Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (59): « Pierwsza < Poprzednia 1 2 3 4 [5] 6 7 8 9 Następna > Ostatnia »
Wspinaczka skalkowa i ... nie tylko skałkowa ;)
Autor Wiadomość
KasiaA
KrakowiankA
*****


Postów: 1,329
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2007
Status: Offline
Post: #61
RE: Wspinaczka skalkowa

Majka, dzięki za zdjęcia.
Twoich dywagacji na temat rozporowości kości nie umię skomentować przede wszystkim dlatego że jestem pewnie w tej dziedzinie większym dyletantem niż Ty. Więc poczekaj na opinie kogoś mądrzejszego.

Jak miło powrócić do tego co było na kursie... Tak sobie przeglądałam materiały które dostaliśmy i znalazłam zabawny komentarz:
Jest wiele komend które się wykrzykuje na ścianie: mam auto, wybieraj, lina wolna, idę itd. Między innymi jest komenda: lecę - kiedy ktoś odpada i ma na celu bardziej zmobilizować partnera który asekuruje. Jest ona opatrzona komentarzem, ze jak sie odpada to sie woła "o k...wa" a nie "lecę" ale z oczywistych względów w podręcznikach spotyka się "lecę".



"[Tatry]...Przeto stałyście się marzeniem, tęsknotą ludzi spragnionych modlitwy bezsłownej i słońca"
15-05-2007 06:59 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
marycha
~ netoperek ~
*****


Postów: 1,121
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status: Offline
Post: #62
RE: Wspinaczka skalkowa

brat napisał(a):
Jak dla mnie to one działają na zasadzie klinowania a nie rozpierania.
Z mechanicznymi jest tak samo. Rozpierane są krzywki, które potem trzeba zaklinować. Ta mała sprężynka rozpierająca krzywki nie wytrzymała by przecież takich sił.

moze masz racje..
hmm, ale te sily dzialaja na boki, czyli mozna to chyba rozpieraniem nazwac..
aaa, nieistotne Smile chodzi itak o to, zeby kosc (jakiejbysmy nie uzyli) osadzic tak, zeby nie wypadla i tyle Toungue

KasiaA napisał(a):
Majka, dzięki za zdjęcia.

Smile


Pozdrawiam wszystkich!



"Tam na dole zostało wszystko to, co Cię męczy,
Patrząc w góry w około świat wydaje się lepszy..."
15-05-2007 01:24 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
justka

**


Postów: 49
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Apr 2007
Status: Offline
Post: #63
RE:  Wspinaczka skalkowa

KasiaA napisał(a):
jak sie odpada to sie woła "o k...wa" a nie "lecę" ale z oczywistych względów w podręcznikach spotyka się "lecę".

A latałaś? Fajniusio jest... Majteczki pełne jak nic za pierwszym razem. Mnie instruktor musiał strącać kijem ("PeZeTa każe łapać oponę, ale to ty, nie opona ma się nauczyć odpadać. Puszczaj się, ku.a!")


15-05-2007 08:37 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
brat

***


Postów: 81
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #64
RE: Wspinaczka skalkowa

KasiaA napisał(a):
Między innymi jest komenda: lecę - kiedy ktoś odpada i ma na celu bardziej zmobilizować partnera który asekuruje. Jest ona opatrzona komentarzem, ze jak sie odpada to sie woła "o k...wa" a nie "lecę" ale z oczywistych względów w podręcznikach spotyka się "lecę".

Ja wolę jednak "lecę". Jest jednoznaczne. Słowo "k..wa" ma zbyt wiele znaczeń i nie jest jednoznaczne. Poza tym jest często używane.

Łapanie opony raczej służy nauce wyłapywania odpadnięć przez asekurującego.
Jak dla mnie jednak nauka i takie kontrolowane odpadnięcia są pożyteczne, ponieważ pomagają oswoić się z naturalnym strachem przed odpadnięciem. A taki strach czasem przeszkadza. Dlatego znacznie łatwiej jest się wspinać na wędkę niż z dolną asekuracją. Psychicznie łatwiej. Odpadnięcia przy poprawnej asekuracji są wówczas minimalne. A przy dolnej są już dłuższe.

marycha napisał(a):
hmm, ale te sily dzialaja na boki, czyli mozna to chyba rozpieraniem nazwac..

Siły działające na skałę można powiedzieć, że ją rozpierają, ale kości się nie rozpierają tylko klinują. Ale teoretyczna zasada specjalnie dla mnie większego znaczenia nie ma.


Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-05-2007 11:11 PM przez brat.

15-05-2007 11:10 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
marycha
~ netoperek ~
*****


Postów: 1,121
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status: Offline
Post: #65
RE: Wspinaczka skalkowa

marycha napisał(a):
(...)
Zdjecia.. jak chlopaki przesla, to beda jakies....
(...)

sa i zdjecia Smile - od Ziemka (Ziemowit, pokaz sie na forum! Wink )


W Dolinie Kobylańskiej - zdjecia z wykladu..
               
..i chlopaki w scianie Smile
           



"Tam na dole zostało wszystko to, co Cię męczy,
Patrząc w góry w około świat wydaje się lepszy..."
26-05-2007 01:20 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
marycha
~ netoperek ~
*****


Postów: 1,121
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status: Offline
Post: #66
RE: Wspinaczka skalkowa

c.d.
                           



"Tam na dole zostało wszystko to, co Cię męczy,
Patrząc w góry w około świat wydaje się lepszy..."
26-05-2007 01:27 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
brat

***


Postów: 81
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #67
RE: Wspinaczka skalkowa

Widzę, że oprócz Waldka kurs prowadził także Wojtek.


26-05-2007 10:32 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
marycha
~ netoperek ~
*****


Postów: 1,121
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status: Offline
Post: #68
RE: Wspinaczka skalkowa

brat napisał(a):
Widzę, że oprócz Waldka kurs prowadził także Wojtek.

Szymon Wink
tak, bylo dwoch instruktorow, jako ze bylo 7 kursantow..

P.S.
ahh, ta herbatka Szymona.. Big Grin mniam!



"Tam na dole zostało wszystko to, co Cię męczy,
Patrząc w góry w około świat wydaje się lepszy..."
26-05-2007 12:22 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Fazik
Kierowca TYRa
*****


Postów: 6,690
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #69
RE:  Wspinaczka skalkowa

brat napisał(a):
Z mechanicznymi jest tak samo. Rozpierane są krzywki, które potem trzeba zaklinować. Ta mała sprężynka rozpierająca krzywki nie wytrzymała by przecież takich sił.


Widzę że rozprawiacie o tzw. friendach, otóż one to trzymają się w skale za pomocą owej prendżynki, mechanika (rozpieranie w szczelinie) zaczyna za pomocą poczciwej grawitacji pracować w chwili obciążenia urządzenia podczas lotu i naciągnięcia liny w w/w.
Zwykłe kości (nazwy poszczególnych są przeróżne, zależy od wielkości i kształtu) działają wyłącznie jako kliny w szczelinie skalnej, jak źle założysz to posypią się za tobą na sznurku w trakcie lotu, plus takiej akcji jest tylko jeden, nie trzeba sprzątać szpeju ze ściany po prowadzącym, minusów znacznie więcej, pomijam kości "osobiste" delikwenta który je powyrywał Big Grin



Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
26-05-2007 05:52 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
KasiaA
KrakowiankA
*****


Postów: 1,329
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2007
Status: Offline
Post: #70
RE: Wspinaczka skalkowa

Cicho sie zrobiło o wspinaczce.
W ostatnią niedzielę wybrałyśmy się z marychą na małe łojenie. Chciałam jej zrobić niespodzianke no i nie przyznałam sie ze mamy ekspresy Wink Dokąd na wędke bedziemy chodzić!
Wyciagnęłam ją na Wzgórze 502. Na rozgrzewkę Patelnia. Nawet sie zadeklarowałam że poprowadzę co u mnie jest rzadkością bo ja z tych ostrożnych i wolących być z tyłu.
Ostatnio znalazłam taki cytat: "I get stronger when I shake" tylko jakoś do mnie nie pasuje... Jak sie zaczyna telegraf u mnie to juz na pewno polecę.
No więc idę dzielnie, nawet moim zwyczajem nie wrzeszczę bez przerwy blok. Wszystko idzie dobrze az do ostatniego przelotu. Już ponizej czułam ten zapach...
Dla niewtajemiczonych na wzgórzu 502 jakiś debil smaruje ringi zjazdowe gównem. No i właśnie wszystko było zasmarowane... łącznie z ostatnim ringiem na przewieszce i stanowiskiem zjazdowym. Dodatkowo chwyty nad przwieszka utopione w gównie!
Trawa... Ale na skale? Czym to wyczyścic? No dobra, trudno, robie wpinke. Przechodzę obok, stanowisko juz jest czym wyczyścic: trawa wokoło i patyki. Ściągam Majkę, też twierdzi że pachnie paskudnie i ze to debil zrobił!
No nic, zjezdzamy z tamtad. Kolejną drogę prowadzi Majka. Juz jej nie widzę ale słyszę, ze ma fajna klame ale po neij mrówki chodza i co ma zrobic! Ja pewnie w przypływie desperacji bym łapała.
I łapałam za chwile. Wink
Na koniec Majak jeszcze zalicza Samopomoc i jedziemy sie wreszcie umyć i doczyścic szpej.
No i tyle z tej "gównianej" wspinaczki Wink



"[Tatry]...Przeto stałyście się marzeniem, tęsknotą ludzi spragnionych modlitwy bezsłownej i słońca"
02-07-2007 01:29 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Fazik
Kierowca TYRa
*****


Postów: 6,690
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #71
RE: Wspinaczka skalkowa

Łojanty jurajskie Big Grin z wczoraj




Załączone pliki Miniatury
                   

Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...

Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-07-2007 08:00 PM przez Fazik.

02-07-2007 07:59 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
KasiaA
KrakowiankA
*****


Postów: 1,329
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2007
Status: Offline
Post: #72
RE: Wspinaczka skalkowa

No pięknie, a gdzie to było dokładnie?
Fazik, czy to Ty w tym "wspinaczkowym" obuwiu w pozycji horyzontalnej? Wink



"[Tatry]...Przeto stałyście się marzeniem, tęsknotą ludzi spragnionych modlitwy bezsłownej i słońca"
03-07-2007 06:15 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Fazik
Kierowca TYRa
*****


Postów: 6,690
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #73
RE:  Wspinaczka skalkowa

KasiaA napisał(a):
No pięknie, a gdzie to było dokładnie?
Fazik, czy to Ty w tym "wspinaczkowym" obuwiu w pozycji horyzontalnej? Wink

Okolice Podzamcza, Okiennik Wielki i skałki Mirowskie pomiędzy zamkami w Mirowie i Bobolicach, ten w "zawodowych" butach to mój syn.



Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
03-07-2007 01:38 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Ustrik

*****


Postów: 1,182
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2006
Status: Offline
Post: #74
RE: Wspinaczka skalkowa

to wszedł na poziom widzę hehehe Wink



-No, ale po co ty tam leziesz?
-No bo tak i już.
04-07-2007 08:00 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
brat

***


Postów: 81
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #75
RE: Wspinaczka skalkowa

KasiaA napisał(a):
Nawet sie zadeklarowałam że poprowadzę co u mnie jest rzadkością bo ja z tych ostrożnych i wolących być z tyłu.

Zawsze tak się wspinacie na jednowyciągowych drogach? Jedna asekurowana z dołu a druga z góry? Jest w tym jakiś cel?
Czy tylko tak ćwiczycie czasami, zamiast robić drogę z dołu i być opuszczonym w dół i potem zmiana?


04-07-2007 04:02 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: