Mallaidh
    
Postów: 3,717
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status:
Offline
|
RE: Chorwacki rekonesans - Plitwice, Pag, Velebit.
Kolejne dwa dni poświeciliśmy na wycieczki po wyspie. Pogoda tym razem dopisywała, wrześniowe słońce dopiekało całkiem ładnie i szybko przybraliśmy kolorki pieczonych na ruszcie świnek. Najpierw pojechaliśmy na drugą stronę wyspy, z której widok roztaczał się na kolejne wysepki i gdzieś tam w dali, na widnokręgu było już tylko morze. Płaskie to morze, stwierdził kiedyś gosia3ek, więc zgodnie stwierdziliśmy iż nasze widoki z okna są jak najbardziej udane. Zwiedziliśmy kilka plaż, głównie kamienistych, dziewczyny chciały na nich leżakować, ale razem z bratem przegoniliśmy je na inne miejsce - powód - nie brały nam ryby .
Doczłapaliśmy na samiutki koniec wyspy, a potem kolejna ukryta między wzgórzami plaża skusiła nas na leniwe popołudnie. Było ciepło, był piasek, no i były rybki, więc wszyscy zostali zadowoleni. Jedyny minus - to cholernie zimna woda w morzu. Akurat wiatr przywiał jakiś zimny prąd morski, bo kości łamało jak Morzu Barentsa, a nie w Adriatyku.
Wieczorem - kolacja przygotowana z morskich łupów. Panie z zaciekawieniem, a może lekką obawą , przyglądały się wyczynom panów w kuchni, popijając chorwackie wino. Cóż, szału nie było - z całej patelni rybek zostały jedynie jakieś bliżej niezidentyfikowane kawałki mięska, ości i skórek . Pozostało więc obejść się smakiem i przy najbliższej okazji zakosztować owoców morza w restauracji.
plaża zaraz pod domem:
górołaz nie w swoim żywiole
widok na Pag i Paski Zalew z pobliskiego szczytu:
sam koniuszek wyspy:
widok z Pagu na północ:
nasza ulubiona plaża:
miasteczko Pag:
i zachód słońca nad morzem:
całość zdjęć - TU
Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-01-2011 07:31 PM przez Mallaidh.
|
|