Byliśmy jesienią i powiem szczerze ? to był sztosowy wyjazd! ???? Niby już po sezonie, trochę śniegu w wyższych partiach, ale właśnie ten miks złotej jesieni i resztek śniegu dodał całości klimatu. Było emocjonująco, miejscami technicznie, ale dokładnie o to chodzi w ferratach.
Nie było tłumów, pogoda dopisała, a drużyna dała z siebie wszystko ? walka ze zmęczeniem, śliskie podejścia, szukanie stalówek w śniegu... i masa śmiechu. Jeśli ktoś szuka wrażeń i ma trochę obycia w górach, to jesień w Dolomitach to petarda.
Zerknij sobie tutaj: https://dolomitynaferratach-przewodnik.p...co-to-jest ? masa przydatnych info, opisów tras i fajnych inspiracji właśnie na takie bardziej surowe, ?po sezonowe? wypady.