RE: Wspinaczka skalkowa i ... nie tylko skałkowa ;)
Rysę Totta poprowadziłem do końca i to nawet na jednym wyciągu, z tym, że drugi tj. Michał musiał podejść z 5 metrów po ścianie ... a co do pętli, to jest tam nadal w oknie, wykorzystałem ja jako przelot
pozdrawiam Martus, a ty B. nie zazdrość, tylko rusz dupe i przyjeżdżaj
RE: Wspinaczka skalkowa i ... nie tylko skałkowa ;)
kończy się sezon na klasyczny wspin, podobno w weekend ma już być mokro, ale może w piątek uda mi się jeszcze skorzystać z suchej skały ... no przynajmniej taką mam nadzieję, że los i aura przychylnym zerkną na mnie okiem
RE: Wspinaczka skalkowa i ... nie tylko skałkowa ;)
Też liczę na to, że jeszcze trafi się suchy i pogodny dzień idealny na wspin. Pogoda w miniony weekend zachęcała do wyjazdu w skały, co można było zauważyć w Rzędkowicach, gdzie wspinaczy było co niemiara.
RE: Wspinaczka skalkowa i ... nie tylko skałkowa ;)
Sylwester napisał(a):
Rysę Totta poprowadziłem do końca i to nawet na jednym wyciągu, z tym, że drugi tj. Michał musiał podejść z 5 metrów po ścianie ... a co do pętli, to jest tam nadal w oknie, wykorzystałem ja jako przelot
pozdrawiam Martus, a ty B. nie zazdrość, tylko rusz dupe i przyjeżdżaj
Rysę Totta prowadziłem sam do okna z pętlą , dalej nie poszedłem bo partner nie chcial lub nie miał już siły,robiłem ją w ostatni dzień pobytu . Na tej drodze zasmakowałem tego o czym ciągle myślałem...jak to jest jak się wisi w zupełnym pionie,ano jest wspanialllllllle,uczucie niesłychane!!!!
Moja 360 stopniowa transformacja,bober z wody wyszedł w pion skalnych ścian ))
Życie jest za krótkie....więc po cholerę być przeciętnym człowiekiem.... Kazimierz Kutz
RE: Wspinaczka skalkowa i ... nie tylko skałkowa ;)
to może niedługo i "latać" się nauczysz, a co do pionów, to jest jeszcze lepszy od nich stan, stan który nazywa się "przewieszenia" i masakruje czas
ps. podobno jutro ma być sucho ...
RE: Wspinaczka skalkowa i ... nie tylko skałkowa ;)
W Sokołach już jesień, kolory nie pozwalają przeoczyć tej pory roku
spotkałem Tam Nikę i trochę wspólnie wspinaliśmy
/Rysa Lotników, Ryska Tygryska, Środek Chatki/
trochę na własnej
a trochę na obitych
było sucho, choć trochę zimno, no i wiało jak cholera, ale to był naprawdę dobry czas ... pozdrawiam
Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-10-2010 08:34 PM przez Sylwester.
RE: Wspinaczka skalkowa i ... nie tylko skałkowa ;)
Sylwester napisał(a):
W Sokołach już jesień, kolory nie pozwalają przeoczyć tej pory roku
spotkałem Tam Nikę i trochę wspólnie wspinaliśmy
/Rysa Lotników, Ryska Tygryska, Środek Chatki/
trochę na własnej
a trochę na obitych
było sucho, choć trochę zimno, no i wiało jak cholera, ale to był naprawdę dobry czas ... pozdrawiam
Piękna ta Twoja jesień..
Wspinu zazdroszczę ech ,że jak tak daleko mieszkam
Ps:w tej hustce Smok wyglądasz jak Genowefa Pigwa))))
Pozdrówka Nika end Smok
Życie jest za krótkie....więc po cholerę być przeciętnym człowiekiem.... Kazimierz Kutz
RE: Wspinaczka skalkowa i ... nie tylko skałkowa ;)
Zainteresowanych informuję, że dziś Szwedzkie Skały pozwoliły się nacieszyć radością wspinu, byłem z Mateuszem - znajomym wspinaczem z Wrocka i Michałem - moim synem ...
zainteresowanym pokażę tą formację: http://www.sudeckikw.pl/strony/topo.html
wspinaliśmy 3.5 godziny po wycenach VI+,/zrobiłem trzy wejścia/, było sympatycznie i twórczo...
dolna baszta w całej okazałości, a ten mały to ja
OS Mateusza
ja na asekuracji
tu ja na drugiego, bo ktoś musiał posprzątać
sprzątania ciąg dalszy
przerywnik /z godzinę zastanawiałam się co na tej belce wisi ...
Michał jako tragarz
bo młody ma zawsze pod górkę ...
ja na górnym stanowisku
znów ja, a z otchłani wychodzi Mateusz