Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (59): « Pierwsza < Poprzednia 24 25 26 27 [28] 29 30 31 32 Następna > Ostatnia »
Wspinaczka skalkowa i ... nie tylko skałkowa ;)
Autor Wiadomość
Sylwester

*****


Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status: Offline
Post: #406
RE: Wspinaczka skalkowa

Po tygodniu stare i nowe drogi na Kruczych Skałach, znów /ten sam/ ciepły i przyjazny granit, tym razem z Mateuszem gościem z kursu wspinaczkowego ...
Wypróbowałem nową szpejarkę /miał łeb gość, który wymyślił to ustrojstwo/ i własną camę rozm. 3.5, siadała jak marzenie - jak wbetonowana w skały, generalnie w ponad 5 godzin zrobiliśmy /na własnej asekuracji/ 3 krótsze drogi i 2 długie, o wycenie 4/5 , oraz 2 techniczne /na wędkę/ - o wycenie 5/6 ...
Pozdrawiam




Załączone pliki Miniatury
                               
10-04-2009 05:03 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
marycha
~ netoperek ~
*****


Postów: 1,121
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status: Offline
Post: #407
RE: Wspinaczka skalkowa

Pieknie Sylwus! Smile

..a ja dzis tez skalke zmacalam Wink z Ajka i qmpela Agatka ruszylysmy znow na Sadystowke i trawersiki Zakrzowkowskie Smile przyjemnie w sloneczku poprzytulac sie do wapienia (nawet tak wyslizganego, jak wszedzie tu w poblizu kraka.. )



"Tam na dole zostało wszystko to, co Cię męczy,
Patrząc w góry w około świat wydaje się lepszy..."
10-04-2009 08:14 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Sylwester

*****


Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status: Offline
Post: #408
RE: Wspinaczka skalkowa

Pozdrawiam Wapienny Wyjcu Wink


10-04-2009 09:21 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Sylwester

*****


Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status: Offline
Post: #409
RE: Wspinaczka skalkowa

Pozdrawiam poświątecznie, co poniektórzy ambitnie spędzili święta w górach, inni raczej przy stole, a ja ... ja trochę przy stole, ale w poniedziałek i tak nie nie wytrzymałem i polazłem powspinać się na własnej asekuracji w okoliczne bardziej wysokie granity     ... by spalić trochę z wielkanocnych kalorii Wink


14-04-2009 07:00 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
bios

*****


Postów: 802
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status: Offline
Post: #410
RE: Wspinaczka skalkowa

Dla Sylwestra i innych łojantów )))))
Szczeliniec Wielki
               
               

W pobliżu pani Krystyna Roziel prowadzi gospodarstwo agroturystyczne "Domek w Lesie". Istnieje możliwość zamówienia przez telefon transportu (mikrobus) z Kłodzka lub Polanicy.
W temacie zloty, spotkania itp pani Krystyna zaprasza.
http://karlow.agro.pl/
Pozdrawiam Smile


20-04-2009 11:32 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
marycha
~ netoperek ~
*****


Postów: 1,121
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status: Offline
Post: #411
RE: Wspinaczka skalkowa

dzieki Bios (ja w prawdzie nie Sylwek, ale do tych 'innych' sie zaliczam Wink ) - pieknie tam jest! Bardzo mi sie Szczeliniec milo kojarzy, choc tam nigdy nie bylam - zmienie to w przyszlosci na pewno, zwlaszcza patrzac z 'tej' perspktywy (pionów) Wink
I info o noclegach tez sie przyda na ów czas! Smile

pozdrawiam podwawelsko Wink



"Tam na dole zostało wszystko to, co Cię męczy,
Patrząc w góry w około świat wydaje się lepszy..."
20-04-2009 12:22 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Sylwester

*****


Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status: Offline
Post: #412
RE: Wspinaczka skalkowa

Dzięki za wyróżnienie, a co do odwiedzenia tych rejonów, to jest to do zrobienia, bo przecież na taką imprezę w zupełności wystarczy nieco przedłużony weekend ... więc Ryśku pozostaje tylko kwestia dogadania terminu i po sprawie Smile


20-04-2009 03:20 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #413
RE: Wspinaczka skalkowa

bios napisał(a):
Dla Sylwestra i innych łojantów )))))
Szczeliniec Wielki



W pobliżu pani Krystyna Roziel prowadzi gospodarstwo agroturystyczne "Domek w Lesie". Istnieje możliwość zamówienia przez telefon transportu (mikrobus) z Kłodzka lub Polanicy.
W temacie zloty, spotkania itp pani Krystyna zaprasza.
http://karlow.agro.pl/
Pozdrawiam Smile


No Biosie, ja uważam, że powoli miał byś przygotowywać jesienne spotkanie. Ja jednak lubię piony z piorunochronem w skale, ale mogę kogoś powędkować. giggle



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.

Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-04-2009 07:04 PM przez Stasiu.

20-04-2009 07:03 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Sylwester

*****


Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status: Offline
Post: #414
RE: Wspinaczka skalkowa i nie tylko ;) ...

W temacie wspinaczym napiszę, że w majowy weekend w parze z Dzidem /wspinacz z Katowic - mam coraz większy sentyment do Śląska/ wróciłem na Zamarłą przez co nawiązałem bardzo osobistą znajomość z Drogą Klasyczną i Motyką - obie V-kowej wyceny, było górsko, skaliście i bardzo-bardzo zajebiście /ups sorki/
pozdrawiam serdecznie, również Krzysia i Michała ze Śląska, którzy łoili po sąsiedzku, a czasem tuż obok Wink




Załączone pliki Miniatury
                   
04-05-2009 05:43 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
paaulo
snow addict
*****


Postów: 1,625
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #415
RE: Wspinaczka skalkowa i ... nie tylko skałkowa ;)

Gratuluję Klasycznej! Pięknie.
Napisz coś więcej, bom ciekawy.


04-05-2009 07:13 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Pablo
pablo
*****


Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status: Offline
Post: #416
RE: Wspinaczka skalkowa i ... nie tylko skałkowa ;)

Pięknie ślicznie zajebiaszczo ok prosimy o więcej Wink ... widac zdjęcia raczej z telefonów co.


04-05-2009 07:46 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Sylwester

*****


Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status: Offline
Post: #417
RE: Wspinaczka skalkowa i ... nie tylko skałkowa ;)

Foty z telefonów- owszem, napiszę "coś więcej" po powrocie do domu, bo teraz w robocie jestem i staram się jakos funkcjonować - pozdrawiam


04-05-2009 08:16 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Snieshka

*****


Postów: 1,391
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2008
Status: Offline
Post: #418
RE: Wspinaczka skalkowa i ... nie tylko skałkowa ;)

Napisz, napisz, bo ja kolejna ciekawska- w sumie po "sąsiedzku" spędzaliśmy majówkęSmile



"Gdy maja Cię wieszać poproś o szklankę wody - nigdy nie wiadomo co się stanie, zanim przyniosą"
04-05-2009 12:19 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
mar.an

*****


Postów: 1,092
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2008
Status: Offline
Post: #419
RE: Wspinaczka skalkowa i ... nie tylko skałkowa ;)

Sylwek, ekstraklasaok
Gratulować po stokroćSmile

A za dni naście zamienię się w słuch - opowiesz o wrażeniach ze ściany, prawda?Smile Smile Smile



http://www.youtube.com/watch?v=syTcL8OIP7A
04-05-2009 03:17 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Sylwester

*****


Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status: Offline
Post: #420
RE: Wspinaczka skalkowa i ... nie tylko skałkowa ;)

Dzięki za litery, Wasze zainteresowanie i pozytywna energia nie mogą pozostać nie nagrodzone, a więc postaram się coś od siebie /prywatnie z głowy/ o tej imprezie napisać ...
Pomysł na powrót na Zamarłą pętał mi się po głowie od jakiegoś czasu, lecz różne dziwne okoliczności zawsze stawały temu na przeszkodzie. Wreszcie gdy nadszedł kwiecień i słońce rozgrzało mi czaszkę pomysł się skrystalizował i ... zacząłem o nim rozmawiać ...
Zainteresowałem imprezą Przemka, ale wyjechał do Holandii, skusiłem pomysłem Dawida, ale On właśnie tam jechał w parze, a wielkościanowy wspin nie sprzyjał trójkowym zespołom i gdy prawie zwątpiłem, przypomniałem sobie jedną taką przyogniskową rozmowę na sokolickim Taborze z "Dzidem" Krystianem i zatelefonowałem w kierunku Katowic ...
- Cześć Smoku,
- Zamarła mówisz w majowy weekend ...
- czekaj, daj mi chwilę, niech no chwilę pomyślę
- dobra, jesteśmy umówieni, dogadamy się później co do szczegółów
no i stało się, a czas zaczął jakoś szybciej płynąc ...
Gdy przyszedł czas nocnym autobusem dojechałem do Katowic, o 4 rano przejął mnie Dzid, który w międzyczasie zwerbował na imprezę Krzysia "Krisa" i Michała mających "chodzić w parze" i pojechaliśmy ... Przed dojazdem techniczny przystanek, podział szpeju i heja dalej w stronę bielejących turni.
Bielejących !!! Cholera białych od śniegu - jak to białych, przecież wspin ma być naskalny, a nie lodowy, czy mixtowy ... cholera, bez nerwów Panowie, bez emocji, przekonamy się co zrobiło w południowych wystawach wiosenne słońce ... powiedział któryś i pojechaliśmy dalej ... W Palenicy auto na parking i przez Roztokę dawaj z buta do 5-ki, gnaliśmy jak wariaci mimo ciężkiego zaopatrzenia i ciążącego szpeju, do schronu w południowym słońcu doszliśmy koło południa i tu pozostawiwszy graty nim nadeszła trzynasta staliśmy pod czarodziejską i pełną szeptów ścianą ... Krzysiu z Michałem poszli bardziej w prawo, a ja z Dzidem przymierzyliśmy się do Klasycznej - przymierzyliśmy dobre słowo, bo w biegu się zaszpejowałem, prawie skokiem wlazłem w drogę uszedłem kilkadziesiąt metrów zakłądając własne przeloty i wpinając się przemiennie do wyszukiwanych haków i "zonk" trudność , niby nie więcej niż piątkowa droga, ale miejsce "kładące" odpychające od siebie w przestrzeń, bez możliwości zaasekurowania się bezpośrednio przed trudnością i jakieś takie powietrzne ... cóż napisać, powalczyłem z prawej, z lewej, próbowałem jakoś obejść i ... założyłem stanowisko z którego zaasekurowałem Dzida, który "zmarznięty" doszedł do mnie z mniej słonecznego miejsca ...
Krystian zmienił mnie na prowadzeniu przeszedł to z czym nie dawałem rady, zniknął mi z oczu i dopiero po jakimś czasie poczułem trzykrotne szarpnięcie znaczące dokładnie tyle co : mam stan - możesz iść. Zdjąłem to co trzymało mnie w ścianie, przelazłem asekurowany na dwóch 8,5 mm linach przez "dotychczasową" nieprzebytą trudność i zaśmiałęm się w głos, bo okazało się, że iluzoryczny i powietrzny stopieniek, któremu zaufałem pozwalał wejść w miejsce skąd otwierała się droga ku górze. Nim doszedłem do Dzida spotkałem jeszcze jedną poważną trudność, w kominku, gdyż mój uroczy partner postanowił zrobić sobie przyjemność schodząc z drogi na bardziej psychiczny wariant ... który gdy pod niego doszedłem wydawał się przerastający moje możliwości i zatrzymał mnie na kilkanaście minut i dopiero gdy cofnąłem się i zrestowałem, pokonałem "kłądący i zawieszony w nicości kominek" wydobywając z gardła zwierzęce warkoty i chrypienia. Po dojściu do Dzidowego stanowiska skorzystałem z możliwości dania Krystianowi zmiany i zakładając własne wpinki i korzystając z pamiętających dawne czasy haków już jako pierwszy wylazłem na górne stanowisko skąd mieliśmy zjeżdżać ku podstawie ściany ...

A teraz pytanie, czy naprawdę Wam się to podoba ?


04-05-2009 07:31 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: