Dzień trzeci, niedziela - czas zakończyć dreptanie w BN
W okolicy Wysowej już tego sporo nie pozostało. Odwiedzeniem Lackowej zakończyliśmy trzyletnie dreptanie w tym miejscu. Trzeba było jeszcze na niedzielę coś wymyślic i nie od razu jechać do domu. Jest postanowione, że odwiedzimy Rotundę. Miejsce ciężkich walk w czasie WWI w roku 1915.
W tym celu podjeżdżamy do Regietowa samochodami. Organizatorzy próbowali nas przekonać, że fajnie by było do Regietowa przejść przez Kozie Żebro. Jednak ten sposób nie zyskał u większości pozytywnej aprobaty i jechało się autkami. Dzisiejsza pogoda nie była takim miodziem, jak wczoraj. Przez góry przewalała się mgła i słońce miało problemy dostać się do nas. Temperatura zmusiła nas do noszenia zimowego osprzętu. O podejściu na Rotundę nie ma o czym pisać. 40 minut zatrudnienia nóg nie jest godne do opisania.
Jednak miejsce ma swoje duchowe znaczenie. Na wzgórzu Rotundy powstał cmentarz z typowymi 4 wieżami. Na dodatek mgła wprowadziła odpowiedni nastrój tego miejsca. Pochowani są tutaj żołnierze obu armii (austro-węgierskiej i rosyjskiej), którzy polegli dnia 27 marca 1915 roku w czasie próby ponownego odzyskania Rotundy przez wojska austro-węgierskie. Chwila zadumy i oddanie hołdu ludziom, którzy wyrwani z codziennego życia, musieli walczyć z przeciwnikiem i polegli w bardzo młodym wieku.
Pamiątkowe zdjęcie trzech żołnierzy, którzy mają szczęście żyć w warunkach pokojowych.
No i kolejne zdjęcie zbiorowe dla udokumentowania, że się tam było. Jak szybko weszliśmy, tak szybko zeszliśmy.
Kończymy naszą wycieczkę o młodej godzinie. Ja jednak muszę w tym miejscu pasować. Mam jeszcze inne obowiązki i do domu daleko. Rozdzielamy się na mniejsze grupki, które będą pełnić indywidualne zadania. Jakie? Tego niech sami opiszą. Mnie już tam nie było.
Tomtur jeszcze pochwalił się rolą dobrego wujka (chyba przygotowanie do roli dziadka) i można było pojechać do domu.
Zdjęciem kompletnej ekipy kończę relację z wędrowania po Beskidzie Niskim jesienią 2019 roku.
Zakończenie: Odwiedzeniem Lackowej nie muszą się kończyć wyrypy w BN. Kopczyków i miejsc godnych do poznania jest jeszcze tutaj sporo. Bodaj że BN jest bardzo rozłożysty. No i nasza forumowiczka z inicjałami BN nie może teraz spocząć na laurach. Dziękuję za opiekę i troskliwość.
KONIEC