Odpowiedz  Napisz temat 
Przegonieni przez Dachstein
Autor Wiadomość
Stasiu

*****


Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #1
RE: Przegonieni przez Dachstein

Cd...

Dzień drugi 4.7.2010

Rano wstajemy wypoczęci, ale zaraz nam rzedną miny. Po wczorajszej pogodzie nie zostało pamiątki. Ktoś wypuścił chmury i zadomowiły się na dobre. Jednak tak łatwo się nie poddajemy. Idziemy na przystanek autobusowy. Autobus nas darmowo wywozi aż pod dolną stację kolejki na Dachstein. Trzeba na to 50 minut i 950 m przewyższenia. Jednak tu opuszczają nas ostatnie nadzieje. Dzisiaj nie ma co marzyć na ładne widoki. kwasny
   
Gdzieś tam w chmurach ma być Wielki "D" a my widzimy tylko kabiny kolejki jak jeżdżą gdzieś do nieba.
   
W postanowieniu zaniechania odwiedzin Dachsteina utwierdza nas nieorganizowana ucieczka narciarzy z lodowca giggle . Małą rekompesatą jest odwiedzenie pobliskiego (lajtowych 45 minut) schroniska Südwandhütte.
   
Jeszcze nim możemy schować się pod dach schroniska, Dachstein posyła nam pierwsze wodne pozdrowienie. To nie jest normalny deszcz, ja temu mówię "wylewanie kubła wody na głowę" Toungue . W schronisku łamiemy nasze przedsięwzięcie i stawiamy sobie miejscowy napój turystyczny. Po minie Tomtura poznać jak głęboko musieliśmy siągnąć do kieszeni.Big Grin
   
Jednak i drogie piwo raz się kończy i trzeba wrzucić tylny bieg. Nic tu po nas. Dachstein nas dzisiaj nie chce i dlatego postanawiamy odwiedzić tych naprzeciwko - dolinę Untertal i wodospady Riesachfälle w Schladminger Tauern. Jeszcze, że mamy kartę Sommercard. Z darmowych przejazdów autobusem możemy korzystać do woli. Przemieszczamy się w miejscu i czasie. Jesteśmy u stóp kaskad potoka Riesachbach. Czeka nas coś w stylu Słowackiego Raju. Tylko tutejszy potok ma więcej wody niż Suchá Belá.
   
Najperw jesteśmy pokropieni wodą z mniejszych wodospadów nawiązujących gęsto na siebie,
   
żeby wyżej słyszeć donośny hukot. Tam czeka nas większy braciszek. Łomot spadającej wody jest najlepiej odbierany z mostka umieszczonego nad nim.
       
Kto myślał, że to koniec emocji, to grubo się mylił. Jeżeli przed laty w tym miejscu szlak opuszczał kaskady i dalej się szło tylko po normalnej drodze, to dzisiaj od tego miejsca rozpoczyna się jeszcze większa przygoda. Zaraz na początku górnej połowy prezentuje się złoty gwóźdź programu.
       
Stalowy mostek o długości 46 m i wysokości 35 m łączący oba brzegi (patrz też http://www.youtube.com/watch?v=mSWOO90hf-8). Nic dla mięczaków. Najlepsze jest jego huśtanie, kiedy się po nim idzie i spojrzenie przez kratowaną podłogę w dół na malutki potoczek spienionej wody. I ja nie byłem pewny siebie sweatingbullets. Deformowany filmami sensacyjnymi przedstawiałem sobie, jak mostek się urywa, kiedy akurat jestem w środku. Po pokonaniu tej przeszkody jest nam serwirowany zestaw schodów i drabinek okorzenionych mniejszymi mostkami. Niekiedy do góry, niekiedy w dół. I tak ponad pół godziny.
           
Zafascynowani tym małpim rajem wpadamy na prawdziwą alpejską łąkę z pasącymi się krowami. Tutaj kończą się wszelakie drabinki.
   
Miejscowa chatka oferuje wyroby z bydła rogatego i bezrogiego. Za chatką otwiera się naszym oczom dalsze piętro doliny z przepięknym jeziorem Riesachsee.
   
Tak nas kusi, żeby podążać dalej doliną i ewentualnie odwiedzić jaki kopczyk. My jednak nie jesteśmy panami swojego losu. Czas odjazdu ostatniego autobusu się zbliża i trzeba nam wracać. Nawet wypróbowania czegoś z oferty chatki nie jest nam dane. Odgłosy zbliżającej się burzy ugasiły pragnienie i nasyciły puste żołądki.
   
Droga powrotna zleciała tak szybko, jak ta woda w kanionie. Czas od czasu było nam dane oglądać ładne widoki na okoliczne kopczyki.
   
Jazda autobusem i dojście do campingu, to standart. Nawet tutaj Dachstein przesyła nam mokre pozdrowienia. Głównym tematem wieczornego posiedzenia było, między innymi, podsumowanie upływającego dnia i wróżenie pogody z nieba nad nami.
Dobranoc. laugh

Cdn...



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.

Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-07-2010 07:19 PM przez Stasiu.

09-07-2010 05:27 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 

Wiadomości w tym temacie
Przegonieni przez Dachstein - Stasiu - 07-07-2010, 06:36 PM
RE: Przegonieni przez Dachstein - Pablo - 08-07-2010, 09:30 PM
RE: Przegonieni przez Dachstein - jarek121 - 09-07-2010, 02:02 PM
RE: Przegonieni przez Dachstein - Stasiu - 09-07-2010 05:27 PM
RE: Przegonieni przez Dachstein - Stasiu - 09-07-2010, 10:24 PM
RE: Przegonieni przez Dachstein - jarek121 - 12-07-2010, 10:01 AM
RE: Przegonieni przez Dachstein - Stasiu - 12-07-2010, 05:57 PM
RE: Przegonieni przez Dachstein - Dosia - 12-07-2010, 01:26 PM
RE: Przegonieni przez Dachstein - Pablo - 15-07-2010, 03:00 PM
RE: Przegonieni przez Dachstein - Tenshi - 15-07-2010, 04:14 PM
RE: Przegonieni przez Dachstein - Stasiu - 19-07-2012, 01:50 PM
RE: Przegonieni przez Dachstein - Pablo - 19-07-2012, 06:23 PM
RE: Przegonieni przez Dachstein - tomtur - 19-07-2012, 06:34 PM
RE: Przegonieni przez Dachstein - Stasiu - 06-09-2013, 08:49 PM
RE: Przegonieni przez Dachstein - dr.Etker - 06-09-2013, 09:27 PM
RE: Przegonieni przez Dachstein - dr.Etker - 06-09-2013, 09:34 PM
RE: Przegonieni przez Dachstein - tomtur - 07-09-2013, 09:19 AM
RE: Przegonieni przez Dachstein - Stasiu - 07-09-2013, 06:05 PM



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: