|
Wspinaczka skalkowa i ... nie tylko skałkowa ;)
|
| Autor |
Wiadomość |
KasiaA
KrakowiankA
    
Postów: 1,329
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2007
Status:
Offline
|
RE: Wspinaczka skalkowa
Majka, dzięki za zdjęcia.
Twoich dywagacji na temat rozporowości kości nie umię skomentować przede wszystkim dlatego że jestem pewnie w tej dziedzinie większym dyletantem niż Ty. Więc poczekaj na opinie kogoś mądrzejszego.
Jak miło powrócić do tego co było na kursie... Tak sobie przeglądałam materiały które dostaliśmy i znalazłam zabawny komentarz:
Jest wiele komend które się wykrzykuje na ścianie: mam auto, wybieraj, lina wolna, idę itd. Między innymi jest komenda: lecę - kiedy ktoś odpada i ma na celu bardziej zmobilizować partnera który asekuruje. Jest ona opatrzona komentarzem, ze jak sie odpada to sie woła "o k...wa" a nie "lecę" ale z oczywistych względów w podręcznikach spotyka się "lecę".
"[Tatry]...Przeto stałyście się marzeniem, tęsknotą ludzi spragnionych modlitwy bezsłownej i słońca"
|
|
| 15-05-2007 06:59 AM |
|
 |
marycha
~ netoperek ~
    
Postów: 1,121
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status:
Offline
|
RE: Wspinaczka skalkowa
Jak dla mnie to one działają na zasadzie klinowania a nie rozpierania.
Z mechanicznymi jest tak samo. Rozpierane są krzywki, które potem trzeba zaklinować. Ta mała sprężynka rozpierająca krzywki nie wytrzymała by przecież takich sił.
moze masz racje..
hmm, ale te sily dzialaja na boki, czyli mozna to chyba rozpieraniem nazwac..
aaa, nieistotne chodzi itak o to, zeby kosc (jakiejbysmy nie uzyli) osadzic tak, zeby nie wypadla i tyle 
Majka, dzięki za zdjęcia.

Pozdrawiam wszystkich!
"Tam na dole zostało wszystko to, co Cię męczy,
Patrząc w góry w około świat wydaje się lepszy..."
|
|
| 15-05-2007 01:24 PM |
|
 |
justka
 
Postów: 49
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Apr 2007
Status:
Offline
|
RE: Wspinaczka skalkowa
jak sie odpada to sie woła "o k...wa" a nie "lecę" ale z oczywistych względów w podręcznikach spotyka się "lecę".
A latałaś? Fajniusio jest... Majteczki pełne jak nic za pierwszym razem. Mnie instruktor musiał strącać kijem ("PeZeTa każe łapać oponę, ale to ty, nie opona ma się nauczyć odpadać. Puszczaj się, ku.a!")
|
|
| 15-05-2007 08:37 PM |
|
 |
brat
  
Postów: 81
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: Wspinaczka skalkowa
Między innymi jest komenda: lecę - kiedy ktoś odpada i ma na celu bardziej zmobilizować partnera który asekuruje. Jest ona opatrzona komentarzem, ze jak sie odpada to sie woła "o k...wa" a nie "lecę" ale z oczywistych względów w podręcznikach spotyka się "lecę".
Ja wolę jednak "lecę". Jest jednoznaczne. Słowo "k..wa" ma zbyt wiele znaczeń i nie jest jednoznaczne. Poza tym jest często używane.
Łapanie opony raczej służy nauce wyłapywania odpadnięć przez asekurującego.
Jak dla mnie jednak nauka i takie kontrolowane odpadnięcia są pożyteczne, ponieważ pomagają oswoić się z naturalnym strachem przed odpadnięciem. A taki strach czasem przeszkadza. Dlatego znacznie łatwiej jest się wspinać na wędkę niż z dolną asekuracją. Psychicznie łatwiej. Odpadnięcia przy poprawnej asekuracji są wówczas minimalne. A przy dolnej są już dłuższe.
hmm, ale te sily dzialaja na boki, czyli mozna to chyba rozpieraniem nazwac..
Siły działające na skałę można powiedzieć, że ją rozpierają, ale kości się nie rozpierają tylko klinują. Ale teoretyczna zasada specjalnie dla mnie większego znaczenia nie ma.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-05-2007 11:11 PM przez brat.
|
|
| 15-05-2007 11:10 PM |
|
 |
marycha
~ netoperek ~
    
Postów: 1,121
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status:
Offline
|
RE: Wspinaczka skalkowa
"Tam na dole zostało wszystko to, co Cię męczy,
Patrząc w góry w około świat wydaje się lepszy..."
|
|
| 26-05-2007 01:20 AM |
|
 |
marycha
~ netoperek ~
    
Postów: 1,121
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status:
Offline
|
RE: Wspinaczka skalkowa
"Tam na dole zostało wszystko to, co Cię męczy,
Patrząc w góry w około świat wydaje się lepszy..."
|
|
| 26-05-2007 01:27 AM |
|
 |
brat
  
Postów: 81
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: Wspinaczka skalkowa
Widzę, że oprócz Waldka kurs prowadził także Wojtek.
|
|
| 26-05-2007 10:32 AM |
|
 |
marycha
~ netoperek ~
    
Postów: 1,121
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status:
Offline
|
RE: Wspinaczka skalkowa
Widzę, że oprócz Waldka kurs prowadził także Wojtek.
Szymon 
tak, bylo dwoch instruktorow, jako ze bylo 7 kursantow..
P.S.
ahh, ta herbatka Szymona.. mniam!
"Tam na dole zostało wszystko to, co Cię męczy,
Patrząc w góry w około świat wydaje się lepszy..."
|
|
| 26-05-2007 12:22 PM |
|
 |
Fazik
Kierowca TYRa
    
Postów: 6,690
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status:
Offline
|
RE: Wspinaczka skalkowa
Z mechanicznymi jest tak samo. Rozpierane są krzywki, które potem trzeba zaklinować. Ta mała sprężynka rozpierająca krzywki nie wytrzymała by przecież takich sił.
Widzę że rozprawiacie o tzw. friendach, otóż one to trzymają się w skale za pomocą owej prendżynki, mechanika (rozpieranie w szczelinie) zaczyna za pomocą poczciwej grawitacji pracować w chwili obciążenia urządzenia podczas lotu i naciągnięcia liny w w/w.
Zwykłe kości (nazwy poszczególnych są przeróżne, zależy od wielkości i kształtu) działają wyłącznie jako kliny w szczelinie skalnej, jak źle założysz to posypią się za tobą na sznurku w trakcie lotu, plus takiej akcji jest tylko jeden, nie trzeba sprzątać szpeju ze ściany po prowadzącym, minusów znacznie więcej, pomijam kości "osobiste" delikwenta który je powyrywał
Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
|
|
| 26-05-2007 05:52 PM |
|
 |
KasiaA
KrakowiankA
    
Postów: 1,329
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2007
Status:
Offline
|
RE: Wspinaczka skalkowa
"[Tatry]...Przeto stałyście się marzeniem, tęsknotą ludzi spragnionych modlitwy bezsłownej i słońca"
|
|
| 02-07-2007 01:29 PM |
|
 |
Fazik
Kierowca TYRa
    
Postów: 6,690
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status:
Offline
|
|
| 02-07-2007 07:59 PM |
|
 |
KasiaA
KrakowiankA
    
Postów: 1,329
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2007
Status:
Offline
|
RE: Wspinaczka skalkowa
No pięknie, a gdzie to było dokładnie?
Fazik, czy to Ty w tym "wspinaczkowym" obuwiu w pozycji horyzontalnej?
"[Tatry]...Przeto stałyście się marzeniem, tęsknotą ludzi spragnionych modlitwy bezsłownej i słońca"
|
|
| 03-07-2007 06:15 AM |
|
 |
Fazik
Kierowca TYRa
    
Postów: 6,690
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status:
Offline
|
RE: Wspinaczka skalkowa
No pięknie, a gdzie to było dokładnie?
Fazik, czy to Ty w tym "wspinaczkowym" obuwiu w pozycji horyzontalnej? 
Okolice Podzamcza, Okiennik Wielki i skałki Mirowskie pomiędzy zamkami w Mirowie i Bobolicach, ten w "zawodowych" butach to mój syn.
Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
|
|
| 03-07-2007 01:38 PM |
|
 |
Ustrik
    
Postów: 1,182
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2006
Status:
Offline
|
RE: Wspinaczka skalkowa
to wszedł na poziom widzę hehehe
-No, ale po co ty tam leziesz?
-No bo tak i już.
|
|
| 04-07-2007 08:00 AM |
|
 |
brat
  
Postów: 81
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: Wspinaczka skalkowa
Nawet sie zadeklarowałam że poprowadzę co u mnie jest rzadkością bo ja z tych ostrożnych i wolących być z tyłu.
Zawsze tak się wspinacie na jednowyciągowych drogach? Jedna asekurowana z dołu a druga z góry? Jest w tym jakiś cel?
Czy tylko tak ćwiczycie czasami, zamiast robić drogę z dołu i być opuszczonym w dół i potem zmiana?
|
|
| 04-07-2007 04:02 PM |
|
 |
|
|