A swoją drogą zainteresowałem sie tą grotą , na jutro planuję mały wypadzik z Bożeną pierwszy raz po wypadku w góry może do groty.Spoko jak myślisz czy Bożena da rade po tym potoku i jak długo szłes . fota z netu
Tomtur nie wiem jak masz dokładną mapę i jak wiele dróg na niej naniesionych . Ja mam 1: 75000 więc nie jest za dokładna .a są dokładniejsze. Ja od początku szedłem wzdłuż potoku Dusicy od głównej drogi asfaltowej i dlatego nie było by to sądzę najlepsze dojście dla Bożeny Było to trochę uciążliwe. Szedłem ok 1 godz.Chłopaki szli podobno od miejsca od przystanku Kocoń szlakiem i tam którymś miejscu była droga w bok z oznaczeniem do Jaskini chociaż nie znakowana .Doprowadzała ta droga do miejsca gdzie się spotkaliśmy tj 600m przed jaskinią .A jesszcze wyżej 100m poniżej jaskini gdzie potoki rozgałęziały się była również droga poprzeczna która gdzieś pewnie ze szlakiem niebieskim tam w górze koło Łamanej skały powinna się łączyć.
Wydaję mi się (chociaż nie jestem pewien na 100% że dla Bożeny gdybyście chcieli tam iść to lepiej tym szlakiem niebieskim jak najwyżej w stronę Łamanej Skały I tam jeżeli będzie tabliczka informacyjna w stronę jaskini to kierować się w tą stronę a jeżeli nie będzie to mniej więcej od połączenia ze szlakiem czerwonym kierować się na wprost obniżeniem które daje początek Potokowi Dusicy.Łatwiejsze jest chyba dojście od góry.Pozdrawiam i dzięki za dołączone zdjęcie.
PS dziękuję wszystkim za miły odbiór.To taki mały przerywnik przed zasadniczą relacją z Tatr
PS Aha Tomtur gdybyście zaczęli iść tym szlakiem niebieskim z Koconia i skrecili z niego w prawo to trzeba przejść pierwszy potok(krzywy Potok i dojśc do tego drugiego- Dusica .I jeżeli dziś Wam nie wypadnie to zachęcam przy najbliższej nadarzającej się okazji .A warto .Ciekawe miejsce