|
Urlop wypoczynkowy w Gorcach
|
| Autor |
Wiadomość |
Pedro
Administrator
      
Postów: 5,509
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Jul 2006
Status:
Offline
|
Urlop wypoczynkowy w Gorcach
Wyszedłem z Ochotnicy Dolnej. Najpierw poszukiwania przytulnego parkingu na czyimś podwórku dla mojego autka. Na pytanie mieszkańców gdzie idę mówię że Turbacz. Chwila konsternacji i słyszę, że to przecież daleko i to nie stąd trzeba wychodzić. Ja jednak pozostaje przy swoim. Jeszcze nigdy nie szedłem całym odcinekiem pomiędzy Lubaniem a Turbaczem. Trasa zresztą nie jakaś straszna, choć moja godzina wyjścia - 13.00 trochę nie korelowała z 30 kilometrową trasą. Ruszyłem więc szybkim krokiem w górę. Czas gonił.
Na szlaku pustki, dopiero pod głównym grzbietem spotykam jednego turystę. Jak się dowiaduje o moich dzisiejszych planach patrzy na mnie mam wrażenie z politowaniem. Ale co tam, wymyśliłem sobie "relaksacyjny" urlop to mam co chciałem 
W międzyczasie zaczęły mi doskwierać tabuny latających much. Cholery jedne zgromadziły się nade mną w takiej ilości, że czym prędzej założyłem kaptur... A ten przydał się dodatkowo już chwilę później. Szedłem akurat przez dość rozległą polanę, najpierw parę kropel a chwilkę później ściana wody skutecznie pogoniła mnie pod jedyną w okolicy choinkę która i tak schronienia mi nie zapewniła. Tam zmiana krótkich spodenek na długie i dalej jazda, na Lubań - czyli w przeciwną stronę niż Turbacz 
Na szczycie widzę tylko krzyż. No i chmury oczywiście... Już mam odchodzić kiedy robi się jakaś przerwa i widzę fajne obłoki i niebo. Innych widoków dalej brak.
Wreszcie zaczynam iść w stronę schroniska. Wędrówkę urozmaicają mi na przemian kałuże błotne i muchy. Ale urlop myślę sobie. No i chwilę później w wyniku niespodziewanego poślizgu ląduję na ziemi utaplany w błocie. Jeszcze lepiej 
Pogoda jakby się poprawiła, ale miało to też i swoje złe strony. O ile wcześnieś było dużo much, to teraz już było ich ogromnie dużo. Raz jak się zatrzymałem to ciężko się było przebić wzrokiem do powierzchni kurtki tak była "zamuszona". Plus tego był taki, że naprawdę szybko szedłem uciekając przed tą czarną plagą 
Około 18.00 przeciąłem asfalt na Przełęczy Knurowskiej no i rozpocząłem drugie w tym dniu dłuższe podejście. Ludzi malutko, bo to i środek tygodnia i w dodatku dość późna godzina.
Jeszcze postój mały pod Kiczorą, delektuję się złocistym browarkiem - w końcu wypocząć tu przyjechałem. Tzn. tak sobie wmawiam bo wypoczęty to byłem bardziej po wczorajszej robocie niż po dzisiejszej urlopowej trasie 
Kilkadziesiąt minut później przekraczam próg schroniska i płącę za wielosobowy pokój... Są tam już cztery inne osoby, a dokładniej dwie pary. Ale to tylko przez chwilę, okazuje się że po moim zakwaterowaniu one się przekwaterowały do innego pokoju... 
-----
Dzień II
Rankiem zamawiam płatki z mlekiem. Ta tylko że musiałem odkopać parę łyżek płatków żeby zobaczyć kapkę mleka na dnie talerza. Po tak wykwintnym posiłku ruszam w drogę 
Widoki niestety marne. Niby pogoda w porządku, ale nawet nie widać zarysów Tatr. Wkrótce wkraczam też na najgorszy chyba odcinek trasy - gdzie spotykam koparkę Całość ścieżki jest natomiast tak rozjeżdżona że przez 20 minut idę jednym wielkim bajorem.
Postój na Jaworzynie Kamienickiej skąd są uważam jedne z ładniejszych widoków w Gorcach. A później to już nic specjalnego się nie wydarzyło. No poza tym że mnie trochę nowe buty obtarły.
Jadąc w okolice Krosna mam po drodze Nowy Sącz, więc oczywiście odwiedzam dwa Usery Nowosądeckie 
Te w rewanżu odwiedzają mnie dzień później, a co się wtedy wydarzyło to już niejaka Gosia3ek opisała w wątku o Morskim Oku i Wyhorlacie 
PS. Zdjęcia będą później.
Górskie Forum Internetowe - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl)
|
|
| 22-08-2009 09:22 AM |
|
 |
mieciur
- - user - -
    
Postów: 1,889
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status:
Offline
|
RE: Urlop wypoczynkowy w Gorcach
|
|
| 22-08-2009 10:55 AM |
|
 |
Fazik
Kierowca TYRa
    
Postów: 6,690
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status:
Offline
|
RE: Urlop wypoczynkowy w Gorcach
ehh Admin, Ty to chyba jesteś normalny inaczej  zamiast sobie wypocząc to idziesz taplać sie w błotku ...
A wiesz ile takie kąpiele błotne kosztują w jakimś podrzędnym SPA a on miał gratis 
Admin GUPI nie jest , wie co robi (chyba )
Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
|
|
| 22-08-2009 12:45 PM |
|
 |
lapikus
    
Postów: 2,441
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2009
Status:
Offline
|
RE: Urlop wypoczynkowy w Gorcach
Pedro!
Czytając posty z Twoim "udziałem", zdążyłem się już przyzwyczaić do tego, że jesteś straszliwym harpaganem, jeżeli chodzi o rozwijane szybkości marszu na szlakach. Tutaj jednak przeszedłeś samego siebie. Dobrze, że tym razem nikogo za sobą nie wlokłeś, bo niechybnie w tej błotnej kałuży skonałby z wycieczenia. Pogoda? Nie powiem, niczego sobie! Na temat nieprzewidzianych przeszkód na szlakach, też się czegoś ostatnio dowiedziałem. Udało mi się jednak uniknąć bliższego kontaktu z błotną mazią powyżej cholewek butów. Ładnie to tak gruchające pary z pokoju wyganiać? Nie wstyd Ci? Pożałowałeś parę groszy na mniejszy pokój, to i na ilości mleka pani gospodyni to sobie odbiła. Widzę, że Ciebie nowe buciki trochę gorzej potraktowały, niż mnie, moje. Mam nadzieję, że szybko się rozchodzą i będziesz równie z nich zadowolony, jak ja teraz. Coraz częściej zaczyna chodzić mi po głowie przejście czerwonym szlakiem od Krynicy do Rabki Zdrój. Umiejscowiłem go w luźnych planach na przyszły rok. Zobaczymy?
Życie już dawno nauczyło mnie wielkiego szacunku, pokory i cierpliwości do gór!!!
|
|
| 22-08-2009 01:15 PM |
|
 |
Stasiu
    
Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status:
Offline
|
RE: Urlop wypoczynkowy w Gorcach
Jeszcze nigdy nie szedłem całym odcinekiem pomiędzy Lubaniem a Turbaczem. Trasa zresztą nie jakaś straszna, choć moja godzina wyjścia - 13.00  trochę nie korelowała z 30 kilometrową trasą. Ruszyłem więc szybkim krokiem w górę. Czas gonił.
Widzę Pedro, że ostatnim czasem przeistaczasz się ze ścigacza poważniaka na ścigacza żartownisia. 
W międzyczasie zaczęły mi doskwierać tabuny latających much. Cholery jedne zgromadziły się nade mną w takiej ilości, że czym prędzej założyłem kaptur... A ten przydał się dodatkowo już chwilę później. Szedłem akurat przez dość rozległą polanę, najpierw parę kropel a chwilkę później ściana wody skutecznie pogoniła mnie pod jedyną w okolicy choinkę która i tak schronienia mi nie zapewniła.
Wiem o czym mówisz. Jednak tej muszej biedy sam sobie napytałeś. One Ci pomogły zwiększyć prędkość z 5 km/godz. na 8 km/godz. Jeszcze, że pani Burza się gdzieś zapodziała, to byś z pod tego smreka uciekał kopając sobie piętami w t... . 
No i chwilę później w niespodziewanego poślizgu ląduję na ziemi utaplany w błocie. Jeszcze lepiej 
Prawdziwa wywrotka alá Gosia3czek. Szkoda, że fotografa przy tym nie było. 
Kilkadziesiąt minut później przekraczam próg schroniska i płącę za wielosobowy pokój... Są tam już cztery inne osoby, a dokładniej dwie pary. Ale to tylko przez chwilę, okazuje się że po moim zakwaterowaniu one się przekwaterowały do innego pokoju... 
Lapikusie, ja bym sobie nic nadzwyczajnego nie przedstawiał. Ja bym też czmychnął, kiedy bym miał spać w pokoju z osobnikiem w towarzystwie chmary much i upaplanego tak, żeby nawet wieprzowinka się wstydziała. 
Co do wędrówki Pedrosie, to masz te same intencje wędrowca co ja:
+ wszyscy sobie pukają w czoło (nie z GŚ), kiedy słyszą o trasie wędrówki,
+ na urlopie się nie wypoczywa, 
+ w tym roku chmara much - bez tego ani rusz,
+ pogoda Madziorna
jedynie czego jeszcze w tym roku nie wykonałem (nie wiem czy to + albo -)
- kąpiel błotna z całym rynsztunkiem.
Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-08-2009 06:49 PM przez Stasiu.
|
|
| 22-08-2009 06:46 PM |
|
 |
Mallaidh
    
Postów: 3,717
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status:
Offline
|
RE: Urlop wypoczynkowy w Gorcach
Hehe dowcipniś z tego jegomościa
Ale żeby iść na Turbacz zahaczając jeszcze o Lubań?
Gdybym nie wiedział że to GŚiowiec stwierdziłbym, że komuś się kierunki pomyrdały
|
|
| 23-08-2009 06:17 PM |
|
 |
gosia3ek
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
    
Postów: 3,824
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2007
Status:
Offline
|
RE: Urlop wypoczynkowy w Gorcach
|
|
| 23-08-2009 08:05 PM |
|
 |
lapikus
    
Postów: 2,441
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2009
Status:
Offline
|
RE: Urlop wypoczynkowy w Gorcach
heh a może to że ludzie uciekli z pokoju oznacza, że już jesteś znany w beskidzkich schroniskach??  i niedługo Cię przestaną wpuszczac
Tak strasznie rozrabia? Od tej strony jeszcze admina nie poznałem. Może jakieś szczególiki?
Życie już dawno nauczyło mnie wielkiego szacunku, pokory i cierpliwości do gór!!!
|
|
| 23-08-2009 08:17 PM |
|
 |
Pedro
Administrator
      
Postów: 5,509
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Jul 2006
Status:
Offline
|
|
| 23-08-2009 09:12 PM |
|
 |
lapikus
    
Postów: 2,441
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2009
Status:
Offline
|
RE: Urlop wypoczynkowy w Gorcach
Eeee......noooo.... rozczarowałem się. Gdzie to błoto, gdzie ten deszcz, gdzie te tabuny much???
Jak to rewelacji nie ma? Jest wszystko to, co potrzeba. Góry, szlak, pejzaże i turysta, bez którego tych zdjęć by nie było. Czego więcej chcieć?
Życie już dawno nauczyło mnie wielkiego szacunku, pokory i cierpliwości do gór!!!
|
|
| 23-08-2009 09:23 PM |
|
 |
Pedro
Administrator
      
Postów: 5,509
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Jul 2006
Status:
Offline
|
RE: Urlop wypoczynkowy w Gorcach
ehh Admin, Ty to chyba jesteś normalny inaczej
Dzięki Krzychu 
Ale żeby iść na Turbacz zahaczając jeszcze o Lubań?
Gdybym nie wiedział że to GŚiowiec stwierdziłbym, że komuś się kierunki pomyrdały 
Jakby się pomyrdały to by chyba nie było źle. Gorzej jak sobie uświadamiam że ja to zrobiłem specjalnie w ramach chęci wypoczęcia 
ehhh no w padającym deszczu Lubań bym już chyba sobie odpuściła - mgła i deszcz z lubania będzie tak samo wyglądać jak z każdego innego miejsca na szlaku.
A jednak ciut inaczej. Gdzie indziej krzyża nie było 
heh a może to że ludzie uciekli z pokoju oznacza, że już jesteś znany w beskidzkich schroniskach??  i niedługo Cię przestaną wpuszczac
Oj, tam przesadzasz W ostatnim czasie oprócz tej ucieczki współlokatorów to zanotowałem tylko jedną pobudkę - zafundowaną przez obcego osobnika, któremu rzekomo przeszkadzało moje cichutkie chrapanie 
boszzzzz pracując w Twojej branży i spotkać w górach koparkę - to trauma musiała być
I tak dobrze że nie walec 
Tak strasznie rozrabia? Od tej strony jeszcze admina nie poznałem. Może jakieś szczególiki?
Plotki Lapikusie i niemal pomówienia Nie słuchaj insynuacji Ekipy Sądeckiej. Oni czerpią radość z naśmiewania się z osoby adminowej
Górskie Forum Internetowe - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl)
|
|
| 24-08-2009 04:53 PM |
|
 |
maciek
Moderator
     
Postów: 3,493
Grupa: Moderatorzy Forum
Dołączył: Jan 2008
Status:
Offline
|
RE: Urlop wypoczynkowy w Gorcach
Kilkadziesiąt minut później przekraczam próg schroniska i płącę za wielosobowy pokój... Są tam już cztery inne osoby, a dokładniej dwie pary. Ale to tylko przez chwilę, okazuje się że po moim zakwaterowaniu one się przekwaterowały do innego pokoju... 
Musiałeś zrobić na nich piorunujące wrażenie. 
A później to już nic specjalnego się nie wydarzyło. No poza tym że mnie trochę nowe buty obtarły.
Na takie nowe, obcierające buty już dawno znalazłem sposób. Profilaktycznie obklejam stopy plastrami w newralgicznych miejscach i jest dobrze.
Lekka, miła relacja -akurat w sam raz dobra do śniadania.
|
|
| 26-08-2009 05:47 AM |
|
 |