Taka "membrana" przestanie działać jak tylko impregnacja się zużyje, czy też się zabrudzi, szkoda wydawać kasę, z polskich polecam Alvike i generalnie nieprzemakalność od 20000 w górę. Kiedyś zaoszczędziłem, kupiłem "10000" kurtka była ok do pierwszej grubszej zimowej akcji, potem nadawała się do śmietnika, podejrzewałem, że membrana jest odwrotnie wszyta
Oszczędność skończyła się na kupnie kolejnej. Alvike miałem długo, dawała radę w Alpach, jedyna jej wadą, że się ciężka robiła na długim deszczu. Znam kilka osób co jeszcze używają i sobie chwalą, moja pożyczona zaginęła.
Ale... jak Ci nie szkoda to kup goretexa i już. Ja miałem kiedyś dostawcę za pół ceny z zachodu. Teraz są wyprzedaże albo też poszukaj outletu,u nas np. jest z cenami od 70% sklepowych w dół, tzw zeszłoroczne modele konkretnych firm.
Mój "strój" zimowy od innego różni się głównie bielizną, długi rękaw koszulka i getry. No i buty, ale nie jakieś ocieplane tylko bardziej pancerne, sztywna podeszwa, w niektórych sklepach zwane "modelem alpejskim" W plecaku waciak, ale jak już wyżej polecano, dobrym wyborem jest puchówka, z decatlonu może być.