|
to może coś o forach internetowych?
|
| Autor |
Wiadomość |
Dariusz
   
Postów: 277
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2008
Status:
Offline
|
to może coś o forach internetowych?
polecam 
artykuł z nowości podchalańskich
Zimowe Tatry na skróty, czyli o górskich forach internetowych
dodano: 16 Grudnia 2010
Centrum Miasta Stołecznego Warszawy. W tramwaju, jeszcze delikatnie uśpionym, słyszę dobiegającą mnie z tyłu rozmowę dwóch mężczyzn. Po głosach wnioskuję, że są bardzo młodzi.
- To z kim jedziesz?
- A poznałem takich gostków na necie. Spoko ziomale. Podobno dużo w górach zrobili.
- I gdzie się wybieracie?
- Na Rysy chcemy iść. [Ramy czasowe: początek stycznia]
- Na Rysy w zimie? Stary, pozabijacie się!
- To łatwizna jest. Byłem w wakacje ze trzy razy. Mają mi pożyczyć czekan.
- A te takie kolce na buty? Zimą chyba się w takich chodzi?
- Nie chce mi się na to wywalać chajsu. No i pewnie nie będą potrzebne.
Nagle rozmowa cichnie. Odwracam głowę w tył z mieszanymi uczuciami, czy wtrącić się w ten dialog, czy nie. Widzę zbyt dużo młodych mężczyzn i nie jestem w stanie ustalić, kim byli dwaj rozmówcy. Wciskam więc nos głębiej w gardę kurtki i z rezygnacją zamykam powieki. Zatapiam się w miękkości siedzenia. Czekam cierpliwie na swój przystanek.
Stoimy właśnie u progu nowego sezonu zimowego. Na przełomie ostatniego dziesięciolecia, popularność pokrytych śniegiem Tatr wzrosła o kilkaset procent. Nawet powyżej schronisk jest rojno i gwarno. Rozpiętość wiekowa turystów przedstawia się niemalże w pełnej skali. Osobiście jestem zwolenniczką idei ?góry są dla wszystkich?, ale czy powiedzenie to sprawdza się w każdej sytuacji? Czy Świnica, Zawrat, Kozi Wierch albo Kościelec czy Rysy to cele dla każdego i o każdej porze roku? I co jest bardziej niebezpieczne w zimowych górach? Warunki tam panujące, czy pojmowanie ich przez turystów? Następne nasuwające się pytanie to jaki poziom doświadczenia jest odpowiedni na tatrzańskie szczyty w śnieżnej otoczce i w jaki sposób obecnie to doświadczenie się zdobywa? Wydaje się, że najpopularniejszym sposobem zdobywania wiedzy o górach jest ostatnio Internet. Fora tematyczne poszczególnych pasm, czy traktujące ogólnie o turystyce górskiej na świecie, jak grzyby po deszczu. Spektrum poruszanych tematów jest nieograniczone i dostarczające wielu praktycznych informacji. Niestety, największym minusem tych serwisów jest anonimowość rozmówców. Nigdy nie możemy mieć pewności, kto siedzi po drugiej stronie monitora i jaki poziom doświadczenia reprezentuje i na ile prawdziwe są podawane przez niego informacje. Osobiście spotkałam się z wieloma przypadkami, w których użytkownicy sprawiali wrażenie górskich wyjadaczy, a w bezpośrednim kontakcie okazywało się, że ich wiedza jest jedynie teoretyczna i książkowa.
W opisanej we wstępie rozmowie, moją uwagę zwróciły w szczególny sposób wyrażenia ?podobno? i ?pewnie?. Czy umawianie się na wspólne wyjścia w góry polegając jedynie na rzekomym doświadczeniu ludzi, których nawet nigdy nie widzieliśmy, jest rozsądne? I czy warto zaczynać zimowe wysokogórskie wycieczki od najwyższego pułapu możliwości? A może jest to gra niewarta świeczki? Może lepiej jest zaczynać stopniowo, ze zrozumieniem i pokorą w świadomości, że poznajemy góry i siebie w górach a nie liczymy jedynie na łut szczęścia i wciąganie za rękę przez innych?
Ale wróćmy jeszcze do tego, co możemy znaleźć w Internecie. Nagle okazuje się, że mamy w kraju tysiące profesjonalistów, alpinistów i taterników o poziomie wiedzy i doświadczenia na najwyższym poziomie skłonnych do wspólnego wędrowania, dodatkowo często reklamujących się w poszukiwaniu towarzyszy na spektakularne akcje górskie. Potencjalni ?zdobywcy?, ciśnięci przez chęć przeżycia przygody i usilnie starający się ukryć brak umiejętności i podstawowej wiedzy o górach wysokich i zachowaniu w nich, bardzo często również tworzący nieprawdziwe wykazy swej wysokogórskiej aktywności, są w stanie w samym środku głębokiej zimy, mając po raz pierwszy na butach raki i czekan w ręku zakupione dzień wcześniej na chybcika (bo wstyd ich nie mieć), zmierzyć się z Naturą, której nie znają. Po co to robią? Żeby nie być gorszym? Żeby mieć lepsze historie do opisania na super zdjęcie na portal społecznościowy, wzbudzające zachwyt znajomych? A może aby wywoływać podziw i nazywać się taternikiem-alpinistą? Gdzie w nich poczucie odpowiedzialności za życie ludzi, których oszukują co do swojego doświadczenia i ratowników, którzy pójdą mu w razie potrzeby na pomoc? Takich ludzi o niewielkim doświadczeniu łatwo rozpoznać właśnie po próbach umawiania się na wspólne wyjazdy z nieznanymi wcześniej osobami, a im więcej zasług i zdobyczy wysokogórskiej turystyki zimowej sobie przypisują, tym bardziej trzeba uważać. Faktyczni znawcy mają swoje stałe zespoły, z którymi wychodzą na szlak, zdobywają góry czy wspinają się. Zaufania nie wybuduje się podczas jednego uścisku dłoni w Kuźnicach, tuż przed wyjściem na szlak zakładając, że skoro tyle się kontaktowaliśmy przez Internet to znamy się dobrze i swoje nawzajem umiejętności.
Należy pamiętać, że wyobraźnia działa inaczej przed monitorem komputera, kiedy ocena własnych możliwości i ograniczeń jest de facto żadna. Dodatkowo, to, co inni robią w górach ma się nijak do tego, co Ty w nich robisz, Drogi Czytelniku. Chcesz być profesjonalistą? Chcesz być za takiego uważany i służyć innym profesjonalną radą? To idź w góry. Znajdź dla siebie jeden, zaufany zespół, z którym będziesz stopniowo zdobywać doświadczenie. Znajdź ludzi, na których będziesz mógł polegać w sytuacji zagrożenia życia. Nie uznawaj opowieści innych użytkowników za już przeżyte przez Ciebie tylko ucz się. Wszystkie rady, które zostaną Ci udzielone na forum [cenne czy bezwartościowe], może i mają jakiś sens, ale w górach trudno będzie Ci go od razu odnaleźć. W górach będziesz zdany tylko na to, co tam w sobie zaniesiesz. Jaki z tego morał? Bądźmy rozsądni. Polegajmy na swoich umiejętnościach i rozwijajmy je stopniowo w celu zapewnienia sobie jak najwyższego poziomu bezpieczeństwa zimą w górach. Unikajmy przypadkowych, a już z pewnością niesprawdzonych znajomości, gdyż niejednokrotnie już takowe znajdowały swój finał na śmigłowca TOPRu czy w innych, mało przyjemnych okolicznościach. Zachęcam do zapisywania się do Klubów Wysokogórskich czy robienia kursów zimowych, przez co będziecie mieć szansę na bardziej świadome zdobywanie doświadczenia w towarzystwie wiarygodnych osób. Postępując w taki sposób najpewniej przekonacie się, że górskie forum internetowe to jedynie miejsce na rozrywkę, a prawdziwa zima w górach czeka was tam, gdzie leży śnieg, którego będziecie mogli dotknąć.
Joanna Cuper
37 Dębno Maraton- 3,38,19
|
|
| 16-12-2010 07:34 PM |
|
 |
chief
   
Postów: 276
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: May 2009
Status:
Offline
|
RE: to może coś o forach internetowych?
Babka, nieco przewrażliwiona
|
|
| 16-12-2010 07:53 PM |
|
 |
Dariusz
   
Postów: 277
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2008
Status:
Offline
|
RE: to może coś o forach internetowych?
Babka, nieco przewrażliwiona
Może i tak, to Twoja ocena, ja jestem innego zdania. Treść jak najbardziej zasadna i odpowiadająca częstym obyczajom na forum, tak na tym, jak i innym.
37 Dębno Maraton- 3,38,19
|
|
| 17-12-2010 09:57 AM |
|
 |
chief
   
Postów: 276
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: May 2009
Status:
Offline
|
RE: to może coś o forach internetowych?
Treść jak najbardziej zasadna i odpowiadająca częstym obyczajom na forum, tak na tym, jak i innym.
Z forami internetowymi mam do czynienia od pięciu lat. W zasadzie, to były dwa (nie pisze o tym, bo jestem tu zbyt krótko). Pytania dotyczące propozycji wyjazdu zdarzały się, jednak jakoś nie zauważyłem, aby było podniesionych las rąk...ja, ja, ja. Najczęściej takie osoby były zbywane, czasem drwiną, czasem brakiem odpowiedzi.
Za to, wiele razy ktoś sie pytał o dany szlak, jak tam jest, jakie sa niebezpieczeństwa i odpowiedzi były bardzo konkretne, niejednokrotnie zniechęcające do danej trasy, gdy userzy widzieli, że gość nie ma zbytnio doświadczenia. Zresztą, sam tydzień temu, z powodzeniem odradziłem wycieczki grudniowej główna granią z Kasprowego na Ciemniak, tłumacząc, krok po kroku, zagrożenia na tej trasie, a był na nią mocno napalony.
Znam też kilka przykładów, przyjaźni danych userów z wirtualnej do realnej, gdzie chodzą razem po górach.
Oczywiście autorka, miała nieco racji, jednak problem, moim zdaniem zbytnio przejaskrawiała, gdyż takie sytuacje sa bardziej sporadyczne, niż jakąś normą.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-12-2010 10:27 AM przez chief.
|
|
| 17-12-2010 10:24 AM |
|
 |
Pedro
Administrator
      
Postów: 5,509
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Jul 2006
Status:
Offline
|
RE: to może coś o forach internetowych?
Wszelkiego rodzaju fora internetowe - na pewno są sytuacje kiedy ludzie zbyt łatwo oceniają kogoś kogo w ogóle osobiście nie poznali. To jest jednak problem braku ostrożności i w mojej ocenie głupota, jeśli z osobą niepoznaną chcą wybierać się przykładowo za tematem np. zimą na Rysy, zakładając dodatkowo, że ten nieznajomy ma być gwarantem ich bezpieczeństwa, jako rzekomo bardziej doświadczony. Natomiast, jak czas na tym forum pokazał, można za pomocą internetu poznać świetnych ludzi, którzy mogą się stać dla nas naprawdę bliskimi osobami. Tylko wg mnie bardziej prawidłową kolejnością jest poznanie w rzeczywistości kogoś najpierw bądź nie w górach, bądź w górach, ale gdzie i charakter gór i warunki nie wprowadzają ścisłej zależności bezpieczeństwa pomiędzy tymi ludźmi.
Górskie Forum Internetowe - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl)
|
|
| 17-12-2010 10:36 AM |
|
 |
Dariusz
   
Postów: 277
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2008
Status:
Offline
|
RE: to może coś o forach internetowych?
Wszelkiego rodzaju fora internetowe - na pewno są sytuacje kiedy ludzie zbyt łatwo oceniają kogoś kogo w ogóle osobiście nie poznali. To jest jednak problem braku ostrożności i w mojej ocenie głupota, jeśli z osobą niepoznaną chcą wybierać się przykładowo za tematem np. zimą na Rysy, zakładając dodatkowo, że ten nieznajomy ma być gwarantem ich bezpieczeństwa, jako rzekomo bardziej doświadczony. Natomiast, jak czas na tym forum pokazał, można za pomocą internetu poznać świetnych ludzi, którzy mogą się stać dla nas naprawdę bliskimi osobami. Tylko wg mnie bardziej prawidłową kolejnością jest poznanie w rzeczywistości kogoś najpierw bądź nie w górach, bądź w górach, ale gdzie i charakter gór i warunki nie wprowadzają ścisłej zależności bezpieczeństwa pomiędzy tymi ludźmi.
aua, jak ładnie napisane 
nic od siebie nie dodam, aby tego nie popsuć
37 Dębno Maraton- 3,38,19
|
|
| 17-12-2010 12:43 PM |
|
 |
gosia3ek
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
    
Postów: 3,824
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2007
Status:
Offline
|
RE: to może coś o forach internetowych?
Natomiast jak czas na tym forum pokazał można za pomocą internetu poznać świetnych ludzi którzy mogą się stać dla nas naprawdę bliskimi osobami.
A mówisz Adminku o kimś konkretnym?? 
cóż, uważam, że osoby polegające tylko na tym co ktoś inny napisał o swoich osiągnięciach górskich mogą się na tym "przejechać" dosyć boleśnie.
zgadzam się z Adminem bo nic mądego do Jego postu nie dodam :
|
|
| 17-12-2010 01:09 PM |
|
 |
Pedro
Administrator
      
Postów: 5,509
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Jul 2006
Status:
Offline
|
RE: to może coś o forach internetowych?
A mówisz Adminku o kimś konkretnym?? 
Owszem, ale nie mówię Modzinka tylko o Tobie 
Konkretów by się trochę pewnie znalazło na tym forum
Górskie Forum Internetowe - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl)
|
|
| 17-12-2010 02:40 PM |
|
 |
Pedro
Administrator
      
Postów: 5,509
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Jul 2006
Status:
Offline
|
RE: to może coś o forach internetowych?
A mówisz Adminku o kimś konkretnym?? 
Owszem, ale nie mówię Modzinka tylko o Tobie 
Konkretów by się trochę pewnie znalazło na tym forum 
O jakich konkretach i przyjazniach mowisz???? miedzy facetami??? bo tylko Oni sa aktywni na forum!!Kobietki odzywaja sie raczej sporadycznie,a w mojej kategori wiekowej to juz zadna nie chodzi!!
Wybacz Parys ale nie będę wymieniał kto z kim się poznał i jakie są relacje między tymi osobami. Wniosek o aktywności wyłącznie facetów jest błędny. Forum już trochę istnieje i przewinęło się przez niego sporo ludzi. Duża część z tych ludzi przestała być aktywna na forum, ale to nie oznacza, że znajomości jakie tutaj zawarli są przeszłością.
Górskie Forum Internetowe - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl)
|
|
| 17-12-2010 05:16 PM |
|
 |
Sokół
Brak aktywacji konta
|
RE: to może coś o forach internetowych?
Każdy ma chyba po trochu racji. Na każdym forum znajdą się osoby, które pozjadały wszelkie rozumy i są wielkimi i niepodważalnymi guru - oczywiście róznie to się przekłada na praktykę, czyli - w gębie każdy może być mocny.
Ale są tez osoby normalne, które nie będą cwaniakować tylko będą się starać udzielić rad adekwatnych do ewentualnego zapytania.
|
|
| 18-12-2010 09:27 AM |
|
 |
Dariusz
   
Postów: 277
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2008
Status:
Offline
|
RE: to może coś o forach internetowych?
Każdy ma chyba po trochu racji. Na każdym forum znajdą się osoby, które pozjadały wszelkie rozumy i są wielkimi i niepodważalnymi guru - oczywiście róznie to się przekłada na praktykę, czyli - w gębie każdy może być mocny.
Ale są tez osoby normalne, które nie będą cwaniakować tylko będą się starać udzielić rad adekwatnych do ewentualnego zapytania.
jak się przekonałem, do Ciebie należy ocena kto, w której grupie się znajdzie
37 Dębno Maraton- 3,38,19
|
|
| 18-12-2010 09:45 AM |
|
 |
Sokół
Brak aktywacji konta
|
RE: to może coś o forach internetowych?
Nie, nie do mnie, ale może zamiast nabijać bezsensowne posty, zacząłbyś pisać coś na temat?
|
|
| 18-12-2010 10:53 AM |
|
 |
Dariusz
   
Postów: 277
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2008
Status:
Offline
|
RE: to może coś o forach internetowych?
Nie, nie do mnie, ale może zamiast nabijać bezsensowne posty, zacząłbyś pisać coś na temat?
mam rozumieć, że ilość postów na forum przekłada się na doświadczenie górskie no już co jak co, ale tego to mi nie wmówisz
Sokół poważnie, ale mi te 4500 nie imponuje
o jakbyś coś takiego potrafił, to szacun 
http://www.youtube.com/watch?v=e8FCB73a0-k
37 Dębno Maraton- 3,38,19
|
|
| 18-12-2010 10:06 PM |
|
 |
Krzysiek
Administrator
      
Postów: 827
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Dec 2008
Status:
Offline
|
RE: to może coś o forach internetowych?
Fajny filmik Darku ale raczej nic nadzwyczajnego. Gość wie na ile go stać i tyle. Twoja ocena sytuacji może różnić się od jego oceny. On zwyczajnie przyświrował a w Twojej ocenie to extreme, tym się różnicie...
|
|
| 18-12-2010 10:32 PM |
|
 |
Krzysiek
Administrator
      
Postów: 827
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Dec 2008
Status:
Offline
|
RE: to może coś o forach internetowych?
Raczej zwykły wariat który robił to nie raz pod publikę
|
|
| 18-12-2010 10:39 PM |
|
 |
|
|