|
Dolomity - sierpień 2012.
|
| Autor |
Wiadomość |
maka
    
Postów: 559
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2012
Status:
Offline
|
RE: Dolomity - sierpień 2012.
Wtedy chodziłem w Asolo,nie pamiętam modelu skóra zamszowa z wierzchu i goretex , dalej w nich chodzę na krótkie trasy bo trochę małe.Teraz zdzieram drugi rok hanwagi yukony i są o niebo lepsze,nic nie uwiera,żadnych otarć i itp. Zrobiłem chyba kryptoreklame
|
|
| 30-08-2012 11:08 AM |
|
 |
yoter
    
Postów: 1,095
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: May 2009
Status:
Offline
|
RE: Dolomity - sierpień 2012.
Teraz zdzieram drugi rok hanwagi yukony i są o niebo lepsze,nic nie uwiera,żadnych otarć i itp.  Zrobiłem chyba kryptoreklame 
Może malutką. Będę musiał się przyjrzeć ich ofercie.
góry to początek nieba
|
|
| 30-08-2012 01:58 PM |
|
 |
Stasiu
    
Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status:
Offline
|
RE: Dolomity - sierpień 2012.
Nic panowie nie poradzicie. W Dolomitach żadne butki nie wytrzymią więcej jak pięć sezonów. Dolomit ostry jak żyleta i ani Vibram nie pomoże.
Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
|
|
| 30-08-2012 08:09 PM |
|
 |
yoter
    
Postów: 1,095
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: May 2009
Status:
Offline
|
RE: Dolomity - sierpień 2012.
góry to początek nieba
Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-08-2012 08:59 PM przez yoter.
|
|
| 30-08-2012 08:53 PM |
|
 |
yoter
    
Postów: 1,095
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: May 2009
Status:
Offline
|
RE: Dolomity - sierpień 2012.
Nic panowie nie poradzicie. W Dolomitach żadne butki nie wytrzymią więcej jak pięć sezonów. Dolomit ostry jak żyleta i ani Vibram nie pomoże. 
Stasiu, ok. Ale moje nowe butki posypały się po 10 dniach chodzenia po górach. Masakra! Buty, które kupiłem w zeszłym roku, nie wytrzymały 10 dni chodzenia po Tatrach
Jakość "markowych" butów chyba spada...
góry to początek nieba
|
|
| 30-08-2012 08:57 PM |
|
 |
Stasiu
    
Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status:
Offline
|
RE: Dolomity - sierpień 2012.
Widzę, że lodowiec w tym roku więcej potargany. W zeszłym roku był lepszy.
Co się to dzieje.
Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
|
|
| 30-08-2012 09:38 PM |
|
 |
yoter
    
Postów: 1,095
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: May 2009
Status:
Offline
|
RE: Dolomity - sierpień 2012.
Widzę, że lodowiec w tym roku więcej potargany. W zeszłym roku był lepszy.
Rzeczywiście, różnica ogromna
góry to początek nieba
|
|
| 30-08-2012 09:45 PM |
|
 |
Arrow
   
Postów: 142
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status:
Offline
|
RE: Dolomity - sierpień 2012.
Zdjęcia kapitalne!
Muszę się kiedyś wybrać w Dolomity, w tym roku byliśmy 3 dni (żeby ogrzać się z Austrii 
Tomek
|
|
| 31-08-2012 07:32 AM |
|
 |
yoter
    
Postów: 1,095
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: May 2009
Status:
Offline
|
RE: Dolomity - sierpień 2012.
Muszę się kiedyś wybrać w Dolomity, w tym roku byliśmy 3 dni
Tomek
To znaczy, że byłeś już w Dolomitach. No bo ilodniowy trzeba by zaliczyć wypad, żeby go można było uznać?
góry to początek nieba
|
|
| 31-08-2012 02:39 PM |
|
 |
yoter
    
Postów: 1,095
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: May 2009
Status:
Offline
|
RE: Dolomity - sierpień 2012.
I nastał ostatni dzień górołażenia. W tym dniu zdecydowaliśmy na obejście Monte Pelmo. Wyszliśmy na szlak około 9-tej. Słoneczko grzeje, ale początek naszej drogi lasem, więc nam niegroźne.
Po wyjściu z lasu, znajdujemy się w cieniu Pelmo, więc także ok.
Ale jak podeszliśmy wyżej, zaczęło dawać się we znaki.
Widoki na Monte Crot, na Marmoladę i Sellę.
Najgorzej było na podejściu pod przełęcz Val d'Arcia (2476), gdzie na skałach prażyło niemiłosiernie.
Na przełęczy.
Zejście z przełęczy w stronę schroniska Venezia (1946) chyba najgorsze, jakim było nam iść.
Po drodze kilka fotek na masyw Sorapis i Antelao.
W dole schronisko.
Musimy przyznać, że obejście Monte Pelmo dało się nam we znaki. Zajęło nam przeszło 8 godzin i kosztowało nie mało sił. Ale warto było.
Dzień wyjazdu. To nic przyjemnego, no ale cóż...
Po drodze jeszcze kilka fotek z Passo Sella i do domu.
To pokrótce relacja z naszego pobytu. Był to nasz pierwszy raz w Dolomitach, więc przecieranie szlaków (tych turystycznych i tych drogowych) wiązało się z niemałymi emocjami i niespodziankami.
Staraliśmy się na maksa wykorzystać nasz pobyt, by zobaczyć różne rejony Dolomitów, i to się udało.
Mamy zamiar tu jeszcze wrócić i obejrzeć resztę.
góry to początek nieba
|
|
| 01-09-2012 05:47 PM |
|
 |
|
|