w masywie snieznika jest jeszcze jedno mile schronisko w miedzygorzu. sie stodola zwie nocleg kosztuje 9zl a za psa placic nie trzeba. super atmosfera. mysle ze kazdy goromaniak z psem bedize zadowolony http://www.pttk.sltzn.katowice.pl/STODOLA.HTM
Czy ktoś wie, czy po Bieszczadach mozna z kundlem łazić. Jak jest w obrębie parku i poza nim? Mam zamiar na wakacje z rodziną się wybrać i Fiona wtedy tez z nami jedzie. Moze mi poza tym ktoś polecić jakies zaciszne pole namiotowe? Pech chce ze to w sierpniu -Bieszczadzkie Anioły więc ludzi bedzie masa. Ustrik może Ty coś wiesz, Maryśka ty tez pewnie zwracałaś uwage jak z psem w Bieszczadach.
Rosną skrzydła u ramion,
czas się w wieczność przemienia,
obłocznieją wszystkie ziemskie sprawy,
gdy zmierzamy do szczytu po kamieniach...
Danusiu, jakis czas temu byla mozliwosc wprowadzania w kagancu i na smyczy z tego co pamietam, potem byl calkowity zakaz a pozniej mieli chyba jakies poprawki wnosic, czy cos... nie wiem, na czym stanelo (swego czasu przegladalam wlasnie w tej sprawie forum bieszczadzkie..)
Moze Ustrik ma bierzace info, albo moznaby po prostu zadzwonic do BPN i zapytac..
Wiem natomiast, ze ludzie jak chodzili tak chodza z psami..
KasiaA napisał(a):
Przepraszam z off: maryś, idziesz dzisiaj na ścianke?
dzisiaj niestety nie dam rady
"Tam na dole zostało wszystko to, co Cię męczy,
Patrząc w góry w około świat wydaje się lepszy..."
osobiście to odradzam wyjazd w Bieszczady na Bieszczadzkie Anioły. można, jesli nie chce się iść w góry, bo szlaki są jak rondo mogilskie w krakowie - ciasno, duszno, głośno. z psem to ogólnie na szlaki nie wolno wchodzić w sezonie, ale myślę, że jak będziesz miała dla pieska kaganiec, woreczek i łopatkę to strażnik da se spokój. chyba, że będzie to jakiś upierdliwiec. pole namiotowe znajdziesz w Berehach Górnych przy trasie Górne - Wetlina. Baza wypadowa na Caryńską i Wetlińską. Pozatym myślę, że zacisznym miejscem będzie "Ostoja" w Suchych rzekach zaraz za Zatwarnicą. latem tam może być dość wesoło pozatym miejscówka jest tuż pod Wetlińską.
dziękuję za odpowiedzi. Przemyślę jeszcze temat poważnie, bo nie chce mi sie jechac w tłum ludzi, może jednak w Beskid Niski zamiast Bieszczad pojedziemy, a w Bieszczady jesienią. Zobaczymy. Dziękuję kochani za odpowiedzi.
Rosną skrzydła u ramion,
czas się w wieczność przemienia,
obłocznieją wszystkie ziemskie sprawy,
gdy zmierzamy do szczytu po kamieniach...
Planujemy wybrać się na Babią Górę. (dzisiaj mi się śniła )
Jedną próbę podejścia już mieliśmy, ukradkiem przeszliśmy nocą z psem. Niestety warunki na Królowej Beskidów tak się zmieniły, zaśnieżyła potwornie, że musieliśmy zrezygnować.
Chciałabym dowiedzieć się jak to jest z podejściem od Słowackiej strony. Wiem, że Słowacy nie sa przeciwni wprowadzaniu psów (i chwała im za to!). Czy polecilibyście najlepszą trasę zważając na podejście z psem. Prosiłabym także o informacje dotyczące schronisk, bo po polskich górach dopiero raczkuję, a w słowackich jestem zielona Wolałabym bazować na Waszych relacjach niż na przewodnikowych inf.
Generalnie jest tak, że w parkach nie możesz wprowadzać psów w Polsce.
Jesli schroniska są na terenie parku, to nie możesz tam być z psem. Ale np możesz być z psiakiem na Turbaczu w schronisku (poza parkiem), na pewno możesz nocować tam z psem. Jest jakaś opłata, chyba 4-5 zł. Z psem byłam też na Radziejowej.
Tyle wiem
"[Tatry]...Przeto stałyście się marzeniem, tęsknotą ludzi spragnionych modlitwy bezsłownej i słońca"
Ja w tym roku też przymierzałam się do Babiej od słowackiej strony....ale niestety nic z tego nie wyszło
Piszę teraz z głowy, bo nie mam mapy przed sobą - mam nadzieję że się nie rąbłam:
Z Oravskiej Polhory żółty szlak prowadzi na Babią [wg mapek 4 godz 10 min], a czerwony na Małą Babią. Ale chyba po drodze nie ma żadnego schronu po słowackiej stronie, a do Markowych z wiadomych przyczyn z psem nie zejdziesz - więc trzeba zabrać odpowiedni prowiant.
Ja miałam taki plan: Z Oravskiej żółtym na Babią, niebieskim na małą Babią i czerwonym z powrotem do Oravskiej - tam nocleg. A następny dzień w Rohacze - Chata Zverovka jako baza wypadowa i tam dwa dni.
Wg informacji od znajomego GOPR-owca niebieskim szlakiem wzdłuż granicy można z psem swobodnie łazić bo jest to słowacki szlak i nic do niego nie mają polscy strażnicy PN ...
Do Oravskiej jeżdżą autobusy z przejścia w Korbielowie..
Też bardzo chętnie dowiem się czegoś więcej od osób które przemierzyły tamte rejony
Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-10-2008 12:17 PM przez Dosia.
To i ja coś dorzuce. Zmienie troche temat.
Z pieskiem będziecie mile widziani także w schronisku Cyrla w Beskidzie Sądeckim. Jest to prywatne bardzo klimatyczne schronisko. Czworonogi są tam mile widziane. A teraz cennik:
o ile dobrze pamiętam to:
1) miska wody - wratis
2) miska mleka - jakieś 3 zł
3) miska suchej karmy Chappi lub Pedegree 5 - 6 zł