Mallaidh
    
Postów: 3,717
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status:
Offline
|
RE: Chorwacki rekonesans - Plitwice, Pag, Velebit.
Wreszcie przyszedł czas na wycieczkę w góry. Wycieczkę, nie wyprawę, bo na taką nie było jakoś ochoty. Wprawdzie przed wyjazdem mieliśmy ambitniejsze plany, jednak ja już nie pierwszy raz byłem w Chorwacji o tej porze roku i wiem , że w takim upale górskie wyjścia mijają się z celem. Przynajmniej dla mnie. Choć widoki na na te górki kusiły strasznie, nie daliśmy się ponieść fantazji wyjścia gdzieś wyżej. A nawet Gosia3ek w końcu przyznał mi rację i stanęło na normalnym wyjściu do Parku Narodowego Paklenica. Park stanowią dwie doliny, głęboko sięgające w głąb Velebitu. Wielka Paklenica, to jak sama nazwa wskazuje, ta większa dolina. Druga to Mała Paklenica. Wielka jest mekką wspinaczy. Jest tu mnóstwo dróg wspinaczkowych o rożnym stopniu trudności, a ściany wąwozu aż proszą się o eksplorację. Największa atrakcją jest 700 metrowa ściana Anica Kuk. Druga dolina jest krótsza i węższa oraz dzika i nie udostępniona wspinaczom. Stanowi rezerwat dla wielu gatunków ptaszydeł i nietoperzy, a także niedźwiedzi i wilków. Wybraliśmy na spacer Wielką Paklenicę celem dojścia do schroniska na końcu doliny, skąd już na pasmo "jedyne" 5 godzin.
Na parkingu znów śmietanka towarzyska, tłum ludzi, jest dużo Niemców, ale są i nasi. Słychać czasem z góry rodzime komendy : "Tomek, qrwa, asekuruj! " i inne. Ludu jak na Krupówkach tudzież ceprostradzie, ale im wyżej tym tłum się przerzedza. Nie wielu osobom chce się pchać dalej. Pogoda dziś piękna, ale żar z nieba leje się straszny, ja po chwili jestem cały mokry i najchętniej skoczyłbym do potoku, gdyby nie fakt, że sobie wysechł. Szlak biegnie zaroślami, a wyżej bukowym laskiem i wyprowadza najpierw do jednego, a potem drugiego schroniska. To dobra baza wypadowa do ataku na grań. Z pewnością kiedyś ją wykorzystamy, ale na dziś wystarczy, cała czwórka marzy o powiewie wiatru i zimnym piwku. Spadamy więc w dół oglądając popisy ludzi na skałach. Teren wart odwiedzenia, najlepiej wiosną lub jesienią.
Anica Kuk
Więcej fot - o tu.
No i to by było na tyle. Takie mieliśmy tygodniowy wypad z rodziną. Kilka górskich planów na przyszłość się narodziło, jak będzie okazja, to powrót w ten rejon o chłodniejszej porze roku może być ciekawą przygodą.
P.S. Dla Stasia - tak, właśnie w Plitwicach oraz Paklenicy kręcono wiele scen z całej serii Winnetou. Aż sobie muszę to obejrzeć i przypomnieć
Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-01-2011 07:33 PM przez Mallaidh.
|
|