobie rozrywkę. Śnieg jest i to wcale nie mało więc co jakiś czas sprawdzamy swoją czujność śnieżkami Big Grin Niestety przy zbyt intensywnej wymianie ognia dochodzi do małego wypadku i kolano Sokoła zrobiło sobie ała. No ale że to twardy chłop jak Bytomski wungiel to maszerujemy dalej. W pewnym momencie ze szlaku wchodzimy na nartostradę i ciśniemy prosto do góry. Tuż przed szczytem doznajemy olśnienia - słoneczko przebija się przez chmury. Szczyty nieśmiało nam się pokazują. Widzimy Klimczok (jeżeli się mylę Sokół mnie poprawi) Zdjęcia Sokoła wychodzą tu kapitalnie. Chwila na oglądanie widoków, robienie zdjęć i dalej w drogę. Szczytujemy Wink W schronisku pusto. Na dzień dobry grzaniec. Rozsiadamy się przy kominku a ja w zasadzie prawie w nim Smile Moje buty służą mi już 4 lata i takiej ilości mokrego śniegu niestety już nie wytrzymują. Pijemy, gadamy, pijemy, suszymy się, pijemy skończył się grzaniec kupujemy następne pijemy...Big Grin no dobra były tylko po dwa na głowę Rolleyes Do schroniska dotarła jakaś rodzinka z Wrocławia - pogadaliśmy chwilkę a potem ruszyli w swoją stronę. Obsługa schroniska hmm specyficzna...tak zero kontaktu od siebie odnosiłem wrażenie że im przeszkadzamy tzn siedzieliśmy wszyscy w izbie przed kominkiem i czułem się trochę traktowany jak powietrze...jeżeli chodzi o obsługę przy barze i samo jedzenie to jak najbardziej na plus. 9.50zł żurek z kiełbasą, jajem i chlebkiem - dobry i dużo Smile Pozytywnie. Zagrzani i wysuszeni - zwłaszcza moje buty ruszamy w dół. Maszerując pod wyciągiem ukazuje nam się niecodzienny widok Big Grin starszy pan jedzie na krzesełku z parasolką...hehe śmiesznie to wyglądało no ale już widzieliśmy kowboja z parasolem więc nie byliśmy zaskoczeni jakoś wybitnie. Schodzą dalej Sokół stwierdza że może spróbujemy zjechać na tyłkach no i szoruje na dupie na dół. Ja wychodzę z założenia że narażanie moich zasobników potomstwa jest głupie więc kładę się na brzuchu i jak pingwinek szoruję głowa w dół....jazda była zaje!!!fajna!!! Big Grin Big Grin Big Grin W kilka minut zrobiliśmy odcinek na kilkadziesiąt minut marszu Smile Tak się ubawiliśmy że wszystkie smutki, myśli i rozterki gdzieś na chwilę nam uciekły. Jak dzieci ubabrani w śniegu z wielkim uśmiechem schodzimy na dół. Im niżej tym śnieg coraz "gorszy". Trzeba jednak zauważyć że po nartostradach da się jeździć nawet spotkaliśmy kilku narciarzy i snowboardzistów. Na dole zaczynamy się ślizgać na śniegu i błotku. Ja zaliczam dość widowiskowy benc ale na szczęście po otrzepaniu się stwierdzam brak jakichkolwiek urazów Dance hehe Smile Tuż przed odjazdem do domu skoczyłem jeszcze do cukierni rozmienić pieniądze gdzie w kolejce do kasy obmyśliłem podstępny plan Big Grin Pieniądza trzeba rozmienić ale jak poproszę o ciastko i wyciągnę duży nominał to pani może powiedzieć że nie ma mi jak wydać reszty i ciastko odłoży na półkę a jak odejdę bez ciastka i bez rozmienionych pieniędzy. Jednak gdy zamówię lody i to dwie gałki (jedną mogła by odłożyć) to będzie skazana na wydanie mi reszty Big Grin więc zamówiłem dwie różne gałki i twardo obstawałem przy kasie że nie mam drobnych Big Grin DevilBig Grinevil:Devil No i tak w środku zimowej jesieni wcinałem lody Big Grin Do domu wracaliśmy przez Salmopol gdzie mieliśmy się zatrzymać na herbatę. Jednak gdy ściągnąłem mokre buty i skarpetki nie było mocy żebym ubrał je znowu. I tak z postoju na Salmopolu czy Wiśle wyszły nici ale za to nawiew w samochodzie wysuszył mi nóżki i buty ok Co prawda podczas suszenia o mało nie zatruliśmy się gazem dwuskarpetanem ale jakoś daliśmy radę giggleWink

I tak wyglądał zimowo jesienny pobyt na najwyższej górze Beskidu Śląskiego Smile

Zdjęcia i wideorelacja ze zjazdu na pingwinka w kolejnym poście Smile



Jeśli góra idzie do Ciebie, a nie jesteś Mahometem... uciekaj, bo to lawina.

...bez względu na porę roku, dnia i stan pogody - stawię się w oznaczonym miejscu i godzinie i udam się w góry celem niesienia pomocy ludziom jej potrzebującym...
20-10-2009 08:28 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
zyraf
NaPoLeon
****


Postów: 369
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2008
Status: Offline
Post: #2
RE: "Jo to dupca Jo tyż"

    Na szlaku Smile

    Gdzie jest Żyraf?

    Ale mnie męczył tym aparatem Wink hehe

    Zimowa jesień

    Mroczny szlak

    W górach jest radośnie Smile

    A tu jakieś zmoczone ptaszysko Wink

    Natura

    Maszerujemy przed siebie

    Drzewa zimowo



Jeśli góra idzie do Ciebie, a nie jesteś Mahometem... uciekaj, bo to lawina.

...bez względu na porę roku, dnia i stan pogody - stawię się w oznaczonym miejscu i godzinie i udam się w góry celem niesienia pomocy ludziom jej potrzebującym...

Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-10-2009 10:45 PM przez zyraf.

20-10-2009 08:49 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
zyraf
NaPoLeon
****


Postów: 369
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2008
Status: Offline
Post: #3
RE: "Jo to dupca Jo tyż"

    Bajka...

    Droga do nieba...

    Bo tutaj jest jak jest...

    Mleczna kraina Smile

    Oświecony Sokół

    Co on Tu robi to ja nie wiem uhmgiggle

    Szczytujemy Big Grin

    Bajecznie mlecznie

    "Nieboooo do wynajęcia"

    Szamanienia czas zacząć Wink

    Piwosz górski Smile



Jeśli góra idzie do Ciebie, a nie jesteś Mahometem... uciekaj, bo to lawina.

...bez względu na porę roku, dnia i stan pogody - stawię się w oznaczonym miejscu i godzinie i udam się w góry celem niesienia pomocy ludziom jej potrzebującym...
20-10-2009 08:57 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
zyraf
NaPoLeon
****


Postów: 369
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2008
Status: Offline
Post: #4
RE: "Jo to dupca Jo tyż"

    Gdzieś błądząc myślami...

    Hehehe giggle

    Kolejka do nieba

    Sztuka medytacji zimowej Big Grin

    JAZDA !

    Haaaaa ! Big Grin

    Lecimy Big Grin

    Tu nawalił układ sterowania Big Grin

    Trzeba się bawić Smile

    Tyle znaczków (aż 5) ciężko się zgubić Smile

    mmmm dobre lody Big Grin

To by było na tyle Big Grin dzięki za uwagę Smile



Jeśli góra idzie do Ciebie, a nie jesteś Mahometem... uciekaj, bo to lawina.

...bez względu na porę roku, dnia i stan pogody - stawię się w oznaczonym miejscu i godzinie i udam się w góry celem niesienia pomocy ludziom jej potrzebującym...
20-10-2009 09:04 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Edyta85

*****


Postów: 2,589
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status: Offline
Post: #5
RE: "Jo to dupca Jo tyż"

widzę że wzajemne towarzystwo wam przypasowało. Ładnie chłopaki poczynacie Smile



"Jeżeli kobieta chce się realizować, wszystko jedno w jakiej dziedzinie, wcześniej czy później stanie przed wyborem między swoimi dążeniami a związkiem uczuciowym. Bo jeśli nawet partnerzy patrzą w tą samą stronę najczęściej widzą coś innego." E. Matuszewska
20-10-2009 10:03 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Kiwi

****


Postów: 169
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2009
Status: Offline
Post: #6
RE: "Jo to dupca Jo tyż"

Uśmiałam się przy tej relacji Big Grin - super chłopaki, nic nie odmrożone (nawet te części ciała na których zjeżdżaliście giggle), więc pozostaje tylko kontynuować Wasze wyprawy



Wszystko to, co nadaje smak i sens życiu jest bliżej niż myślimy ...
20-10-2009 10:25 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
magda.s.77
Brak aktywacji konta


Post: #7
RE: "Jo to dupca Jo tyż"

Jak miło... Koniecznie kontynuować, dobrana z Was para...


20-10-2009 10:31 PM
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Agnieszka.S
Aga
*****


Postów: 1,959
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2007
Status: Offline
Post: #8
RE: "Jo to dupca Jo tyż"

Ciekawie bardzo..Wink Życzę Wam kolejnych spotkań i częstych szczytowańWink Fajnie piszesz Zyraf..Smile



"Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował, tego czego nie zrobiłeś niż tego co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślny wiatr.
Podróżuj. Śnij. Odkrywaj. "

Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-10-2009 10:50 PM przez Agnieszka.S.

20-10-2009 10:50 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Mallaidh

*****


Postów: 3,717
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status: Offline
Post: #9
RE: "Jo to dupca Jo tyż"

A gdzie Magda była w taka piękną pogodę? Smile
Ten zjazd to tak w stylu "na pingwina", prosimy więcej filmów Big Grin
Jednak osobiście wybrałbym technikę Sokoła. Jeden wystający korzeń i Zyraf zostałby Zyraficą, tylko jeszcze bezzębną Smile


21-10-2009 09:15 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Sokół
Brak aktywacji konta


Post: #10
RE: "Jo to dupca Jo tyż"

Mój styl wcale nie był taki fajny.
Po pierwsze jechałem pierwszy, gdybym zahaczył o coś wystającego spod śniegu, mógłbym stracić dziewictwo.
Po drugie, lewa noga podniesiona do góry gwarantowała znoszenie na prawo, więc kilka razy hamowałem w jakichś trawach.
Po trzecie, to był dla mnie jedyny sposób pokonania stromizny, bo na propozycję Żyrafa, żebym zjechał kolejką, stanowczo się zgodzić nie chciałem.

W ogóle to dałem ciała z tym wyjazdem, bo nie zabralem z domu jabłuszek. Na nich pewnie zjechalibyśmy z samego szczytu gdzieś w okolicę Jaworzyny. W ogóle to był pomysl, żeby zjeżdżać na tyłkach FIS-em, ale tam stromo jak cholera i siatka wciąż podniesiona, więc Żyraf stwierdził, że "Jak wjadę w siatkę to mi głowa na niej zostanie, a reszta pojedzie dalej"

A tytuł relacji wziął się właśnie ze zjazdów...

Sokół kuśtykając przy zejściu: Jo to dupca, jadę na tyłku
Zyraf: A jeśli będą kamienie?
Sokół, już jadąc: Mówiłem już, jo to dupca.
Żyraf, po chwili zastanowienia się: Jo tyż.


Gdzie była Magda?

Tam, gdzie być nie powinna.


21-10-2009 09:44 AM
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Snieshka

*****


Postów: 1,391
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2008
Status: Offline
Post: #11
RE: "Jo to dupca Jo tyż"

nooo, super chłopaki Smile Widze Żyraf, ze zjazdy Ci sie podobały- patrząc na Twój uśmiech, ale muszę sie zgodzić z komentarzem Mallaidh'a, że łatwo było Wam zostać bezzębnymi sokoło-żyrafami Toungue



"Gdy maja Cię wieszać poproś o szklankę wody - nigdy nie wiadomo co się stanie, zanim przyniosą"
21-10-2009 09:58 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Sokół
Brak aktywacji konta


Post: #12
RE: "Jo to dupca Jo tyż"

Ogólnie nastrój tego wyjazdu zmieniał się dla mnie jak tempo dobrego utworu progresywnego.
Z początku było fajnie ( w aucie ), bo pogoda się poprawiała z każdym kilometrem bliżej południa.
Potem jednak, na miejscu zaczęły się komplikacje. Najpierw zaczął dzwonić telefon. Żyraf okazał się jeszcze większym śpiochem, niż ja. Myślałem, że to niemozliwe, ale jednak.... W dodatku zażyczył sobie hamburgera!

Pierwsze pół godziny wyglądało tak, że Zyraf szedł przodem, milczący, a ja za nim, z telefonem w ręce. Kilka razy odezwał się tylko, że mi wyrzuci ten telefon, bo po każdym następnym sygnale wiadomości mam gorszą minę.
W końcu telefon ucichł (cholera), więc szedłem już zupełnie wybity z wszystkich radości. Więc najpierw dostałem gałęzią (przypadek, cholera) a potem ta cholera w czerwonej chuście natarła na mnie kulkami śnieżnymi, gdy właśnie zakopałem się po pas w śniegu.

W schronisku Żyraf dostał zawiasa w związku z rozterkami sercowymi, więc co mi pozostało, wypić piwo i rozłożyć się na ławce...
I siedzielismy w tym schronisku jak dwie cioty i wpatrywaliśmy sie w te cholerne telefony jak w obrazek.

Zejście też obfitowało w mistyczne przeżycia. Najpierw oboje zgodnie oślepliśmy wychodząc ze schroniska, a potem na zmianę przeklinaliśmy swoją niedolę niczym moherowe berety u lekarza. W dodatku co kilka kroków kolano uciekało mi do przodu, co wiązało się z dodatkową porcją brzydkich wyrazów.

W końcu padło slynne już "jo to dupca" i na jakiś czas oderwaliśmy się od smutków.
Potem na smutki nie było czasu, bo jazda na liściach i błocie gwarantowała inne przeżycia.
A potem kolega Żyraf w samochodzie otumanił moje troski zdjętymi butami i skarpetami.

Jeszcze prawie nie zapłaciliśmy mandatu (jechaliśmy na trzeciego, biały van zasponsorował zabawę) i w zasadzie to by było na tyle.


21-10-2009 10:11 AM
Zacytuj ten post w odpowiedzi
magda.s.77
Brak aktywacji konta


Post: #13
RE: "Jo to dupca Jo tyż"

Mallaidh napisał(a):
A gdzie Magda była w taka piękną pogodę? Smile


Jak to gdzie?... Po drugiej stronie słuchawki Devil A ta gałąź to myślisz Maciek, że co?... To moja klątwa Devil Wypiął się na mnie, to ma za swoje Toungue


21-10-2009 10:45 AM
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Łukasz

*****


Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #14
RE: "Jo to dupca Jo tyż"

magda.d.77 napisał(a):
A ta gałąź to myślisz Maciek, że co?... To moja klątwa Devil Wypiął się na mnie, to ma za swoje Toungue


Sokół - zacznij w hełmie rycerskim po górach chodzić Wink



"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
21-10-2009 10:51 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Sokół
Brak aktywacji konta


Post: #15
RE: "Jo to dupca Jo tyż"

Cóż, nie wiedziałem, że rzuciłaś ma mnie klątwę. To teraz już wszystko wiem...
Żyraf, moze ktoś też rzucił klątwę na Twoje buty?


Łukasz napisał(a):
Sokół - zacznij w hełmie rycerskim po górach chodzić


Łukasz, nie trzeba. Jak to mówią, ja mam coś z rycerza. Właśnie, zakuty łeb. Ale przed gałęzią nie chroni...


21-10-2009 10:54 AM
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: