RE: Wspinaczka skalkowa i ... nie tylko skałkowa ;)
Dla mnie ta twarz też wydawała się znajoma,
"Jeżeli kobieta chce się realizować, wszystko jedno w jakiej dziedzinie, wcześniej czy później stanie przed wyborem między swoimi dążeniami a związkiem uczuciowym. Bo jeśli nawet partnerzy patrzą w tą samą stronę najczęściej widzą coś innego." E. Matuszewska
RE: Wspinaczka skalkowa i ... nie tylko skałkowa ;)
Cześć, wywspinałem się za wszystkie czasy bo z 17 dni pobytu w Tatrach łaskawy los pozwolił na 15 wejść w ścianę ... Kursowo zrobiłem 9 dróg z wyceną do V+ w tym dwa wspiny nocne
/przy okazji zdałem egzamin na kartę taternika/ , a po zakończeniu szkolenia jeszcze 6 dróg z wyceną do VII-
.
ps. Paaulo, zrobiłem "sprężynę", tym razem na Kościelcu
pozdrawiam
RE: Wspinaczka skalkowa i ... nie tylko skałkowa ;)
powiem szczerze zazdroszczę tylu dni wspinu tatrzańskiego
cóż mogę powiedzieć oprócz tego że czas spędzony jak najbardziej właściwie
"Jeżeli kobieta chce się realizować, wszystko jedno w jakiej dziedzinie, wcześniej czy później stanie przed wyborem między swoimi dążeniami a związkiem uczuciowym. Bo jeśli nawet partnerzy patrzą w tą samą stronę najczęściej widzą coś innego." E. Matuszewska
RE: Wspinaczka skalkowa i ... nie tylko skałkowa ;)
Setkę na wschodniej ścianie Kościelca zrobiłem z Marcinem z Poznania, a Sprężynę na zachodniej ścianie z Marleną ze Śląska. W sprawie "moczenia ryja" to z niejakimi: Mirkiem M. i jeszcze jednym gościem z Twoich stron, /obaj z TG/, coś tam wciągałem, więc najprawdopodobniej powinienem potwierdzić
Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-09-2009 10:10 AM przez Sylwester.
RE: Wspinaczka skalkowa i ... nie tylko skałkowa ;)
Sylwester napisał(a):
wywspinałem się za wszystkie czasy bo z 17 dni pobytu w Tatrach łaskawy los pozwolił na 15 wejść w ścianę ... przy okazji zdałem egzamin na kartę taternika