Z dzisiejszej wspinaczki wyszły nici, bo mimo tego, iż śnieg spłynął z granitów, to woda nie zdążyła ... więc po wydeptaniu śniegu pod ścianą poszliśmy zwiedzać Szklarską Porębę.
Cóż, nie tym razem, to następnym ... pozdrawiam.
a ja wczoraj wspinaczkowo spedzilam dzionek - na Fortecy odbyly sie "I Mistrzostwa Bulderowe Sekcji CWF" w ktorych mialam wielka przyjemnosc startowac Zabawa i atmosfera byly superowe. Ogolnie Klamowicze wypadli swietnie, rowniez na pudle (nasi zdobyli: 2. miejsce wsrod facetow (Mateusz Ropka) i 3. wsrod kobiet (Magda Piwowarczyk)). Zmagania z baldami odbywaly sie w klebach wszechobecnej magnezji, usmiechom i okrzykom (m.in. "dawaj!! trzymaj!!" nie bylo konca
Zdjec nie posiadam (pewnie pojawia sie jakies na www.cwf.pl ), wiecej grzechow nie bede wspominac... czy jak to tam szlo..
"Tam na dole zostało wszystko to, co Cię męczy,
Patrząc w góry w około świat wydaje się lepszy..."
Rozplywal to sie na ogolem klamowiczy, ktorym faktycznie super poszlo hehehe, ale cala impreza byla super i w fajnej atmosferze
Polecam, chocby i w roli widza zobaczyc kiedys jak takie zawody wygladaja
"Tam na dole zostało wszystko to, co Cię męczy,
Patrząc w góry w około świat wydaje się lepszy..."
Fajnie, że daliście Darkowi powód do zadowolenia.
Majka, ja nie wiedziałem że Ty taka skromna jesteś.
Jeszcze raz gratuluję startu i realizacji pionowej / przewieszonej pasji.
hmmm... Mordimerku... wspinam się, ale po ringach na przebudowie
Mam kask, uprząż. Mam też lenia. I chyba niewiele do stracenia. Ale czy chcę się wspinać na ściance... pogadać można... ale jakiegoś wielkiego zapału póki co u mnie nie ma...
szkoda, że już prawie dziesiata.... jakoś mnie dziś ciągnie w góry.... wczoraj było mi ich mało.... chyba wezme urlop i gdzieś wyskoczę... może w tatry na kilka dni... rwie mnie na wszystkie strony od jakiegoś czasu... tylko nie w te strone, co powinno.
Mordimer, jedziemy w tatry złoic jakieś dwutysięczniki?
weź se urlop od 23-go...