Dziś lało. Z małymi przerwami na kropienie.
Miast gór, były grzybobranie. Słabe, bo za morko, za zimno, ale kolacja zacna była Kurki i kilku prawdziwków na nią się stawiło.
O takich np. :
A u mnie nic nie ma. Nie wiem gdzie Ci ludzie chodzą, że gadają, że grzyby są. Byłam w sobotę i wróciłam z pustą siatką. Zobaczymy może coś wkrótce wyrośnie
A u mnie nic nie ma. Nie wiem gdzie Ci ludzie chodzą, że gadają, że grzyby są. Byłam w sobotę i wróciłam z pustą siatką. Zobaczymy może coś wkrótce wyrośnie
W zeszłym roku sporo chodziłem za nimi. Jako, że lasy były dla mnie nowe, więc miałem ze sobą GPS-a. Przy ładnych grzybniach zapisywałem punkty, więc teraz będę chodził od punktu do punktu. Ciekawe, jaki będzie efekt.
Problem w tym, że jeszcze wszystkich nie przejadłem ...i jak tu zbierać nowe, jak w słoikach i zamrażarce ich sporo? , a na grzybki chciałoby się iść
Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-07-2011 07:04 AM przez chief.
W zeszłym roku sporo chodziłem za nimi. Jako, że lasy były dla mnie nowe, więc miałem ze sobą GPS-a. Przy ładnych grzybniach zapisywałem punkty, więc teraz będę chodził od punktu do punktu. Ciekawe, jaki będzie efekt.
Problem w tym, że jeszcze wszystkich nie przejadłem ...i jak tu zbierać nowe, jak w słoikach i zamrażarce ich sporo? , a na grzybki chciałoby się iść
Ja mam na to sposób - dużo grzybów po prostu znajomym oddaję. Dzięki temu zimą mam w każdym domu bazę na wódkę pod grzyby
Jajecznica - wiadomo. Tylko ja wolę do tego jeszcze cebulę. Wszystko, co smażone, najlepsze z cebulą
W śmietanie spróbowałem zrobić 2 razy, ale jakoś mi to nie wychodzi
W panierce - identycznie jak Czubajka Kania. Kanie są niewątpliwie smaczniejsze.
Nie nakłaniam, nie namawiam, ale jeśli ma ktoś ochotę spróbować, niech sobie zeżre jednego czerwonawego, a będzie już tego grzyba zbierał.
Wystarczy przyglądnąć się jemu w necie i jedynemu podobnemu - plamistemu (podobno silnie trujący więc lepiej być pewnym). Jak dla mnie, nie da się ich pomylić.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-07-2011 12:45 PM przez szewczyczek.
@Szewczyczek, Ty sie lepiej przyznaj, ze w tych muchomorach, to bardziej Ci chodzi o właściwości halucynogenne
Co do tego muchomora czerwieniejącego, to uprawiasz trochę, a nawet więcej niż trochę ryzykowna grę. Moim zdaniem jest zbyt podobny do muchomora plamistego, aby zachęcać do jego zbierania. Takie coś mogą robić moim zdaniem TYLKO bardzo doświadczeni grzybiarze, a to jest forum górskie, a nie grzybiarskie.
Piszesz, że trudno pomylić m. czerwieniejącego z plamistym, ale pamiętaj, że sporo osób zatruło się myląc kanię z m. sromotnikowym, a przeca je jeszcze trudniej pomylić.
Ciekawe ile Czechów wylądowało już w szpitalu?