RE: Wspinaczka skalkowa i ... nie tylko skałkowa ;)
Dzięki - dobry opis, brakło mi tylko informacji o charakterystyce, ale to nic, przynajmniej można by uznać wejścia za OS, można - gdyby nie stałe punkty asekuracyjne ... pozdrawiam
RE: Wspinaczka skalkowa i ... nie tylko skałkowa ;)
Wczoraj, popołudniowa porą, odwiedziłam Podlesice - w towarzystwie "Młodego":).
Poczatkowo siąpił deszcz, więc odczekaliśmy trochę czasu w pobliskim barze przy herbacie i herbatnikach. Ołowiane niebo, które nie wróżyło dobrej pogody na resztę dnia, jakimś cudem się przetarło i późnym popołudniem zaświeciło słoneczko.
Niespiesznie - chcąc odczekać by skały trochę obeschły - ruszyliśmy w stronę Góry Apteki (nawet w godzinach wieczornych człek nie jest wolny od pracy), a na niej - pod Białe Ściany. Tam też zrobiliśmy sobie dwie ładne drogi (jedna z nieźle wyślizganym piatkowym kominem) + jedną rozgrzewkową. Mokry wapień wymagał większej niż zwykle koncentracji na tym, co się w danym momencie robi.
Nad nami ćwierkało ptactwo, gdzieniegdzie po skale pełzały wije. Pachniało podeszczowymi łąkami. Miód na serce.
Gdy przejeżdżaliśmy autem przez polną drogę, ni stąd ni zowąd zza miedzy wyskoczył spłoszony zając. Przez pole szedł człek zaganiający swoje stadko krasulek na wieczorny spoczynek. Słonko ukryte już było za drzewani, gdy opuszczaliśmy podlesickie tereny Jury.
Zdjęcia jakieś dam jutro - jutro znów tam jadę, więc coś popstrykam.
Topo Białeych Ścian w necie niet, ale w przewodniku po Jurze opisane są powyższe drogi.
RE: Wspinaczka skalkowa i ... nie tylko skałkowa ;)
mar.an napisał(a):
zrobiliśmy sobie dwie ładne drogi (jedna z nieźle wyślizganym piatkowym kominem) + jedną rozgrzewkową.
Ćwicz-ćwicz, za 3 i pół tygodnia pokażesz co umiesz i mam nadzieję, że zadasz jaki czwórkowo/piątkowy wyciąg na pierwszego - jesteśmy umówieni w Tatry jakbyś zapomniała partnerko.
RE: Wspinaczka skalkowa i ... nie tylko skałkowa ;)
widzę szalejecie z tym Tatrzańskim wspinem, ale to dobrze, rzekłoby się bardzo dobrze
"Jeżeli kobieta chce się realizować, wszystko jedno w jakiej dziedzinie, wcześniej czy później stanie przed wyborem między swoimi dążeniami a związkiem uczuciowym. Bo jeśli nawet partnerzy patrzą w tą samą stronę najczęściej widzą coś innego." E. Matuszewska
RE: Wspinaczka skalkowa i ... nie tylko skałkowa ;)
Dziś tylko kilka słów odnośnie minionych dni. Reszta w przypływie zdjęć.
Dwa względnie dobre dni na wspinanie i tak oto:
*na Wołowej Turni Staflova (V)
*północna grań Jastrzebiej Turni
Tyłek zsiekło niemiłosiernie kilka razy. I tak naprzemiennie z burzami, więc wspinać się trzeba było pełna parą i jeszcze ciut szybciej. Cały czas coś pomrukujacego wisiało w powietrzu.
RE: Wspinaczka skalkowa i ... nie tylko skałkowa ;)
mar.an napisał(a):
(...)
Tyłek zsiekło niemiłosiernie kilka razy. I tak naprzemiennie z burzami, więc wspinać się trzeba było pełna parą i jeszcze ciut szybciej. Cały czas coś pomrukujacego wisiało w powietrzu.
No, jeżeli Ciebie Mar.an tyłek zasiekło, to ja bym chyba zakiblował na amen. Kiedy Cię widziałem ostatnim razem, to nie wyglądałaś na sztachnięcie się tyłkiem w szczelinie . Żebyś przytyła
Co do pomrukiwania w powietrzu, to Ty chyba nie czytasz gazet. W taterkach pojawił się nowy okaz Ursusa Latającego, czekającego na swe ofiary zaklinowane w szczelinie
RE: Wspinaczka skalkowa i ... nie tylko skałkowa ;)
Doktorze - relacja powstanie do tygodnia
Stasiu- zsiekło mi tyłek deszczem, a raczej ścianą deszczu. Taki prysznic, że już się nie trzeba było kąpać wieczorem. Przytyć to chyba raczej nie...nie było kiedy
P.S. Postaram się przyuważyć tego Ursusa Latającego już za dwa dni
RE: Wspinaczka skalkowa i ... nie tylko skałkowa ;)
Pozdrowienia z Sokolików, wczoraj kilka dróg z Przemkiem "na własnej" o wycenie od IV do V+, a dziś tylko jedna z deszczowym zwieńczeniem i wycof w deszczu ... generalnie nic nowego
RE: Wspinaczka skalkowa i ... nie tylko skałkowa ;)
Nie wiem Sylwestrze, czy mnie oczy nie mylą. Zaczynasz się zaliczać do brodatych Górskich Wikingów. Już tylko tego Ci brakowało do zdobywania skałek. Powaga musi być.
Widać Smoku, że moja rada poskutkowała. Siedzenie jest już chyba w porządku. Twoja nieobecność na skałkach była krótka.