Fasmaca wpisałem na listę "Walczących z wiatrakami", przedstawicielstwo zamiejscowe w Mikołowie, ze swojej strony zgłaszam sprzątanie od Kondrackiej do Kasprowego, w Gąsiennicowej, OP w rej. od Skrajnego Granata do Koziego, trochę w 5-ce i na Ceprostradzie od Szpiglasowej, oraz na Kazalnicy i Mięguszowieckiej P.P.Chłopkiem /kilka butelek, kilkanaście chusteczek, kilka papierów... i niech się kręci/
Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-10-2006 11:16 AM przez Sylwester.
Wczoraj zapomniałem - to robię to dziś, ze szlaku spod Chojnika zniosłem 3 plastikowe butelki - niby nic, a jednak coś i będę się starał z każdego wyjścia uprzątnąć ze szlaku choćby jednego śmiecia, niech konsekwencja trwa ... pzdr.
Kurcze a ja zapomniałem, nadal mam w plecaku plastikową butelkę i obsmarkaną chusteczkę.
A zauważyliście może że ostatnio plagą stały się rozrzucane wzdłuż szlaków jednorazowe chusteczki???
Chyba na następne wyprawy w góry wezmę ze sobą mojego kolegę Mauserka.
Najwięcej to ich widziałem z Małej Babiej do przełęczy Jałowieckiej. Plecaka Ci braknie na te chusteczki.
Pozbierałem tam trochę pustych flaszek po napojach. Ale pewnie już są nowe.
ja w swoim krakowskim mieszkanku mam tak oto ściane przydekorowaną:
zdjęcie nr 1 to zrobione przezemnie zdjęcie przewspaniałej cerkwi w Równi. Zdjęcie nr 2 to plakat wilka, który drzemie w mojej duszy mówiąc szczerze dopiero na zdjęciu widze jaki to fajny plakat, bo w pokoju mam zbyt słabe światło haha dopiero teraz zauwazyłem, że stoi on na swej zdobyczy a nie na trawie hehehe ale jajca
Bardzo piękny ten plakat Cerkiewki .A ta rama wokół to z czego ?.A propos wilka to proponuję skoro jest ich tak dużo w Bieszczadach to złowić jednego oswoić i trzymać w pokoju takiego żywego .
Ps Jak możesz to podaj mi czy to zdjęcie które wysłaleś mi do Wikipedii to kościół czy cerkiew bo nie wiedziałem co zapisać .
Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
ta rama to zwykła kartka a4. połozyłem ją na kawałku drewna i czrnym woskiem po niej przejechałem w różnych kierunkach.
znam ze dwie osoby co chowały wilka w domu. na prawdę stworzenia bardzo wierne i uczuciowe tylko długo się muszą przyzwyczajać do nowych osób. w genach mają zapisaną ostroznosć.
jeżeli chodzi ci o ten szary budynek z zielonym dachem to jest to cerkiew. możesz dodac, ze wciąż odbywaja się tam obrządki grkokatolickie.