Odpowiedz  Napisz temat 
Siwy Wierch z babkami. :))))
Autor Wiadomość
dr.Etker

*****


Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status: Offline
Post: #1
Siwy Wierch z babkami. :))))

Po noclegu w Valaskiej Dubovej udajemy się autem w stronę wylotu Doliny Jałowieckiej w Tatrach. Początkowo pogoda mglista niemniej w okolicach Liptowskiego Mikulasza wkraczamy w obszar bezchmurnej pogody. I tak będzie do końca dnia.Smileok
Samochód parkujemy na rozstaju w Bobrowieckim Wapienniku (748m), pakujemy plecaki i w drogę- tak mniej więcej około 8 z rana. Jest rześko.
   
Drogę podejścia obieramy mniej więcej za trasą dojazdową do schroniska pod Naruzim- czyli znakami zielonymi z rozejścia na Tokarniach.
   
Akurat tak by się zbytnio nie zmęczyć. Szlak dobrze wydeptany wznosi się łagodnie przez las.
       
Po jakimś czasie docieramy do schroniska na Polanie Czerwieniec. Chata pod Naruzim (1409m) poza sezonem jest okresowo czynna- w weekendy od piątku (godzina 14) do niedzieli (godzina 14).
   
Był nawet plan zaczęcia wycieczki po noclegu z soboty na niedzielę- telefonowałem, ale wszystkie noclegi były zajęte. Może to i lepiej. Niedziela zaoferowała kiepską aurę, weekendowicze elegancko przedeptali trasy- a poniedziałek zapowiada totalne bezludzie. Zupełnie jak nie w Tatrach.uhm
Krótki odpoczynek nieopodal schroniska i dalej w drogę w stronę Przełęczy Przedwrocie (1585m).Powyżej schroniska mijamy ogródek meteo.
           
Na przełęczy powalony przez wiatr szlakowskaz (i tu chwila zadumy nad nim) a przede wszystkim otwiera się widok na pasmo Chocza i Małą Fatrę.
               
Jest słonecznie, ciepło, bezwietrznie. Widoki dalekie a przede wszystkim inwersja z zalegającymi mgłami w kotlinach. Pasma górskie wyglądają niczym archipelagi wysp.innocent
Dalej idziemy w stronę Siwego Wierchu. Normalnie szlak przechodzi przez mocno porośnięty kosówką wierzchołek Ostrej (1764m), tym razem ślady założone poprzedniego dnia wyprowadzają nas na trawers wschodniego stoku w/w szczytu. Są dwa warianty. Wybieramy wyżej położony.
       
Zapewne bezpieczniejszy przy niekorzystnej sytuacji lawinowej- niemniej uciążliwy ze względu na wysokie kosodrzewiny. Trochę ekwilibrystyki, oczywiście dłonie upaćkane żywicą. I tak docieramy do Przełęczy Przysłop pod Małą Ostrą (1703m).
   
Tu krótka przerwa śniadaniowa i podziwianie widoków- na zachód szeroki widok na otoczenie bocznej doliny Parzychwost- od Razsochy po Banówkę, Pacholę i Salatyny.
Na północny zachód widok na zachodnią grań Siwego Wierchu i Rzędowe Skały. Na wprost Siwy Wierch(1805m).
           
Idziemy dalej pośród coraz niższej kosodrzewiny pod spiętrzenie wierzchołkowe.
   
Ostatnie metry rodzajem płytkiego zaśnieżonego żlebu między skałami w zakosy. Cała trasa bez trudności.
       
Na szczycie jesteśmy o godzinie 12.30. Zdjęcia, podziwianie i takie tam zajmują kwadrans. Rozglądając się wkoło stwierdzam , że jedyni odwiedzający podchodzą na szczyt przebytą przez nas trasą. Brak śladów na stronę Przełęczy Palenica czy od Rzędowych Skał.
       
Zejście tą samą trasą.
   
Przy trawersie Ostrej tym razem wybieramy niżej położoną ścieżkę - jak się okaże zdecydowanie wygodniejszą. Na Przełęczy Przedwrocie decydujemy się na dalsze poznawanie nowego - czyli przejście za znakami zielonymi w stronę Babek (1566m).
           
Docieramy tam kilka minut po godzinie 15. Znowu foty. Mimo uszkodzonego wyświetlacza nie tracę nadziei , że aparat wykonuje zdjęcia. Jak się okazało optymizm był uzasadniony.
       
Schodzimy. Wpierw za wcześniejszymi śladami grzbietem w stronę grani Straż. Po chwili wracamy na wierzchołek- ta trasa wyprowadziła by nas za daleko od parkingu. Obieramy azymut i crossem w dół. Znowu błąd o kilka stopni. Wyciągamy GPS i czynimy trawers leśny w stronę domniemanego szlaku. Taka trochę przygoda - to ganianie po leśnym śniegu- tym bardziej , że pęka pasek w moim stup tucie i po chwili w lewym bucie jest mokro.kwasny
Żartujemy- że z Babkami to jak z zaborczymi kobietami. Chcą nas usidlić, zatrzymać... Toungue
Wreszcie jest szlak. Obniżamy się już sprawnie w stronę rozejścia pod Babkami na wysokości 1243m. Tam przy wiacie krótki odpoczynek , zakładamy czołówki- ciemno zaczyna się czynić. Dalej bez przygód z modyfikacją ostatniego odcinka. Schodzimy stromym niebiesko znakowanym szlakiem. W ten sposób przechodzimy wszystkie znakowane trasy w tej gałęzi Doliny Jałowieckiej.
Rejony opisane polecam wszystkim, ciekawe widoki, coś dla skiturowców( w rejonie Babek obszerny areał narciarstwa pozaszlakowego). Przez cały dzień nie spotkaliśmy w górach ani jednej osoby.



Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-12-2013 05:03 PM przez dr.Etker.

20-12-2013 04:59 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 

Wiadomości w tym temacie
Siwy Wierch z babkami. :)))) - dr.Etker - 20-12-2013 04:59 PM
RE: Siwy Wierch z babkami. :)))) - tomtur - 20-12-2013, 07:21 PM
RE: Siwy Wierch z babkami. :)))) - urszula - 20-12-2013, 08:19 PM
RE: Siwy Wierch z babkami. :)))) - Stasiu - 20-12-2013, 10:07 PM
RE: Siwy Wierch z babkami. :)))) - grizzly - 21-12-2013, 03:41 AM
RE: Siwy Wierch z babkami. :)))) - Stasiu - 21-12-2013, 12:18 PM
RE: Siwy Wierch z babkami. :)))) - Stasiu - 22-12-2013, 08:46 PM
RE: Siwy Wierch z babkami. :)))) - Stasiu - 22-12-2013, 09:40 PM
RE: Siwy Wierch z babkami. :)))) - tomtur - 23-12-2013, 06:08 AM
RE: Siwy Wierch z babkami. :)))) - Łukasz - 30-06-2014, 10:01 AM
RE: Siwy Wierch z babkami. :)))) - Pablo - 30-06-2014, 09:20 PM



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: