Pierwszy dzień wiosny witałem przeszło trzy godziny na wrocławskim eigerze, i mimo tego, że panel nigdy nie zastąpi skały, to warto było, bo ... to już ostatni /taki/ raz tej wiosny, a poza tym miałem przyjemność poznać naszą forumowiczkę Annę, więc dzień jak najbardziej udany.
Pzdr.
Podpisuję się pod słowami,że dzień udany Bo miałam przyjemność poznać Sylwka, zobaczyć Go w "akcji ściennej" ,dowiedzieć się czegoś na temat wspinaczki od jakże doświadczonej w tym osoby(bez podlizywania no i spróbować wspiąć się na ściankę, co przyznam nie do końca mi wyszło..,ale pierwsze koty za płoty i na pewno na ściankę powrócę:-)
Dzięki Sylwek
Ściany wspinaczkowe mają to do siebie, że to tylko panele ... i najprawdopodobniej do końca tegorocznego sezonu wspinaczkowego trudno mnie tam /na nich/ będzie spotkać.
Co do obłożenia, to raczej kolejek na wrocławskich panelach nie spotkałem, choć pusto też nigdy nie było, generalnie można było swobodnie sie poruszać bez specjalnych trudności ...
Poniżej linki do znanych mi, bo poznanych tej zimy wrocławskich ścian: http://www.eiger.pl/ http://www.zerwa.pl/
Na najbliższą niedziele zaplanowałem powrót do natury, a w zależności od aury wybiorę coś akuratnego /tym bardziej, że z żoną własną prywatną jako asekurantką będę/ by czas akuratnie spędzić, bo zew natury mnie ciągnie niemiłosiernie do naturalnych skał.
Pzdr.
JASTRZĘBIA TURNIA. Zbudowana z waryscyjskiego granitu turnia położona na północno-zachodnich stokach Krzyżnej Góry, wzgórza bliźniaczego dla Wzgórza Sokolik tworzących razem główny zrąb Gór Sokolich najciekawszego wspinaczkowo masywu Rudaw Janowickich.
Po Krzywej Turni i grupie Sokolika Dużego i Małego najwyższa i najbardziej rozbudowana z turni w rejonie.
Turnia ma skomplikowaną budowę; posiada dwa wierzchołki, w niższym kulminuje wielki filar północny, którego ścianami biegnie większość ubezpieczonych dróg Najwyższa ściana (zachodnia) osiąga wysokość 50m.
7. Sosna, IV+/V, asekuracja dobra, ale potrzebne friendy. Robiona OS i solo. Ip. wiosna 1952r.
Wczoraj w Sokolikach walczyłem trochę na Sukiennicach i było "normalnie", lecz dziś na własnej asekuracji zrobiłem z Przemkiem /naszym userem o nicku Przemysław/ Jastrzębią Turnię, 2 wyciągowe granitowe cudo, a teraz patrząc na te wszystkie swoje widoczne na kończynach: otarcia, zarysowania, ranki i zasinienia cieszę się, że tam byłem
ps. Majka Twoje hexy spisały się znakomicie
Granit w sobotę był zimny, ale za to w niedzielę to juz spoko*, a adrenalina i tak wszystko rozgrzewała ...
Co do tricamów, to uzywałem ich 2 tygodnie temu na mokrych Krzywych Basztach w Szklarskiej, pięknie siadały w równoległych rysach i bezproblemowo się dawały wyjmować ...
* było cieplej i nawet chwilami prawie pokazywało sie słońce ...