...w Tatry przyjeżdzają tłumy ludzi bo są to znane i popularne góry i że będzie się czym pochwalić przez znajomymi. No przecież lepiej brzmi - "wszedłem na Czerwone Wierchy, Świnice czy Rysy " niż " wszedłem na Police, Lubań czy Kozie Żebro !
No niestety małe mamy te góry wysokie i skaliste, które przyciągają jak magnes i ... myślę ze tu nie chodzi (w większości) o to co napisałeś, tacy ludzie wogóle nie wychodzą w góry, a ograniczają się do Krupówek i Gubałówki, chodzi o potęgę i piękno. Podobają mi się bardziej wysokie góry, ich przestrzeń, powietrze i to wszystko, nie że wszedłem tam czy siam...
Szkoda mi tylko Tatrzańskiej Przyrody która jest niepotrzebie zadeptywana. I z roku na rok jest coraz gorzej bo coraz bardziej staje się popularna tzw turystyka weekendowa, rodzinna itd.
Nie mi jest oceniać kto może, a kto nie iść w góry, też często jeżdżę w weekendy, tzw przedłużane, wiadomo praca, praca brak czasu... życie takie jest, trzeba wszystko podzielić.
Turystyka rodzinna jak najbardziej, pokazać bliskim co cię tak naprawdę pociąga, w przyszłości chcę pokazać dzieciom jak piękne są Tatry.
Aaaaa tak ogólnie, jeśli ktoś w lato idzie do Moka i nigdzie dalej to jak najbardziej właściwe są do tego KLAPKI obuwie górskie i inne gadżety "wyprawowe" by się napić piwa w Moku? to byłby lans. Takie mamy małe góry... Dlaczego pan Miecio w klapkach nie może tam pójść? w czym jest gorszy od dumnego łojanta górołaza. Nie wszyscy śmiecą. Nie generalizujcie proszę.
A może sami dla przykładu zacznijmy mniej chodzić po górach by ich nie zadeptać, i tak np. jedno wyjście w roku?
Jest wiele sposobów na uniknięcie tłumów w górach i tego sie trzymajmy.
pozdr