|
Pytanie - Beyond the Limit
|
| Autor |
Wiadomość |
Pablo
pablo
    
Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status:
Offline
|
RE: Pytanie - Beyond the Limit
No to fajnie że się dogadacie, jeszcze zostali ze zgłaszających się: Danusia Rycho Tomtur i Michaell86
Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-04-2007 09:00 PM przez Pablo.
|
|
| 22-04-2007 08:54 PM |
|
 |
marycha
~ netoperek ~
    
Postów: 1,121
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status:
Offline
|
RE: Pytanie - Beyond the Limit
Danusi rowniez wysle, jak juz kiedys obiecalam 
i wszystkim co w Krakowie sa moge skopiowac (tylko bym prosila wtedy o plytki)
"Tam na dole zostało wszystko to, co Cię męczy,
Patrząc w góry w około świat wydaje się lepszy..."
|
|
| 22-04-2007 10:07 PM |
|
 |
Danusia
    
Postów: 634
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2006
Status:
Offline
|
RE: Pytanie - Beyond the Limit
Dziękuję bardzo pięknie za pamięć......to juz będa dwa piwka
Rosną skrzydła u ramion,
czas się w wieczność przemienia,
obłocznieją wszystkie ziemskie sprawy,
gdy zmierzamy do szczytu po kamieniach...
|
|
| 22-04-2007 10:19 PM |
|
 |
michalll_86
 
Postów: 49
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: Pytanie - Beyond the Limit
Marycha i jak idzie nagrywanie??? Ile tam jeszcze tych odcinków zostało ?? :) Ale świetna pogoda dzisiaj a ja na uczelnie musze jechac:/
"Wysoko w górach czesto stawia sie pytania i bardzo rzadko potrafi się na nie odpowiedzieć." J.Kukuczka
Ale to jest w nich właśnie najlepsze.
|
|
| 27-04-2007 09:10 AM |
|
 |
Pablo
pablo
    
Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status:
Offline
|
RE: Pytanie - Beyond the Limit
obejżałem wszystkie części, dwie ostatnie zrobiły na mnie najwieksze wrażenie.
Najbardziej nie podoba mi się ten tłok przy zdobywaniu Everestu, to psuje wszystko i stwarza bardzo duże zagrozenie, nie będe pisał o szczegółach by nie psuc innym zabawy... ale jest tam tego naprawdę...
Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
|
|
| 27-04-2007 09:22 AM |
|
 |
spoko
rock spires hunter
Postów: 2,699
Grupa: Zbanowani
Dołączył: Oct 2006
Status:
Niedostępny
|
RE: Pytanie - Beyond the Limit
obejżałem wszystkie części, dwie ostatnie zrobiły na mnie najwieksze wrażenie.
Najbardziej nie podoba mi się ten tłok przy zdobywaniu Everestu, to psuje wszystko i stwarza bardzo duże zagrozenie, nie będe pisał o szczegółach by nie psuc innym zabawy... ale jest tam tego naprawdę...
Tak się kiedyś zastanawiałem czy wszyscy Ci himalaiści to tak naprawdę ludzie ogarnieci maniakalną miłością do gór czy też posród nich jest wielu takich dla których przyroda piekno nie odgrywa roli a liczy sie tylko pęd chęć zdobycia szczytu i wiecej nic .Naszła mnie taka refleksja, gdy kiedyś obejrzałem film dokumentalny o tonach śmieci ,butli zalegających w miejscach istniejących obozów.Dla mnie tacy ludzie to nie himalaiści tylko egocentryczne pozbawione uczuć puste maski.
Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
|
|
| 27-04-2007 09:40 AM |
|
 |
Pablo
pablo
    
Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status:
Offline
|
RE: Pytanie - Beyond the Limit
Tak Spoko, w dzisiejszych czasach myslę że te tłumy na Everescie to raczej sport ekstremalny i znów powracający i częsty ostatnio temat "trzeba tam być", myślę że gdybym miał możliwość, przygotowanie, kasę itd. to wybrałbym inny szczyt/osmiotysięcznik.
No i dochodzi jeszcze taki czynnik, mianowicie na tej wysokości to jest walka o przetrwanie, nie ma czasu na podziwianie przyrody, zupełnie inne myslenie, jedynie tych kilka minut triumfu na szczycie i refleksja po powrocie.
Duze grono tych ludzi nie miało wcześniej z górami nic do czynienia, blade pojęcie o asekuracji (nie mówie tu o filmie ale wogóle), płaca kasę dla firm, profesjonalistów, a sherpowie "wnoszą ich na szczyt", tak ponoc było z pewną panią od nas...
W tym filmie mało pokazali prawdziwych ludzi gór, ich psychikę a szkoda to oni najwięcej wkładają pracy (wnoszenie sprzętu, poręczowanie)
Wielka szkoda, że mineły już te romantyczne czasy pionierskie a za to panuje wszechobecna komercjalizacja (wszystko dobre na czym da sie dobrze zarobić)
Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
|
|
| 27-04-2007 10:20 AM |
|
 |
brat
  
Postów: 81
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: Pytanie - Beyond the Limit
Duze grono tych ludzi nie miało wcześniej z górami nic do czynienia, blade pojęcie o asekuracji (nie mówie tu o filmie ale wogóle), płaca kasę dla firm, profesjonalistów, a sherpowie "wnoszą ich na szczyt", tak ponoc było z pewną panią od nas...
"Wnoszenie na szczyt" to zbyt duże uproszczenie. Tam trzeba wejść samemu. Nikt w tym nie pomoże. Szerpowie tylko wniosą sprzęt do baz i zaporęczują. A drogę trzeba zrobić samemu. Ekspedycje niekomercyjne też korzystają z usług Szerpów. Szerpów wynajmowało się i 50 lat temu.
Martyna weszła tam sama. Nikt jej tam nie wciągnął. Jej książka ponoć bardzo rozjaśnia ten temat.
W samym filmie z resztą to wyraźnie widać. Jak ktoś deje radę to wchodzi. Szerpowie wnoszą sprzęt i poręczują a przewodnik określa drogę i podejmuje decyzję.
W wyprawach niekomercyjnych jest podobnie. Szerpowie też wnoszą sprzęt i poręczują ale robią to też i sami uczestnicy wyprawy. A o wszystkim decyduje kierownik.
Czy wyprawa jest komercyjna czy nie komercyjna to i tak trzeba wejść na te 8848
|
|
| 27-04-2007 06:54 PM |
|
 |
spoko
rock spires hunter
Postów: 2,699
Grupa: Zbanowani
Dołączył: Oct 2006
Status:
Niedostępny
|
RE: Pytanie - Beyond the Limit
Jestem zdania ,że ktokolwiek to organizuje czy to wejścia komercyjne czy też nie Organizatorzy każdego wejścia powinni też zorganizować usunięcie jakichkolwiek pozostałości po obozie wszelkich butli smieci itp.I jeżeli ktoś wchodzi bo ma takie aspiracje czy nawet przygotowanie to niech przed wejściem pomyśli ,zeby pozostawić to miejsce takim jakie zastałem
Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
|
|
| 27-04-2007 07:17 PM |
|
 |
dr.Etker
    
Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status:
Offline
|
RE: Pytanie - Beyond the Limit
Zdaje się Spoko-że w Nepalu-ekipy chcące wejśc na Everest-oprócz kosztów oficjalnego zezwolenia, uiszczają sporą kwotę-jako rękojmie zniesienia śmieci i odpadków po zakończeniu działalności.
|
|
| 27-04-2007 07:46 PM |
|
 |
Pablo
pablo
    
Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status:
Offline
|
RE: Pytanie - Beyond the Limit
..."Wnoszenie na szczyt" to zbyt duże uproszczenie. Tam trzeba wejść samemu. Nikt w tym nie pomoże. Szerpowie tylko wniosą sprzęt do baz i zaporęczują. A drogę trzeba zrobić samemu. Ekspedycje niekomercyjne też korzystają z usług Szerpów. Szerpów wynajmowało się i 50 lat temu.
Martyna weszła tam sama. Nikt jej tam nie wciągnął. Jej książka ponoć bardzo rozjaśnia ten temat.
Nie wiem, nie byłem i nie znam, dlatego napisałem ponoć i nie napisałem kto, w innym gronie (nie gorskim temacie) pewnie broniłbym tego wejścia... zresztą są jeszcze inne dziedziny sportu gdzie zetknąłem się w.w. i jakos tak wyrobiłem sobie jakis wizerunek, ale nie mi jest oceniać... koniec tematu.
... i tak trzeba wejść na te 8848...
Zgadzam się w 100%
Uważam że "styl" takiego wejscia też jest ważny, w filmie największe wrażenie zrobili na mnie MAX CHAYA z Libanu i MOGENS JENSEN z Danii i jego samodzielna decyzja o odwrocie.
Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
|
|
| 27-04-2007 08:29 PM |
|
 |
brat
  
Postów: 81
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: Pytanie - Beyond the Limit
Nie wiem, nie byłem i nie znam, dlatego napisałem ponoć i nie napisałem kto...
No i nie musiałeś pisać kto.
Nie ważne jaka Martyna jest i jakie się ma o niej zdanie. Ważne, że weszła. I musiała to zrobić sama ponieważ nie ma innej możliwości.
Dlatego uważam, że opinie ujmujące jej coś z tego wejścia należy sprostować.
Dlatego na Twoje "ponoć" napisałem moje zdanie na ten temat. Z resztą nie tylko moje.
|
|
| 27-04-2007 09:19 PM |
|
 |
Pablo
pablo
    
Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status:
Offline
|
RE: Pytanie - Beyond the Limit
Ooookey Bracie, zgadzam się z Twoim ostatnim postem, mój błąd.
Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
|
|
| 27-04-2007 09:42 PM |
|
 |
Pedro
Administrator
      
Postów: 5,509
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Jul 2006
Status:
Offline
|
RE: Pytanie - Beyond the Limit
Myślę że jeszcze ja dodam co nieco do tematu wejścia Martyny. Miałem okazję posłuchać na żywo podczas Trzech Żywiołów jej relacji, opowiadań, oglądałem wiele jej zdjęć które szczegółowo przedstawiały to wejście.
Na podstawie tego spokojnie mogę stwierdzić, że opinia panująca w polskim internecie o wniesieniu jej przez Szerpów jest całkiem nie na miejscu, wynikająca chyba z zazdrości ludzkiej. Podczas gdy inne ekipy zagraniczne miały po kilunastu bądź kilkudziesięciu Szerpów, zespół Martyny Wojciechowskiej miał ich dwójkę... W dodatku często robili problemy (to akurat jest chyba powszechne) które trzeba było rozwiązywać dodatkowym "kieszonkowym".
Wejście na szczyt dokonała Martyna (i inni członkowie zespołu) całkowicie sama. Pokonywała osobiście lodospady, szczeliny, zdobywała kolejne obozy, w celu aklimatyzacji dokonała osobiście wielu wejść i zejść. Wreszcie pokonała odcinek wspinaczki w strefie śmierci. Weszła tam i zeszła. Dodając do tego fakt że na 3 lata (albo 2, już nie pamiętam dokładnie) po wypadku jeździła na wózku inwalidzkim, to ja akurat uważam to za bardzo duże osiągnięcie.
Oczywiście nie było to typowo sportowe zdobycie szczytu, a zdecydowanie bardziej turystyczne. Jednak ona zrobiła to sama i z pewnością w dużo trudniejszych warunkach niż wiele osób z dotychczasowych zdobywców najwyższej góry świata.
Górskie Forum Internetowe - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl)
|
|
| 29-04-2007 06:02 PM |
|
 |
Rycho
i Tymek
    
Postów: 512
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status:
Offline
|
RE: Pytanie - Beyond the Limit
mysle ze bardziej denerwuje rozglos medialny w tym samym czasie inni polscy himalaisci zdobyli duzo trudniejsza droge ... i cisza ale taki live
... i będą mi grały wiatry na organach turnii...
|
|
| 30-04-2007 06:15 AM |
|
 |
|
|