|
Pilsko, czy to był obłęd???
|
| Autor |
Wiadomość |
watażka
    
Postów: 597
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2014
Status:
Offline
|
Pilsko, czy to był obłęd???
Właściwie nie trzeba było mnie długo namawiać na ten wyjazd ? Rajd Górski w Beskidzie Żywieckim ? na taką imprezę zawsze jestem chętny, poznam nowe góry, ludzi, zawsze może wydarzyć się coś nieprzewidzianego?.. i tak właśnie było. Uczestniczyłem w cztero-aktowym spektaklu o tematyce psychologicznej i tytule ?Pilsko?
Akt I : 14.03.2015 godz. 3.00 ? A może na wschód słońca?
Choć prognozy były jednoznacznie nieprzychylne to postanowiłem zrealizować pomysł przywitania słońca na szczycie a więc tak: pobudka w Chacie Baców w Korbielowie, pakowanie i o godz. 3.40
wraz z równie zdesperowaną koleżanką ruszamy z przełęczy Glinne czerwonym szlakiem w kierunku szczytu i od początku pozytyw mimo mgły, świeżego śniegu i trudnych warunków szlak mamy przetarty dnia poprzedniego przez skiturowca, a w światłach czołówki świecą odblaskowe tasiemki naklejone na znaki szlaku co ułatwia nam marsz i nie zabiera cennego czasu na odnajdowanie ścieżki, bo przecież słońce na nas nie poczeka a zapasu czasowego na zimowe nocne wyjście nie zaplanowałem. W połowie drogi narciarz zawrócił, obwisłe gałęzie zasłaniają znaki szlaku, śnieg miejscami zapada się po kolana i wyżej jest ciężko ? więc mamy prawdziwie zimową górską wyprawę. Tam gdzie las się mocno rozrzedza trochę już się rozjaśniło ale za to mgła się zagęściła, postanawiamy nie szukać już szlaku tylko skorzystać z dobrodziejstw techniki i wyciągam swój gadżet- GPS za pomocą którego kierując się na azymut, omijając zasypane świerki
przy których wpada się po pas w śnieg, dość sprawnie docieramy na szczyt. Rozglądnięcie się po okolicy ograniczało się do 20 może 30 metrów
, więc szybka herbatka, fotka, i ruszamy z powrotem??a słońca niestety nie było?? i to z powrotem też okazało się nie w tym kierunku więc znów GPS aby trafić na właściwy szlak i szybkim tempem do samochodu aby zdążyć na akt II spektaklu w którym nieświadomy już tkwię!
cdn.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-03-2015 09:37 PM przez watażka.
|
|
| 24-03-2015 07:56 PM |
|
 |
Stasiu
    
Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status:
Offline
|
RE: Pilsko ? czy to był obłęd???
Bogdan, będę się powtarzał. Kiedy jest słonecznie i ciepło, to w góry chodzi każdy niedołęga, ale jak na polu rozgrywa się czarcie wesele, to w góry chodzą tylko Ci prawdziwi góromani, którzy do swojego zboczenia nie potrzebują jakieś tam pogody. Każda jest dobra. No i dla Ciebie osobiście ... ten Kazbek.
Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
|
|
| 24-03-2015 08:11 PM |
|
 |
conti
    
Postów: 2,412
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2014
Status:
Offline
|
RE: Pilsko ? czy to był obłęd???
Słowa Stasia precyzują wszystko to co można byłoby powiedzieć o wyprawie Watażki
|
|
| 24-03-2015 08:37 PM |
|
 |
watażka
    
Postów: 597
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2014
Status:
Offline
|
RE: Pilsko, czy to był obłęd???
Akt II : 14.03.2015 godz. 9.00 ? Rajdowo na Halę Miziową, ale czy tylko?
Grupa rajdowców rusza z pod ośrodka w Korbielowie do schroniska na Hali Miziowej, lajtowy spacerek po dość forsownym poranku bardzo mi odpowiada więc potulnie daję się prowadzić przewodnikowi zielonym szlakiem, który na początku przez miejscowość, a później pod wyciągami biegnie do Buczynki gdzie przewodnik próbuje coś przekazać ze swojej bogatej wiedzy na temat odwiedzanego miejsca. Dalej nasza wielka
, mało zdyscyplinowana i o różnej kondycji zgraja rozciąga się na cały stok znakomicie utrudniając jazdę, na szczęście nielicznym dziś amatorom białego szaleństwa. W budynku starego schroniska ciepły żureczek
poprawia nastrój ale informacja od prowadzącego że tu musimy poczekać na resztę co pewnie zajmie ok. 2 godziny nasuwa myśl jedyną możliwą w tym miejscu: a może na Pilsko???
Jest myśl, jest plan-trzeba zrealizować: o godz. 12.30 wraz z kolegą z rajdu ruszamy czarnym szlakiem na szczyt gdzie już o 13.00 tym razem po śladach innych górołazów docieramy we mgle, tu scenariusz taki sam: herbatka, fotka, widoków i słońca niet.
Aby powrót nie był nudny postanawiamy wrócić szlakiem żółtym, ale gdzie on jest tego nikt nam nie może powiedzieć
, tak więc GPS do ręki i ruszamy, na grzbiecie po śladach narciarzy docieramy do mogiły żołnierza
i tu zaczyna się przygoda zimowa bo musimy trawersem zawrócić w kierunku schroniska, a to w warunkach jakie zastaliśmy nie jest takie łatwe, oznaczeń szlaku nie widać, niedokładność GPS-a kieruje nas raz trochę w dół, a raz w górę, tylko jak tu podejść na ekstremalnie stromym zboczu, aby ominąć drzewo są dwie opcje: czołganie pod gałęziami lub brnięcie w górę w śniegu po pas lub pachy. Koniec końców trasą którą do góry zrobiliśmy w pół godziny w dół robimy w godzinę co spowodowało że nasz grupa dawno już ruszyła pozostali tylko rajdowi maruderzy z którym spokojnie schodzimy do Korbielowa. Koniec aktu II.
cdn.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-03-2015 09:38 PM przez watażka.
|
|
| 24-03-2015 08:53 PM |
|
 |
watażka
    
Postów: 597
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2014
Status:
Offline
|
RE: Pilsko, czy to był obłęd???
Akt III 15.03.2015 godz. 3.00 dla towarzystwa cygan dał się powiesić, a ja nie wejdę na Pilsko?
Scenariusz aktu III zaczyna się pisać już dnia poprzedniego późnym wieczorem kiedy to Tomtur daje znać że wraz z Krzyśkiem ruszają na Pilsko na skiturach na zapowiadany ładny wschód słońca. W tak doborowej kompaniji to ja bym bez wahania ruszył na każdy szczyt, a jeszcze mam porachunki ze słońcem do wyrównania. Spotykamy się o 3.00 na parkingu pod wyciągami i od razu raźnym krokiem ruszamy trasą narciarską nr 5
, a więc tą którą jeszcze nie wychodziłem do schroniska, w miłym towarzystwie, przy luźnej rozmowie nawet nie zauważamy jak szybko tam docieramy. Mamy spory zapas czasu, a wieje solidnie, tak więc odpoczynek w schronisku i ruszamy na szczyt, widoczność taka sama ja dzień wcześniej, chmury na szczytach. Scenariusz szczytowy jak wyżej tylko Tomtur kręci film
na którym tak samo nic nie widać. Ruszając w dół trochę zbaczamy ze szlaku, bo już wiem że taki to urok Pilska, chłopaki na nartach będą na mnie czekali na Miziowej. Na Hali niespodzianka słoneczko świeci jak zapowiadali tylko na szczytach zawisły czapy chmur
, kilka fotek, pożegnanie i śmigamy na parking Krzysiek z prędkością pewnie 80km/h, Tomek trochę wolniej
a ja?? odrabiam zaległe poranne bieganie żeby zdążyć na akt IV
cdn.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-03-2015 09:38 PM przez watażka.
|
|
| 24-03-2015 09:34 PM |
|
 |
grizzly
    
Postów: 1,250
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2013
Status:
Offline
|
RE: Pilsko, czy to był obłęd???
Pilsko bylo moim ulubionym miejscem w moich mlodzienczych latach. Czesto wyjezdzalem do Korbielowa do mojej rodziny. A z tamtat pod gore na Pilsko. Pilsko bylo inne w tamtym czasie. Bylo bez tloku,bez wyciagow. W normalny dzien w sobote lub w niedziele moglem spotkac tylko kilka osob na trasie. Ale to tylko dawne niezapomniane czasy z Pilska... .
|
|
| 24-03-2015 10:03 PM |
|
 |
watażka
    
Postów: 597
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2014
Status:
Offline
|
RE: Pilsko, czy to był obłęd???
Akt IV 15.03.2015 godz.9.00 Rajd wyrusza do Sopotni, a my co ze sobą poczniemy?
Bezchmurne niebo, słońce świeci a prowadzący grupę rajdową informują że zaplanowana na dzisiaj trasa zostanie skrócona do dwóch krótszych wersji, bo po obfitych opadach śniegu nikt jej jeszcze nie przedeptał. No to już jest powód aby tam właśnie iść, i to postanawiamy z całą naszą 5-osobową ekipą licząc że przyłączą się do inni, jednak okazuje się że przewodnik lepiej wie co oczekuje od niego reszta rajdowców. Ruszamy szlakiem niebieskim później czarnym na Uszczawne z planem zejścia do Sopotni Wielkiej, śnieg choć mokry wcale nie jest głęboki i maszeruje się nam sprawnie, zaś na Hali Uszczawne trasę intensywnie ubijają skutery śnieżne kopcąc i rycząc niemiłosiernie
, ale tam też otwierają się nam widoki na góry wśród których nasz wzrok cały czas kieruje się na PILSKO
, zaśnieżoną kopułę nad którą furgają paralotnie snowglidingowców co działa na nas jak hipnoza, tak więc zamiast skręcić do Sopotni idziemy na Pilsko. Nowy jeszcze nie zbadany przeze mnie zielony szlak prowadzi przez widokowe rozległe hale
i gęste piękne lasy świerkowe
na Halę Miziową
, a stąd najstromszą trasą narciarską na kopułę Pilska- wreszcie ją widzę w całej okazałości, tak tu można pogubić kierunki jak się nieopacznie zboczy ze szlaku
. Szczyt: herbatka, fotki
i ??..widoki których jak się okazuje mi brakowało. Do Korbielowa schodzimy najpierw zielonym a później żółtym szlakiem
, który jest nieuczęszczanym ale za to bardzo malowniczym i chyba najciekawszym, a może to złudzenie ? przecież innych nie widziałem.
Rozwiązanie
Pomimo zdobywania szczytu innymi drogami i w różnych warunkach, z innymi osobami w ostatnich chwilach czułem przesyt tego miejsca. Zastanawiałem się nawet czy rodzinie powiedzieć ile razy tam wlazłem, jak to odbiorą i czy czasami nie wyślą mnie na badania, bo przecież to było nienormalne.
|
|
| 24-03-2015 11:02 PM |
|
 |
watażka
    
Postów: 597
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2014
Status:
Offline
|
RE: Pilsko, czy to był obłęd???
Pilsko bylo moim ulubionym miejscem w moich mlodzienczych latach. Czesto wyjezdzalem do Korbielowa do mojej rodziny. A z tamtat pod gore na Pilsko. Pilsko bylo inne w tamtym czasie. Bylo bez tloku,bez wyciagow. W normalny dzien w sobote lub w niedziele moglem spotkac tylko kilka osob na trasie. Ale to tylko dawne niezapomniane czasy z Pilska...  .
trochę ci zazdroszczę tych Gór Skalistych, ale widzę ze tęsknota za "swoimi" górami nie pozwala zapomnieć i nie jest ci łatwo
|
|
| 24-03-2015 11:13 PM |
|
 |
Łukasz
    
Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: Pilsko, czy to był obłęd???
To był obłęd 
Chyba 1 maja udam się na Pilsko. Świętując.
"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
|
|
| 25-03-2015 07:26 AM |
|
 |
Pablo
pablo
    
Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status:
Offline
|
RE: Pilsko, czy to był obłęd???
Oficjalnie wprowadzam zmianę w słynnym powiedzeniu na... Do czterech razy sztuka 
Że Ci się chciało, raczej potraktowałeś to bardziej treningowo
Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
|
|
| 25-03-2015 12:05 PM |
|
 |
Krzysiek
Administrator
      
Postów: 827
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Dec 2008
Status:
Offline
|
RE: Pilsko, czy to był obłęd???
Do aktu III znalazłem coś takiego:
watażka z Miziowej
"nie możemy się tu zatrzymać, to kraina nietoperzy !"
|
|
| 25-03-2015 05:46 PM |
|
 |
Stasiu
    
Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status:
Offline
|
RE: Pilsko, czy to był obłęd???
Po przeczytaniu relacji, nasuwa się pytanie: "Ile razy można wyjść na Pilsko?" Może Watażka rok 2015 ogłosi rokiem Pilska i będzie próbował jaki rekord wytworzyć. Znam podobnych yapaleńców, którzy chodzą na Łysą codziennie. Jednak jeszcze nikt nie ma 365 razy w roku.
Bogdan, jednak udało się. Tylko nie wiem dlaczego w akcie III polegałeś na takich meteorologach-amatorach jak Tomtur i Krzychu.
Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
|
|
| 25-03-2015 06:59 PM |
|
 |
PiotrekDz
...
    
Postów: 3,577
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2010
Status:
Offline
|
RE: Pilsko, czy to był obłęd???
Wszystkie drogi i w każdych warunkach prowadzą na Pilsko 
Nieco zakręcony wyjazd ale dość nietypowy, z jajem można powiedzieć [/font]
Teroz w kazdym domu tranzystory grajom
Lejom wode lejom, ludzi ogłupiajom
|
|
| 25-03-2015 09:15 PM |
|
 |
Fazik
Kierowca TYRa
    
Postów: 6,690
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status:
Offline
|
RE: Pilsko, czy to był obłęd???
Przeczytałem z małym opóźnieniem, no faktycznie POIBLŁSĘKDO taki
Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
|
|
| 28-12-2015 08:36 PM |
|
 |
tomtur
    
Postów: 7,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status:
Offline
|
RE: Pilsko, czy to był obłęd???
"Bo właśnie tam wiem po co żyję."
|
|
| 28-12-2015 08:53 PM |
|
 |
|
|